Przejdź do głównej zawartości

Wiosenna tarta


Kiedy pojawiają się na rynku to dla mnie najbardziej oczywisty znak, że zaczęła się prawdziwa wiosna.
Mowa oczywiście o szparagach, które jako jedno z pierwszych warzyw witamy wiosną w naszych warzywniakach. Uwielbiam je w każdej postaci: gotowane, smażone, pieczone itd. Są nie tylko pyszne, ale tez bardzo cenne z uwagi na swoje wartości odżywcze, a na dodatek niskokaloryczne.
Miłością do szparagów zaraziłam moją rodzinę i dzięki temu taki klasyk, jak szparagi z jajkiem w koszulce z sosem holenderskim to częsty gość na naszym wiosennym stole. Ubiegłej wiosny dzieliłam się z Wami przepisem na owsiane muffiny ze szparagami, tym razem bardzo
wiosenna tarta ze szparagami i przepiórczymi jajeczkami 







Potrzebne będą:

-pęczek zielonych szparagów
-6 przepiórczych jajeczek
-1 jajko zwykłe od kury
-150 g śmietany 18% lub 30% 
-1 opakowanie gotowego ciasta francuskiego
-3 łyżki siekanych ziół ( ja użyłam lubczyku i bazylii)
-pół pęczka posiekanego szczypiorku
-sól i pieprz

Szparagi umyć, odkroić zdrewniałe końce i obgotować kilka minut w wodzie. Jajko (to od kury) roztrzepać, wymieszać ze śmietanką i szczyptą soli. Ciasto francuskie lekko rozwałkować, wyłożyć nim formę do tarty, ułożyć na cieście szparagi, posypać posiekanymi ziołami, zalać masą śmietanowo- jajeczną i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C( z termoobiegiem, bez termoobiegu 200 st) na około 20 minut. Po 20 minutach tartę wyjąć, delikatnie wyłożyć na powierzchnię przepiórcze jajeczka, posypać szczypiorkiem i pieprzem i zapiekać jeszcze 5-10 minut, aż jajeczka się zetną. 





Naczynie do zapiekania: Green Gate
Miseczki z dzióbkiem: Ib Laursen, seria Mynte









Miłego dnia!


Komentarze

  1. Ja miłością do szparagów zaraziłam się dopiero we Włoszech.
    Uwielbiam to warzywo i chętnie wypróbuję twój przepis.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobrazam sobie, że w cudownym włoskim klimacie smakuje jeszcze lepiej:)) Tam zreszta wszystko smakuje po prostu bosko- gdybym tam mieszkała, chyba cały czas bym tylko jadła... I piła włoskie winko i espresso:-)

      Usuń
  2. A ja jakoś do szparagow nie mogę się przekonać ale może zaczną od takiej wersji jaka prezentujesz ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj- w tarcie nie są takie oczywiste:)

      Usuń
  3. Nigdy nie robiłam szparagów,ale skuszę się na Twoją tartę.Zrobię ją po świętach!!!Viola,nie zdąrzyłam jeszcze napisać posta kulinarnego,bo bardzo mam mało czasu a chciałam tam napisać o Tobie,zrobię to jak tylko się da ale tutaj chciałam Ci podziękować!!!Bardzo!!!Zakupiłam za Twoją namową serek kozi Turek i przepadłam!!!Żebyś wiedziała ile razy przez ostatnie dni dziękowałam Ci w myślach z gębą rozanieloną uśmiechem:)Szczególnie gdy sobie smakowałam dietetycznego omlecika z serkiem kozim!!!Jest moim favorytem.Ostatnio posmarowałam nim piersi przed duszeniem i podałam go z odrobiną pomidorów suszonych.Poezja!!!Odkąd go posmakowałam musi być w mojej lodówce.Merci beaucoup:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Beatko bardzo, że Ci smakuje:) Ja bez niego nie wyobrażam sobie mojej kuchni.
      A największym przebojem w mojej rodzinie, powiedziałbym nawet, że kultowym daniem jest odwracana tarta z pomidorkami cherry i kozim serkiem- musisz jej koniecznie spróbować- przepis jest tutaj:

      http://summerhouse-kalinki.blogspot.com/2012/11/jeszcze-raz-tarta-tomato-rosemary-and.html

      buziaki:)

      Usuń
  4. wszystko się zgadza uwielbiam szparagi i ciasto francuskie;-) cieszę się że zaczyna się sezon bo moje zapasy stopniały;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. W końcu sezon na ukochane szparagi! :)
    Muszę czym prędzej udać się na bazarek <3

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo mniam mniam! uwielbiam zielone szparagi i mam mnóstwo przepiórczych jajeczek, więc to najlepsza okazja aby zrobić sobie taka tartę. spróbuję i dam znac jak wyszła! dzięki za przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam szparagi :) w każdej praktycznie formie i postaci
    chętnie skorzystam i dziękuję za cudny przepis
    u mnie najczęściej lądują w formie pizzy z białym sosem :) też pyszne i na ciepło i na zimno

    OdpowiedzUsuń
  8. mmmmm....ależ smakowite ujęcia!!!! ...pysznie wygląda, zapewne jeszcze pyszniej smakuje! :)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A za mna tak chodza szparagi.....tylko jajeczkazamienie na kurzece I bedzie uczta jak trzeba:-) dziekivza przepis!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda ślicznie i na pewno wybornie smakuje, muszę spróbować koniecznie :)
    Miłego dnia Violu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Smakowicie wygląda :) Musze kiedyś przetestować

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy nie jadłam szparagów.. tak jakos ... ale chyba czas w koncu ich spróbowac: )

    OdpowiedzUsuń
  13. wygląda PIĘKNIE! ale szparagi to nie moja bajka, za to cała oprawa tarty w Twoim wydaniu jak najbardziej :)
    miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  14. u nas póki co tylko szparagi w marketach, ale poczekam spokojnie do naszych na rynku ;-)
    a jajeczkom przepiórki mówię NIE - w sumie tylko dlatego, że to nie kurze :P

    OdpowiedzUsuń
  15. O mniam! A ja jeszcze w pracy siedzę i w brzuszku burczy ;(

    OdpowiedzUsuń
  16. O rany jak to smakowicie wygląda!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Szparagów nie jadam, ale myśle ze po tych zdjeciach to nadrobię zaległości:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moje pierwsze podejście do szparagów niestety okazało się niewypałem ale w połączeniu z ciastem może wyjdzie lepiej i smaczniej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubie bardzo:) U nas przy drogach pelno szparagowych pol i mozna kupic takie swiezutkie, mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja jeszcze nie mogę przemycić ich do kuchennego menu , może teraz czas to zmienić :))
    Dzięki za przepis - buziak

    OdpowiedzUsuń
  20. jestem bardzo ciekawa jak smakuje!

    OdpowiedzUsuń
  21. Szparagi - zawsze i w każdych ilosciach:) ale czekam na nasze:)

    OdpowiedzUsuń
  22. I jestem kupiona,pychości:)) I do tego śliczne ujęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowny przepis i po prostu dziękuję ;)
    Pozdrawiam i Wesołych Świąt życzę

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę wypróbować, koniecznie!!! tym bardziej, że własnie "wydmuchałam" jajeczka przepiórcze na wydmuszki i coś z tym towarem trzeba teraz zrobic!!! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Radosnych Świąt ! Pozdrawiam serdecznie - M.

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo dziekuję za świateczne życzenia moje Kochane!

    OdpowiedzUsuń
  27. Przepis wydaje się ciekawy, a gotowa tarta wygląda wspaniale. Myślę, że wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…