Przejdź do głównej zawartości

Gofry z gruszkami, imbirem i mascarpone



U nas właśnie zaczęły się ferie szkolne i moje dzieci z tej
okazji zażyczyły sobie uroczystego pieczenia gofrów:)
 Ten "ceremoniał" odbywa się tylko wtedy kiedy mam baaaardzo dużo czasu, bo niestety moja malutka gofrownica jest mało wydajna i proces  robienia gofrów, a dokładnie maleńkich goferków dla całej rodziny trwa i trwa... 
Ale dzisiaj, w pierwszy dzień ferii, zgodnie z obietnicą upiekłam górę gofrów, do których zrobiłam lekki krem z serka mascarpone z imbirem i gruszkami.




Przepis na gofry podawałam juz kiedyś na blogu (klick)
Krem z mascarpone robi sie bardzo prosto mieszając 1 mały serek z kubeczkiem jogurtu naturalnego, 2 łyżeczkami świeżo utartego korzenia imbiru i 2-ma pokrojonymi w drobną kostkę gruszkami



















na zdjęciach: talerz i miseczka- Duka, przesiewacz do cukru pudru i serwetka- GreenGate, 
róże z dzbanka stojącego w łazience- fotka na Instagramie


Udanych ferii dla wszystkich, którzy właśnie je zaczynają!

Buziaczki !


Komentarze

  1. wyglądają przepysznie!!
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no nie...nabrałam apetytu, a już prawie 23:(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest rzeczywiście trochę za poźno na gofry:)))

      Usuń
  3. Mmm, wyglądają pysznie...:) Lubię gruszki ale nie próbowałam ich jeszcze łączyć z goframi, może czas spróbować..:) U nas też FERIE!
    Pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gruszki pasują super, ale chyba najwazniejszy jest tu imbir- bardzo podkresla smak gruszek i cały krem nie jest mdły:)

      Usuń
  4. OMG! Super przepis na krem! Koniecznie muszę wypróbować z goframi :)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pycha, ja też chcę, chociaż o tej porze nie powinnam, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam gofry ale gofrownica w sklepie :) Narobilas mi ochoty.... jesli tak smakowaly ( a wierze ze tak ) jak wygladaja to coz... musze kupic i wyprobowac Twoj przepis :))

    Pozdrowka !

    OdpowiedzUsuń
  7. Pycha! Chętnie bym się wprosiła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Smacznego i ..udanego wypoczynku!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale nabrałam na nie ochoty!!!! skorzystam z przepisu i zaserwuję sobie rozkosz podniebienia:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli smakują tak jak wyglądają to po prostu - poezja !!!
    Miłych ferii dla Was :*

    OdpowiedzUsuń
  11. ale pychotka! <3 daj jednego!
    ja dzis planuje zrobic czekoladowe muffiny z gruszkami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ja dawno nie robiłam gofrów...:( Narobiłaś mi smaka! Muszę zrobić...może na tłusty czwartek razem z oponkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mmmm... gofry, dawno nie robiłam. A u nas ferie już się skończyły.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mniam mniam..swietny pomysl gofry zamiast faworkow..a moze by tak sobie podchlebic???..pozdrawiam milo.)

    OdpowiedzUsuń
  15. ostatnio atakują mnie zdjęcia gofrów :) a jeszcze do tego z takim kremem! Pychota...
    Przyjemności życzę :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  16. Zjadłabym...gdyby była możliwość podania przez komputer hihi :)))
    Buźka

    OdpowiedzUsuń
  17. O Rany....zjadłabym ! :)
    tez jakiś czas temu kupiłam gofrownicę i to taka większą - a potem okazało się że nie będziemy jeść mąki pszennej i co teraz? stoi bida w szafce :)

    A.

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam gofry :) Muszę w najbliższych dniach je zrobić, nabrałam na nie ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  19. This is a perfect start for holidays!!! And a fantastic idea. Love not only the recipe love your pictures too!
    All my best
    Elisabeth

    OdpowiedzUsuń
  20. Mniam! Pysznie to wygląda, chyba mam ochotę na gofry... :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Na pewno wypróbuję :) Wyglądają pysznie!
    Zapraszam do nas http://koooty-za-ploty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…