Przejdź do głównej zawartości

Breakfast for two


Hej Kochani! 
Czy wpadliście już w wir przedświątecznych przygotowań? Sprzątanie domu, mycie, układanie, porządkowanie wszystkich zakamarków, obmyślanie, kupowanie i pakowanie prezentów, pieczenie ciasteczek, gotowanie smakołyków, ubieranie choinki- bardzo pracowity, ale też bardzo przyjemny tydzień przed nami:) Przyznam się Wam, że ja to świąteczne szaleństwo bardzo lubię- no może z wyjątkiem tłumów w sklepach- ale z drugiej strony to też tworzy atmosferę Świąt:)  







Żeby jednak nie popaść w paranoję i nie zasprzątać się na śmierć w ostatni przedświąteczny weekend, warto zafundować sobie chwilę tylko dla siebie- chociażby celebrując sobotnie czy niedzielne śniadanko:) Może to być oczywiście też chwila we dwoje- my z mężem jemy czasami takie spokojne śniadanie zanim wstaną nasze dzieci- delektując się nie tyle obfitością śniadania, co spokojem i ciszą:) Wystarczy jajko na miękko, grzanka z masłem, trochę śliwkowych powideł i duuużo kawy z mlekiem,. Albo czarna herbata z mlekiem lub bardzo dobra ziołowa z Lov Organic,












Ktoś kiedyś powiedział, że gdyby jajko kosztowało 1000 zł, to byłoby największym przysmakiem świata. Ja się z tą tezą zgadzam w 100%, tylko uściśliłabym ją: chodzi tu o jajko na miękko:)) 
LOVE IT!






Te dwa błękitne kubeczki i dzbanuszek z Green Gate mam już od dawna, ostatnio dokupiłam do nich talerzyki (Scandishop) i teraz mam taki uroczy komplet na śniadanie dla dwojga:) Bardzo ładnie z tym błękitem wygląda mój ukochany beżowy dzbanek w groszki. 

Sztućce bardzo podobne do tych z oferty GG kupiłam na Achica, podstawka pod czajnik to Ib Laursen>



Pozdrawiam Was adwentowo i przedświątecznie!

Kalinka:)


Komentarze

  1. Ślicznie:) Komplecik uroczo się prezentuje:) pozdrawiam aga

    OdpowiedzUsuń
  2. I znowu te porcelanowe cuda u Ciebie! Po odwiedzeniu Twojego bloga cały czas mam w głowie te miseczki, kubeczki, talerzyki... Ech... Mogłabym patrzeć i patrzeć...
    Swoja drogą - ciekawi mnie, czy Twój mąż docenia oprócz śniadania formę podania? ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak- nawet czasami mówi, żeby mu podać w takim "anturażu" jak na blogu:)))

      Usuń
  3. Violu, przepiękna ta Twoja ceramika:-) co do jajek to podzielam Twoje zdanie, jednak ja wolę je na twardo ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jajka na twardo też lubię: ze szczypiorkiem i majonezem- w wielkanocnej odsłonie:)

      Usuń
  4. Romantyczne śniadanko we dwoje - cudnie :) Piękne zdjęcia i to co na zdjęciach oczywiście też :) Uwielbiam takie delikatne pastele i jeszcze w groszki - rewelacja. Bardzo fajny zestaw :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie do Świąt jeszcze daleko... Jutro urodziny M, a w czwartek zaczynam świąteczna mobilizację :)
    PS: Wiem co zjem jutro na śniadanie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne te niebieskości !!!!! A jaja uwielbiam !!! do miłego, pa pa

    OdpowiedzUsuń
  7. wspaniały zestaw, co za uroczyste śniadanko marzy mi się takie jak na razie to synuś wypełnia mi tak pożytecznie czas że sprzątam, przygotowuje wszystko po nocach a on rankiem wstaje i obserwuje co nowego mamcia zrobiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje dzieci sa juz całkiem duże i dopiero od jakichś 2-3 lat przestały być tak bardzo absorbujące, więc w końcu mam trochę luzu:))

      Usuń
  8. Fajne takie niespieszne śniadanko na pieknej zastawie.
    Pozdrawiam ciepło
    Katarzyna
    P.S. Zdradź proszę, gdzie nabyłaś tę piekną swetrową poduchę, co pokazujesz na Insta? Jest cuuudna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie poduchy są z H&M Home- te w kratę i ta swetrowa:) U mnie w Łodzi nie ma co prawda H&M Home, ale byłam ostatnio w Warszawie w sprawach zawodowych i oczywiście zajrzałam do tego sklepu, bo bardzo go lubię- to świetna alternatywa dla np. IKEA- też niedrogo i ciekawie:)

      Usuń
    2. Dziękuję:-) Może uda mi się jeszcze zajrzeć do nich przed Świętami:-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Też się z tym zgadzam - jaja to moja miłość :))

    OdpowiedzUsuń
  10. aż mi się jajka zachciało...
    cudowny klimat śniadaniowy, zastawa przeurocza:)

    miłego!

    OdpowiedzUsuń
  11. U Ciebie zawsze najpiękniejsza zastawa na stole :) Też lubię ten czas, tę gonitwę przedświąteczną :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Och tak, ceramika cudowna! Na herbatkę również bym się skusiła. Tym bardziej, że tej Lov wszędzie pełno. Jestem tak zaintrygowana jej smakiem, że chyba taką sobie sprawię. Pod choinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. sliczne groszeczki , a herbatki Lov uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne, eteryczne kolory. Przydałby się jeszcze śnieg za oknem i sceneria bajkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Śniadaniowo się zrobiło,uroczo:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak podane śniadanko musi smakowac. Uwielbiam piękną porcelanę a tu taką znajduję. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Olá amiga, hoje quero agradecer a Deus pelo dom da sua vida, e desejar a você e sua família
    um feliz e santo Natal, cheio de saúde e alegria!!!
    Que seu coração esteja preparado para receber o Menino Deus!!!
    Um grande abraço, Marie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Radosnych, pełnych prawdziwej magii Świąt Bożego Narodzenia ! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne akcesoria kuchenne ! W takim stylu śniadanie smakuje lepiej ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Z okazji zbliżającego się nowego roku przesyłam życzenia wszystkiego co najlepsze, zdrowia, spełnienia marzeń i miliona powodów do uśmiechu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczny komplet! Osobiście nie mogę się przekonać do jajka na miękko:/
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. http://anmarysmagicalworld.blogspot.hu/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…