Przejdź do głównej zawartości

Winter pleasures


Witam Was moi Kochani w ten zimowy, lutowy dzień. U nas było dzisiaj wyjątkowo ciepło i słonecznie- czuło się wiosnę wiszącą w powietrzu, nadchodzącą już wielkimi krokami. Ja dzisiaj jednak jeszcze nie wiosennie, ale bardzo zimowo, nastrojowo i romantycznie:)
Bardzo zimowo- bo dziś w nocy wróciliśmy z naszych narciarskich ferii- w doskonałej formie,  naładowani pozytywną energią wiatru, słońca, śniegu i czystego górskiego powietrza. Dla mnie taki zimowy wyjazd na narty to najważniejsze wakacje w roku i o ile latem mogę spokojnie nigdzie nie wyjeżdżać i spędzić urlop na działce, to nart nigdy nie odpuszczam:) Zima to zresztą moja ulubiona pora roku i cieszy mnie wszystko co ma z nią jakikolwiek związek: śnieg, mróz, lód, oszronione drzewa, sople lodu zwisające z dachu, kubek gorącej herbaty, rozgrzewającej po zimowym spacerze, kiedy opatulona pledem czytam książkę lub przeglądam piękny magazyn. Takie właśnie cudo wpadło mi w ręce wczoraj zupełnie przypadkowo- znany Wam zapewne magazyn Jeanne d'Arc Living leżał sobie na półce z czasopismami na małej stacji benzynowej i nie mogłam się oprzeć pokusie, żeby go sobie nie kupić:) Widziałam go wiele razy w sieci, ale mieć go "w realu" to zupełnie co innego...  







Takie zimowe obrazki oglądaliśmy codziennie z naszego okna







Paczuszkę ze ScandiShop z pięknym kubeczkiem i łyżeczką z mojego ulubionego Green Gate odebrałam w przeddzień  naszego wyjazdu i nie miałam okazji nimi się nacieszyć:) Cudna seria Ziggy to jeden z moich faworytów nowej kolekcji- dziękuję!!!










Mnóstwo pięknych inspiracji z magazynu Jeanne d'Arc- wnętrzarskich, lifestylowych, kulinarnych, DIY- np taka urocza kompozycja z sukulentów




A to mój własny sukulent i piękny kalendarz z Decor Island (dzięki Aguś!), w którym zaznaczyłam bardzo ważny dzień w zyciu naszej rodziny-  7-go lutego Mi wróciła do domu po rocznym stypendium w Chinach. 




 I na koniec migawki ze stoku:




Widok na Alpy zrobiony iPhonem w trybie panorama- zawsze kiedy go używam do końca nie wiem co wyjdzie, ale efekt zazwyczaj jest fajny:)



A  w następnym poście moje kulinarne odkrycie ze stoku- będzie pysznie!!!
Pa:)



Komentarze

  1. Tez kupuje sobie od czasu do czasu ten magazyn i uwielbiam przegladac te cudne zdjecia, wracam nawet do tych starszych numerow:) Urocze zdjecia u Ciebie, jak zwykle:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. przepadam za tym siteczkiem z czajniczkiem :) śliczny kubek z łyżeczką.
    ależ musisz się cieszyć z powrotu Mi, wyobrażam to sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Guten Morgen ,
    Was für wunderschöne Bilder , beneide dich richtig, wir könnten dieses Jahr kein Ski Urlaube machen!
    ( mein Arm OP) hat es nicht erlaubt. Abe dafür schaue ich mir deine Fotos noch einmal an .
    Pieknego dnia
    Pozdrawiam cie
    Nina

    OdpowiedzUsuń
  4. Kubek słodki, widoki zimowe przepiękne! Ja jakoś nie mogę polubić zimy, wolę od niej nawet jesień :) Może dlatego, że nigdy nie spędzałam ferii w górach i nie korzystałam z zimowych atrakcji. Muszę kiedyś spróbować, może ją wreszcie polubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jeżdżę na nartach, ale zazdroszczę Ci kontaktu z prawdziwą zimą. We Wrocławiu takiej w tym roku nie było.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne zimowe zdjęcia,pieknie:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny zestaw do zimowej herbaty... i jakże zazdroszczę tych śnieżnych widoków - na północy cała zima jak dotąd ponura, mokra i bezśnieżna:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam :))

    Niestety cos kliknęłam, cos nacisnęłam i utraciłam możliwość publikowania postów na swoim blogu. Już to przebolałam ale szkoda mi troszkę więc założyłam nowy. Jeżeli chcesz - zagadnij do mnie proszę.

    Pozdrawiam serdecznie. Dorota
    http://sielskachata.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Hey!

    Der Post gefällt mir super und auf deinem Blog werde ich nun öfters vorbei schauen!
    Würde mich sehr freuen, wenn du auch mal bei mir vorbei siehst:)

    Ganz liebe Grüße,

    WMBG


    WMBG//Instagram//Lookbook//Facebook//Kleiderkreisel

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny kubeczek , ja ze Scandi mam gwiazdki i kropki a ten Twój troszkę przypomina te z pepco, ale na pierwszy rzut oka widać że to lepsza jakośc , pozdrawiam Adriana z http://thirdfloorno7.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Miło dotrzeć w nowe miejsca :) dzięki rankingowi Magdy mam nowy blog w obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że wpadłaś i przy okazji poznałam Twojego bloga:)

      Usuń
  12. super zdjecia zazdroszcze wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  13. poczęstuję się herbatką:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…