Przejdź do głównej zawartości

Mocno pomarańczowe muffiny z rabarbarem/ Rhubarb muffins


Sezon rabarbarowy w pełni! Pełno go w warzywniakach i na bazarach, zarasta przydomowe grządki. W moim ogródku królują wielkie rabarbarowe liście, które rosną jak szalone po majowym deszczu.  Ciasta z rabarbarem to absolutny majowy hit- pyszne, pachnące; idealne do popołudniowej herbatki, albo na wiosenny piknik. 
Ja ostatnio robię muffiny z rabarbarem na bazie soku z pomarańczy, z duża ilością skórki pomarańczowej. Przepis z tych najłatwiejszych, najszybszych i... bardzo efektownych:)



Pomarańczowo- rabarbarowe muffiny:
-300 g mąki
-2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
-1/2 łyżeczki soli
-2 łyżki stołowe płatków migdałowych
-2 duże pomarańcze
-2 jajka
-150 g drobnego cukru
-100 g roztopionego masła
-500 g rabarbaru pokrojonego na ok. 1 cm kawałki
-2 łyżki stołowe brązowego cukru do posypania 

Rozgrzewamy piekarnik do 200 st. C. 
W jednej misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia i sól. W drugiej misce ubijamy jajka z cukrem, dodajemy sok wyciśnięty z dwóch pomarańczy, otartą pomarańczową skórkę, migdały i lekko przestudzone roztopione masło (ja raz zapomniałam dodać masło i muffiny były równie pyszne:))). Wsypujemy suche składniki do powstałej masy, mieszamy kilka razy łyżką (jeśli będziemy długo mieszać muffiny nie będą takie lekkie i puszyste). Nakładamy do dużych foremek na muffiny, układamy na cieście po 3-4 kawałki rabarbaru i posypujemy grubo brązowym cukrem.  Wstawiamy do piekarnika na około 20-25 minut. 

Chciałam jeszcze napisać, że należy je lekko przestudzić, ale w moim domu ten proces praktycznie wcale nie zachodzi, bo muffiny są zjadane "na gorąco"...











Moim ostatnim odkryciem jest proszek do pieczenia z Marks&Spencer w uroczym, różowym opakowaniu. Opakowanie jest bardzo szczelne, więc proszek można długo przechowywać i nie traci swoich właściwości. poza tym nie rozsypuje się w szufladzie- jak to ma miejsce w przypadku tradycyjnych papierowych opakowań.

Pastelowe widelczyki do ciasta- TK Maxx
Foremki do muffinek- Duka
Porcelana: Green Gate
Biała waga: Achica












Miłego weekendu Kochani!
kissssss.....



Komentarze

  1. ale mi ochoty narobilas! normalnie jutro rano lece po rabarbar :)

    OdpowiedzUsuń
  2. takie przepisy kocham ..szybie ,proste i właśnie efektowne !!!!! a jeszcze jak sprawdzone przez innych to już w ogóle super !!!!!pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzony kilka razy:) Łacznie z tym jednym kiedy zapomniałam wlać roztopione masło xD

      Usuń
    2. to tym bardziej przygarniam ten przepis :))))))

      Usuń
  3. Ach, jakie sliczne zdjecia.. Od tego ostatniego az zapachnialo konwaliami :-D ii jakie masz piekne foremki na muffinki! cudne :-D

    Pozdrawiam cieplo :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. Przypomniałaś mi że ja też kiedyś robiłam mufinki z rabarbarem i były pyszne. Muszę powrócić do tego przepisu zanim skończy się rabarbar :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. alez u Ciebie pachnąco, smacznie i jasno! pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam, Kalinko:) I wielkie mniam- wygląda cudnie, zrobię i spróbuję, chcę coś słodkiego, chodzi za mną... śliczne kolory na zdjęciach, aż się oczy śmieją.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny przepis! Wczoraj upiekłam placek drożdżowy, więc dzisiaj się opychamy, ale na pewno wykorzystam kiedyś ten przepis. Śliczne drobiazgi. Wyślę G. do M&S po proszek ;)
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszek bardzo polecam- jest bardzo dobrej jakości, no i to rózowe opakowanie... xD

      Usuń
  8. Mniaaaam. Aż tu u mnie zapachniało:))
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jutro robię,bardzo apetycznie wyglądają te babeczki :)) i konwalie takie malutkie a urocze
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Aa też go mam- tzn proszek :) Skusiło mnie to wspaniałe opakowanie :) Pyszności u Ciebie. Pozdrawiam ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muffiny uwielbiam!!! Tylko z rabarbarem mi nie wolno, ale zastapie truskawkami...ale narobiłaś mi smaka!

    OdpowiedzUsuń
  12. Rabarbar to u mnie nr 1 teraz do ciast i muffinek
    KOCHAM!!!!!!!!!
    A u ciebie to jeszcze zawsze takie ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie i smakowicie ... mocno pachnąco ;) Dobrego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. :) i u mnie dzisiaj rabarbar był w kuchni, wskoczył do ciasta, ale też skorzystał z kąpieli i wyszedł z niego niezły kompot:) ..fajny ma ten swój kwaśny smak, uwielbiam!:) Pozdrowienia ślę:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie było rabarbaru w mojej kuchni. Chyba muszę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana nigdy nie próbowała robić nic z rabarbarem. Może przetestuję ten twój przepis. Możesz mi zdradzić ile zapłaciłaś za wagę na Achica? Uściski ogromne. P.s. muszę się wybrać do M&S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam ją rok temu, więc dokładnie nie pamietam, ale albo 49, albo 59 PLN:)

      Usuń
    2. Wow, ale fajna cena. Muszę polować na serwisie, może znów się pojawią. Buziaki!

      Usuń
    3. Na pewno warto- ja na Achica nigdy sie nie zawiodlam- w przeciwieństwie do Westwing, o którym nic dobrego powiedzieć nie mogę:(

      Usuń
  17. Rety! Cudowne sztućce, gratuluję zdobyczy. A przepis spróbuję zaraz po powrocie z urlopu, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Na pewno przepis wypróbuję :)
    U mnie jak woda idą babeczki babanowo-czekoladowe. Być może przepis już znany, ale podam dla przypomnienia.
    Składniki suche: 200g czekolady gorzkiej ( mogą być mikołaje, zające po świętach;)), 250g mąki, 110g cukru, 1/4 łyżeczki soli, 1/2 łyżeczka sody, 1 łyżeczka proszku do pieczenia i 1 cukier waniliowy.
    Składniki mokre : 3 banany, 2 jaja, 1/2 szklanki oleju.
    Składniki mokre i suche wymieszać ze sobą. Wyłożyć na formę i piec ok. 20min. w 180 st. C.
    Smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuje za przepis- brzmi przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Melduję,że przepis sprawdzony i wykonany!Mufinki pyyyyszne-rozumiem dlaczego znikają "na gorąco".To mój debiut cukierniczy(i udany! ),więc rodzina chwali,a ja mam ochotę na więcej kuchennych eksperymentów:-)
    Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!
    Stała Podczytywaczka Joanna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że przepis się przydał i na dodatek zrobiłaś wrażenie na rodzinie:) Pozdrawiam Cie Joasiu!

      Usuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…