Przejdź do głównej zawartości

Marokanska karawana


Hej, hej!
Dzisiaj nietypowo- króciutki post z informacją dla wszystkich lubiących klimat orientalnego bazaru i marokańskie rękodzieło. Otóż moi drodzy- od kilku dni na rynku łódzkiej Manufaktury rozgościły się marokańskie sklepiki z oryginalnymi przedmiotami wykonanymi przez rzemieślników z północnej Afryki: skórzanymi torbami, pufami, obuwiem, naczyniami z miedzi, kolorową ceramiką, srebrną biżuterią itd, itd.



Bazar będzie działał do 30 czerwca, więc zostało jeszcze kilka dni, żeby tam zajrzeć i upolować coś oryginalnego i na dodatek w bardzo korzystnej cenie.  
Mnie np. udało się dzisiaj kupić jednobarwny, skórzany puf w kolorze szarym, który od dawna bardzo chciałam mieć, ale porażały mnie ceny w sklepach internetowych oferujących marokańskie rękodzieło.
Kiedy tutaj zapytałam o cenę, po prostu nie wierzyłam własnym uszom i bez targowania się (co przecież jest w dobrym tonie na arabskich targowiskach:)) natychmiast rzeczony puf zakupiłam:P
Jest piękny; wykonany z miękkiej, grubej skóry, haftowany szara nitką, duzy i wygodny, a na dodatek pachnie bardzo charakterystycznie- tak, jak wszystkie wyroby skórzane pochodzące z tego rejonu świata. To jest zapach, który przypomina mi zawsze tunezyjskie wakacje...




Zdjęć z bazaru mam tylko kilka, bo po pierwsze jadąc na zakupy nie spodziewałam się takiej egzotyki w Manufakturze, a po drugie- zakup pufa tak mnie zaabsorbował, że nie miałam głowy do robienia zdjęć:)
ale nie wykluczam, że wybiorę się tam jeszcze raz w czasie weekendu...
Zdjęcie pufa tez tylko jedno ( z braku wolnego czasu), ale myslę, że niedługo pokażę go w nowo urządzonym pokoiku naszej najstarszej córki. Ten pokój własnie jest w trakcie remontu i w załozeniu ma mieć kilka orientalnych detali w swoim wystroju- jak na studentkę tak egzotycznego kierunku, jak sinologia przystało:P





Pa!


Komentarze

  1. Oj ;-)
    Aż Ci zazdroszczę, puf śliczny
    Kisssss

    OdpowiedzUsuń
  2. ooooooooo zaraz jadę !!!!!!!dzięki za info :) miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Och dlaczego u mnie nie ma takich targów? buuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjeżdżaj koniecznie do Łodzi:) jest w samym centrum Polski i jak to mawiali starożytni- wszystkie drogi prowadzą do Łodzi:)))

      Usuń
  4. Super pomysł :) Fajny taki tematyczny targ

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam marokańskie klimaty, w Gdańsku posucha w takie imprezy.
    Pozdrawiam Magda
    http://www.migdalowachata.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta sama karawana będzie też w Gdańsku podczas Jarmarku św. Dominika, więc będzie można się napatrzeć i targować do woli przez trzy tygodnie :)

      Usuń
  6. podoba mi się :)
    zapraszam cie do mnie na rozdanie, do wygrania zegarek z Bruno Banani

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale super! Tylko dlaczego tak daleko... buuu
    Zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy targ,można nabyc świetne perełki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale masz fajnie,zazdroszczę!! Puf...coś pięknego!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny puf... też mi chodzi po głowie, ale to za jakiś czas, jak będziemy urządzać sypialnię, bo to właśnie tam mam dla niego uszykowane miejsce :) uściski! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie też takie namioty stoją przed galerią (przynajmniej mam nadzieję, że jeszcze są), ale nie zdążyłam ich odwiedzić - patrząc na Twoje cuda, koniecznie muszę to nadrobić

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale suuuper!!! cudniasty ten puf, pobuszowałabym po tym targu :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow! Świetne nabytki! Zazdroszczę :) Ale do Łodzi mam spory kawałek :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniały! też mi się marzy, tylko cena mega odstrasza! a do Łodzi też mam kawałek - niestety;(
    Twój puf Kalinko obłędny!!!! ;)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…