Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2014

Keep calm and eat apples

Sprawa jak wygląda- każdy wie, więc nie będę się rozwodzić na tematy ekonomiczno-polityczne, bo nigdy do tej pory tego nie robiłam w blogowej rzeczywistości i postanowiłam konsekwentnie trzymać się swojej zasady. Ale jak zwykle jesienią jeden post musi być o jabłkach, bo to najpyszniejszy, najzdrowszy owoc na świecie:)  Powodów do jedzenia jabłek jest więc dużo, a obecnie nawet jeszcze więcej... W każdej postaci- np. klasycznego apple crumble. To najprostszy jesienny deser- wystarczy szybko zagnieść kruszonkę i zapiec pod nią owoce



Mój ulubiony przepis to taki z płatkami owsianymi (przepis na 8 foremek do zapiekania):

-100 g roztopionego masła
-100 g płatków owsianych
-200 g mąki
-50 g cukru
-cynamon i cukier do posypania owoców

Skladniki kruszonki mieszamy, układamy na owocach i zapiekamy w temperaturze 190 st C przez około 20 minut.
Zwykle podaję crumble z odrobiną lodów waniliowych lub jogurtem (np. brzoskwiniowym)

Jabłka można zastąpić też innymi owocami- np. śliwkami, winogronami itp…

Potłuczona terakota i inne skarby...

...and The Winner

Hej, hej!
Pewnie czekacie już z niecierpliwością na wyniki giveaway, więc dzisiaj tylko kilka zdjęć z Xi'anu, bo nie mogłam się oprzeć pokusie, żeby nie pokazać Wam m.in. słynnej "Terakotowej Armii", nazywanej "ósmym cudem świata", odkrytej przez chińskich chłopów w 1974 roku w pobliżu miasta Xi'an. Figury 7500 wojowników naturalnej wielkości, z których każda ma inne rysy twarzy, przedstawiające różne emocje, w rożnych bojowych pozach robi niesamowite wrażenie, szczególnie jeśli zdamy sobie sprawę, że wykonano ich około 200 roku p.n.e.













A to Xi'an nocą i spektakularnie oświetlone zabytki "Wieża Bębnów" i "Wieża Dzwonu".






Targowe uliczki w dzielnicy muzułmańskiej i moje chłopaki- z niecierpliwością czekają na zamówione przed chwilą szaszłyki.

Maleńkie szaszłyczki, obok tradycyjnych chińskich pierożków, były naszym ulubionym ulicznym "fast foodem" w Chinach.
Robi je się tam ze wszystkiego: z mięsa, warzyw. owoc…

Last days of summer

Ostatnie dni lata rozpieszczają nas w tym roku piękną, słoneczna pogodą, więc korzystamy z tego skrupulatnie i weekendy spędzamy oczywiście na Kalinkach. Bardzo nam się przydało takie przedłużenie wakacji, które- jak wspominałam- spędziliśmy daleko od domu, na dodatek bardzo intensywnie podróżując i zwiedzając- i w gruncie rzeczy brakowało nam tej letniskowej, leniwej atmosfery. Niespiesznych śniadań; jednej, drugiej, trzeciej kawy; spacerów po okolicy; wylegiwania w łóżku albo na kanapie z książką i kubkiem herbaty...




Na koniec lata i pierwsze dni jesieni (która zbliża się już niestety wielkimi krokami) wybrałam pościel w jeden z moich ulubionych wzorów- paisley, nazywany niekiedy (niesłusznie zresztą) tureckim. Tę piękną pościel i poduszki z chrabąszczem i motylem znalazłam ją przy okazji ostatniej wizyty w IKEA. Nie oparłam sie też pokusie zakupienia świecy o zapachu jagodowych mufinek- pachnie przepysznie:))









Sypialnia doczekała sie też ściennego wieszaka (leżał przez ponad rok w …

Pingyao i kocie uszy:)

Z komentarzy pod ostatnim postem (za które bardzo serdecznie dziękuję!) wywnioskowałam, że
jeszcze jeden chiński post nie będzie z mojej strony przesadą:) i chętnie poczytacie o naszej wyprawie.
 Dzisiaj więc jedno z najładniejszych miejsc, jakie zobaczyliśmy w Chinach.




Po Pekinie następnym celem naszej wyprawy było oddalone o około 700 km od stolicy nieduże Pingyao, którego główną atrakcją jest stare miasto otoczone zachowanymi w całości murami miejskimi, z domami pamiętającymi czasy dynastii Ming. Po ponad 9 godzinach podróży nocnym pociągiem z Pekinu rano dotarliśmy na mały, stary dworzec z którego roztaczał sie widok na miasto- zakurzone, hałaśliwie, z rozkopanymi chodnikami i ulicami, w niczym nie przypominające bajecznej urody miasteczka, jakie znaliśmy ze zdjęć z przewodników. Chyba najlepiej ten obrazek scharakteryzował mój małżonek, który po wyjściu z dworca jęknął tylko: Ale Azja!





Przez chwilę staliśmy oniemiali ze zdumienia, ale szybko musieliśmy nawiązać kontakt z rzeczyw…
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...