Przejdź do głównej zawartości

Potłuczona terakota i inne skarby...


...and The Winner

Hej, hej!
Pewnie czekacie już z niecierpliwością na wyniki giveaway, więc dzisiaj tylko kilka zdjęć z Xi'anu, bo nie mogłam się oprzeć pokusie, żeby nie pokazać Wam m.in. słynnej "Terakotowej Armii", nazywanej "ósmym cudem świata", odkrytej przez chińskich chłopów w 1974 roku w pobliżu miasta Xi'an. Figury 7500 wojowników naturalnej wielkości, z których każda ma inne rysy twarzy, przedstawiające różne emocje, w rożnych bojowych pozach robi niesamowite wrażenie, szczególnie jeśli zdamy sobie sprawę, że wykonano ich około 200 roku p.n.e.













A to Xi'an nocą i spektakularnie oświetlone zabytki "Wieża Bębnów" i "Wieża Dzwonu".






Targowe uliczki w dzielnicy muzułmańskiej i moje chłopaki- z niecierpliwością czekają na zamówione przed chwilą szaszłyki.


Maleńkie szaszłyczki, obok tradycyjnych chińskich pierożków, były naszym ulubionym ulicznym "fast foodem" w Chinach.
Robi je się tam ze wszystkiego: z mięsa, warzyw. owoców, skorpionów itp. Moim zdecydowanym faworytem były szaszłyki z różyczek kalafiora przyprawionego bardzo ostrym sosem sojowym (próbuję odtworzyć ten smak i przenieść go do naszego domowego menu- może mi sie w końcu uda:))


I jeszcze jedna atrakcja z miasta Xi'an: Wielka Pagoda Dzikich Gęsi








I na koniec najważniejsze:

jubileuszowy numer chińskiej edycji magazynu ELLE Decoration
(i niespodziankę)

wylosowała

PATI _ klick

Gratuluję i czekam na maila z adresem

A wszystkim, którym sie tym razem nie udało, bardzo dziękuję za udział w zabawie i pozdrawiam serdecznie

Kalinka


P.S. I to był juz ostatni z "chińskich postów". Jeśli chcecie zobaczyć zdjęcia z innych miejsc, które zwiedziliśmy w Chinach i Dubaju (mielismy w ZEA bardzo długi stopover, więc przy okazji zobaczyliśmy także to niezwykłe miasto)- zapraszam na mój Instagram




Komentarze

  1. gratulacje dla szczesciary!

    w domu ma takiego terakotowego żołnierza...:)Bardzo go lubie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez sobie kupiłam miniaturkę na pamiatkę;)

      Usuń
  2. Ależ ja Ci zazdroszczę tej podróży.Marzę o Chinach:)Ale wszystko przed nami!!!Fantastyczne posty z podróży,a ciekawa jestem czy pobiegałaś sobie po innym kontynencie?Pytam bo ostatnio bardzo mnie rozbawiła moja koleżanka,rozmawiałyśmy o marzeniach a ona mi powiedziała o swoim.Chciałaby pobiegać na każdym kontynencie naszej ziemi.Fajny pomysł.Zrealizowała już 3:Europa,Azja i Afryka:)Co do sportu i Chin ,zawsze podobały mi się filmiki czy zdjęcia chińczyków ćwiczących tai chi na skwerkach i w parkach.Ciekawe,czy tak autentycznie tam jest?Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie biegałam co prawda, ale chodzilismy tak dużo, że wróciłam w formie, która zapewniłaby mi chyba nawet sukces w maratonie. Codziennie kilka- kilkanascie kilometrów, bardzo często w górzystym terenie, więc kondycję mam teraz świetną. A co do Chińczyków ćwiczacych w parkach- to rzeczywiście- nie tylko tai-chi, ale też taniec, śpiew, przemówienia, grę na instrumentach itd... Natomiast niewielu widziałam ludzi biegajacych- co jest ostatnio bardzo powszechne u nas. Może dlatego, że upał był tam wtedy przeokropny- codziennie 30-35 st. C.

      Usuń
  3. Chciałabym kiedyś zobaczyć tą armię, dziękuję za zabawę i gratuluję szczęściarze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Armia robi rzeczywiście ogromne wrażenie- chyba nawet większe niż Wielki Mur Chiński:P

      Usuń
  4. Och i ach , zdjęcia cudowne ^_~
    Dzięki za zabawę i uściski dla szczesciary .

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale się cieszę :) Już nie mogę się doczekać kiedy to cudne wydanie wpadnie w moje ręce :)

    Dzięki i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram sie wysłać jak najszybciej- maila juz przeczytałam.

      Usuń
  6. Piękne zdjęcia, miejsca na żywo musza robić niesamowite wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda- mnie szczególnie urzekły te dwie bajecznie oświetlone wieże, które ukazały sie niemal od razu po wyjściu ze stacji metra, bo takiego widoku sie nie spodziewalam:)

      Usuń
  7. Wow, ale bosko, marzenie żeby tam pojechać... Mąż mi wierci dziurę w brzuchu, że koniecznie, bezapelacyjnie, trzeba zwiedzić Chiny. I nie mam co protestować - trzeba to wszystko zobaczyć na własne oczy! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniała wyprawa! Jestem ciekawa tych smakołyków :)
    pozdrawiam serdecznie
    marta

    OdpowiedzUsuń
  9. Terakotową armię widziałam na własne oczy kiedy wizytowała w Londynie, rzeczywiście niesamowite wrażenie robi ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też zazdroszczę niesamowitej podróży. Myślę o tym, żeby się tam wybrać, zwłaszcza, że teraz moi przyjaciele tam mieszkają i mam zaproszenie do nich!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli tylko masz taka okazję, to jedź koniecznie!

      Usuń
  11. taka wycieczka życia i mnie się marzy, żebym jeszcze nie bała się latania i zamkniętych pomieszczeń ;) Gratuluję super wyprawy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oh this place is on my wish list :D !

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…