Przejdź do głównej zawartości

Wyniki i… moje kawy


Wiem, wiem! Bardzo niecierpliwie czekacie już na wyniki, ale zanim przejdę do sedna, to opowiem Wam moją kawową historię:) Przeczytałam ogromną ilość Waszych komentarzy i pięknych kawowych opowieści, za które bardzo serdecznie dziękuję. To była dla mnie duża przyjemność, zwłaszcza, że po wieloma z nich mogłabym się podpisać- ja też uwielbiam kawę i nie wyobrażam sobie bez niej ani jednego dnia. Tak jest od wielu, wielu lat- nawet wolę nie wspominać od ilu, bo tak naprawdę swoją pierwszą kawę, zaparzoną tylko i wyłącznie dla mnie, wypiłam kiedy miałam sześć lat:) Tak, tak- dobrze przeczytaliście- 6 xD 
W domu moich wujków-dziadków z którymi jako dziecko spędzałam bardzo dużą ilość czasu, zawsze po południu dorośli pili kawę- taką nasypaną do szklanki i zalaną wrzątkiem (to były przecież czasy PRL-u:)), ale za to świeżo zmieloną w starym, ręcznym młynku i - ex tempore- zaparzoną. Uwielbiałam zarówno ten unoszący się w całym domu aromat, jak i wyrazisty smak kawy i pewnego dnia w końcu dostałam swoją pierwszą kawę- a właściwie pół kawy z porcją lodów waniliowych… 
Od tego momentu poczułam się dorosła:)) 
Oczywiście w ciągu lat pojawiały się nowe metody parzenia kawy, zmieniały się "kawowe" mody; zmieniali się ludzie, w których towarzystwie piję kawę i moje "kawowe" zwyczaje, ale miłość do kawy pozostała niezmienna.
Dlatego z ogromną radością zorganizowałam dla Was konkurs, w którym nagrodą jest ten kawowy gadżet.
Żałuję, że ekspres jest tylko jeden, bo najchętniej obdarowałabym wszystkich miłośników kawy!







Jeszcze raz dziękuję za wszystkie komentarze i… ogłaszam, że ekspres Ariete wędruje do

Gratuluję serdecznie i bardzo poproszę o adres do wysłania nagrody
(na maila: kalinki.summerhouse@op.pl)

Pozdrawiam cieplutko, dziękuję wszystkim za udział w zabawie oraz bardzo, bardzo dziękuję sponsorowi - sklepowi Rossi.pl za tę fantastyczną nagrodę, którą ufundował!

A już za niedługo zapraszam na kolejny post z Kalinek- będzie również "kawowy"

PA!!!

Komentarze

  1. ale szkoda :( gratulacje dla szczęśliwej wylosowanki

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję. Bardzo fajna nagroda ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję zwyciężczyni i dziękuję za zabawę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pysznej kawusi życzę zwyciężczyni i gratuluję. Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. gratuluję i dziękuję za zabawę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozbawiła mnie Twoja kawowa historia! ;) Aż spróbowałam sobie przypomnieć moją pierwszą kawę, ale niestety mi się nie udało... Bardzo dziękuję za zabawę, zwyciężczyni gratuluję i niech kawa będzie przepyszna! :) A ja idę popijać moją wieczorną herbatę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Tylko muszę sprostować jedną rzecz- bo tym razem to nie zwyciężczyni tylko zwycięzca:))))

      Usuń
  7. Gratuluję wygranej! Kawusia to wspaniała rzecz. W każdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ah mega się ciesze;) Bardzo mi miło:) Dziekuje:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za zabawę :)

    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję! A kawę uwielbiam ponad wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję i dziękuję za zabawę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję nagrody:)
    Pięknie dziękuję za zabawę. A z tą kawą to niesamowita historia:) 6 lat! Aż trudno uwierzyć:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Fakt- ja teraz jako mama raczej nie dałabym mojemu 6/ letniemu dziecku takiej mocnej kawy:) Ale dziadkowie nie potrafili mi niczego odmówić;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję i dziękuję za emocjonująca zabawę:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratulacje , dzięki za emocjonującą zabawę i zapraszam do mnie w odwiedziny http://szafa4drzwiowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję i dziękuję za zabawe

    OdpowiedzUsuń
  17. To Ty mała kawoszka już byłaś Kalinko :))) Dziękuję za zabawę i gratuluję takiej mega nagrody!!!!!!
    Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj byłam! I jestem nieustająco kawowym maniakiem:))

      Usuń
  18. Gratuluję wygranej, dzięki za zabawę i zapraszam do mnie na Candy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratulacje dla zwycięzcy :) , Dziękuje za zabawę :))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję wspaniałej nagrody i bardzo dziękuję za świetną zabawę :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Przez przypadek usunęłam tutaj komentarz dotyczący parzenia kawy w szklance w czasach PRL, ale oczywiście na niego odpowiadam, bo ja te czasy doskonale pamiętam, jak również początek lat dziewięćdziesiątych, kiedy jeszcze wiele osób tak piło kawę, ale potem pojawiły się inne metody przygotowywania kawy- m.in ekspresy przelewowe, potem była moda na kawę rozpuszczalną itd. Mody się zmieniają i przyznam, że w tej chwili znam tylko jedną osobę, która robi sobie taką kawę, a preferuje ten sposób, bo lubi mieć w kawie fusy...

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratuluję Szczęściarze ślicznej nagrody:-) I witaj w klubie kawoszek Kalinko!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratulacje dla zwycięzcy. Dzięki za konkursową zabawę.
    MichAsia

    OdpowiedzUsuń
  24. gratuluję i dziękuję za zabawę ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Słońce, dziękuję bardzo za zorganizowanie zabawy i gratuluję wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Że też przegapiłam taką zabawę ... Moje pierwsze kawy to słodkie cappuccino z proszku. Wówczas było bardzo modne. Do prawdziwej, parzonej musiałam dojrzeć :)
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  27. I am extremely impressed along with your writing abilities, Thanks for this great share.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale szkoda, że też wcześniej nie znałam tego bloga :( Czekam z niecierpliwością na następne konkursy.

    OdpowiedzUsuń
  29. Gratuluję i czekam zatem na następne konkursy :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…