Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2014

Breakfast for two

Hej Kochani! 
Czy wpadliście już w wir przedświątecznych przygotowań? Sprzątanie domu, mycie, układanie, porządkowanie wszystkich zakamarków, obmyślanie, kupowanie i pakowanie prezentów, pieczenie ciasteczek, gotowanie smakołyków, ubieranie choinki- bardzo pracowity, ale też bardzo przyjemny tydzień przed nami:) Przyznam się Wam, że ja to świąteczne szaleństwo bardzo lubię- no może z wyjątkiem tłumów w sklepach- ale z drugiej strony to też tworzy atmosferę Świąt:)  






Żeby jednak nie popaść w paranoję i nie zasprzątać się na śmierć w ostatni przedświąteczny weekend, warto zafundować sobie chwilę tylko dla siebie- chociażby celebrując sobotnie czy niedzielne śniadanko:) Może to być oczywiście też chwila we dwoje- my z mężem jemy czasami takie spokojne śniadanie zanim wstaną nasze dzieci- delektując się nie tyle obfitością śniadania, co spokojem i ciszą:) Wystarczy jajko na miękko, grzanka z masłem, trochę śliwkowych powideł i duuużo kawy z mlekiem,. Albo czarna herbata z mlekiem lub bardz…

Przedswiateczne impresje z Wiednia... i nie tylko

Jarmarki bożonarodzeniowe to wyjątkowa okazja by poczuć wspaniałą świąteczna atmosferę jeszcze zanim nadejdą Święta. Tradycyjnie odbywaja sie przez cały adwent i ta tradycja trwa juz ponad 200 lat. Tak jest np. w Wiedniu gdzie jarmarki odbywaja się w kilku miejscach miasta. W mijający weekend miałam niepowtarzalną okazję, żeby zwiedzić to urokliwe miasto udekorowane tysiącami migotliwych światełek, drewnianych straganów- chatek, z których wydobywają się aromaty grzanego wina, goździków, cynamonu i wanilii, więc "na gorąco" post z adwentowego Wiednia i trochę zdjęć zrobionych na Stefanplatz, na Graben- najbardziej eleganckiej ulicy Wiednia i pod cesarskim pałacem Schoenbrunn, gdzie wciąż unosi się imperialny duch.









Jak widać w Wiedniu, podobnie jak i u nas zero śniegu, pogoda piekna i słoneczna, jakieś 9-10 stopni, ale w pałacowej Palmiarni gwiazdy betlejemskie przypominają o tym, że za 10 dni już Boże Narodzenie




I jeszcze kilka zdjęć z mojego całorocznego domu, które w mijając…

Tea time

Witajcie Kochani!
Tak, jak obiecałam po długim okresie blogowej absencji dzisiaj kolejny grudniowy post. Ponieważ dzisiaj są Mikołajki, to post też będzie specjalny, bardziej "odświętny", z duża ilością zdjęć. A w roli modela(ki) moja ulubiona porcelana:) Od wielu lat kolekcjonuję porcelanę, a od pewnego czasu jestem absolutnie zafascynowana tym, co tworzą projektanci duńskiej firmy Green Gate- co zapewne zauważyli już wszyscy, którzy regularnie zaglądają na mojego bloga.
Trudno się oprzeć tak ładnej porcelanie, więc co jakiś czas w mojej kolekcji pojawia się nowy kubeczek, talerzyk itd.
Na szczęście można te elementy dowolnie łączyć, mieszać kolory i wzory, bo wszystko do siebie pasuje.
Ja zaraz na początku założyłam, że kolorem wiodącym będzie beżowo-szary, a inne kolory pojawią się tylko symbolicznie. Pierwszy był ten beżowy dzbanek w kropki ( nie było jeszcze wtedy tych pięknych, szarych w gwiazdki, bo teraz wolałabym tamten;)), potem dokupiłam dzbanuszek do mleka i cukiernic…

Glögg / Glühwein/ svarené víno czyli o zaletach grzanego wina

Zawsze kiedy robi się zimno na dworze i zbliżają Święta Bożego Narodzenia nie potrafię oprzeć się pokusie, żeby nie wspomnieć o o tym niezwykłym zimowym napoju, więc i w tym roku po raz kolejny po prostu muszę (!) napisać o korzennym aromacie, który ma w sobie coś magicznego:) Niezależnie od tego czy jest to prawdziwe grzane wino, czy aromatyczny bezalkoholowy napój dla dzieci- każdy kolejny łyk rozgrzewa i poprawia nastrój:)  Szczególnie wtedy, kiedy wcześniej solidnie przemarzniemy: na długim zimowym spacerze, przy odśnieżaniu ścieżki do furtki, na sankach z dziećmi, czy w niedogrzanym domu- co zimą może się przecież zdarzyć:) No i oczywiście na nartach!








W przypadku nart szklaneczka grzańca jest niemalże rytualna- najpierw na stoku jako nagroda za świetną jazdę, a potem po nartach: w schronisku, domku, czy eleganckim hotelu- niezależnie od tego gdzie jesteście- zawsze smkuje tak samo cudownie- gorący, pachnący cytrusami i korzennymi przyprawami- GRZANIEC!
Oczywiście grzane wino, czy…
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...