Przejdź do głównej zawartości

Noworocznie...



Hello girls!
Witajcie w 2014 roku!
 Trochę mi zeszło z napisaniem pierwszego noworocznego posta, bo dzisiaj już dwunasty stycznia, ale życie jest życiem i najpierw trzeba ogarnąć to co dzieje się w realu, żeby mieć wolną głowę i czas na pisanie i zaglądanie do blogowego świata:)
Tym bardziej, że chciałam żeby pierwszy tegoroczny wpis był z Kalinek, albo przynajmniej w jakiś sposób związany z naszym letniskiem. 
 Okazja nadarzyła się w ten weekend- nie byliśmy co prawda w naszym domku, ale kilka kilometrów dalej, w miejscowości, do której od lat mam ogromny sentyment, ponieważ przyjezdżałam tu jeszcze jako dziecko, a która w ostatnim czasie przechodzi tak spektakularne przeobrażenie, że chyba trudno znaleźć podobny przykład w całej Polsce. Oczywiście to Uniejów, o którym już kilka razy pisałam na blogu i który jest atrakcyjny o każdej porze roku. Latem jeździmy tam na basen (klick), wiosną nabrać energii w termach (klick), zimą pojeździć na łyżwach, albo wygrzać się w saunie...
Bo Uniejów to w tej chwili nie tylko gorące źródła i baseny, nie tylko doskonale funkcjonujące uzdrowisko, ale też kompleks sportowy z pełnowymiarowym boiskiem do piłki nożnej, lodowiskiem, a oprócz tego jeszcze bardzo piękne spa, gdzie można mieć chwilę tylko dla siebie...  Bez pośpiechu, bez poczucia, że zostało jeszcze tysiąc różnych rzeczy do zrobienia. 


Widok na termy w świątecznym anturażu...


w tle pięknie oświetlona zabytkowa baszta uniejowskiego Zamku 


Wiatraki z Zagrody Młynarskiej , przeniesione do Uniejowa z Chorzepina





I piękny hotel SPA Lawendowe Termy, nowa perełka w uniejowskim kompleksie...



Z dużą przyjemnością spędziłam weekend w tym hotelu
Oczywiście zabrałam moje nowe ciuchy upolowane na zimowych wyprzedażach:
buty z Promod i szal ze Stradivariusa oraz piękną, zamszową torebkę z gwiazdą- prezent gwiazdkowy od męża:) 





Moje nowe nabytki w najgorętszych kolorach sezonu: granatowym i bordo- idealnie wpasowały się w kolorystykę i styl hotelowego pokoju


Zrobiłam też zdjęcie łazienki, w której zachwyciły mnie białe kafelki- cegiełki w wersji makro


Korzystając z dobrego światła i chwili przerwy między relaksującymi zabiegami (Hot Chocolate absolutna rewelacja- ogromna porcja czekoladowej rozkoszy bez wyrzutów sumienia:)) zrobiłam kilka zdjęć rzeczom, których używam na  co dzień, a które w tym eleganckim otoczeniu wyglądają też bardzo glamour:
nowa szminka i ulubiony podkład Givenchy, o których Wam pisałam w poprzednim poście, 
róż (też Givenchy, bo kosmetyki tej firmy jako jedne z niewielu nie powodują wysypki i podrażnienia na mojej twarzy),  perfumy Chloe o ciepłym, otulającym zapachu i bransoletka Pandora, którą systematycznie powiekszam od kilku lat, a kolejne charmsy rzeczywiście zwykle przywodzą mi na myśl jakieś miłe chwile:)








Pozdrawiam Was jeszcze raz bardzo serdecznie w 2014 roku

buźki!

Kalinka:)





Komentarze

  1. Taki początek roku to ja rozumiem!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten weekend był rzeczywiście niesamowity, ale przyznam Ci się, że pierwsze 10 dni tego roku miałam wyjątkowo pracowite:P

      Usuń
  2. Violu, jaki kolor włosów? Wow!!
    p.s. może jakaś noworoczna kawa?
    już od dawna o tym myślę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ten kolor to odbicie światła:P W rzeczywistości nie są takie rude:))) A na kawkę bardzo, bardzo:)

      Usuń
  3. No aż zazdroszczę tego hotelu, basenu i w ogóle:))) czadowe buty upolowałaś, a i prezent od męża trafiony!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buty mnie zachwyciły mnie jak tylko weszla jesienia ta kolekcja, więc jak obnizyli im cenę z 299 na 100 zł nie wahałam się ani chwili:)))

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Wybrał mąż- przy mojej skromnej pomocy:))

      Usuń
  5. wszystko super.nawet nie wiem na co najpierw patrzec,,podobaja mi sie Twoje nowosci czyli buty i torebka..Cloe tez uzywam .Pozdrawiam .)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chloe są piekne i eleganckie- ja uzywam ich na tzw. wieksze okazje:) Na co dzień raczej wolę mniej wyraziste, delikatniejsze zapachy.

      Usuń
  6. Piękne butki, kolorek mnie zachwyca.
    Miejsce do wypoczynku super, szkoda, że u mnie nie ma czegoś takiego. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ze bliskość takiego miejsca powoduje, że po prostu myslimy: no to jedziemy do term- i po godzinie tam jesteśmy. A z działki to tylko kilka minut:)

      Usuń
  7. Taki wypoczynek to ja rozumiem. Można naładować akumulatory przynajmniej do nadejścia wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwłaszcza, że wciąż czekamy na zimę:)))

      Usuń
  8. Kochana no zawsze sobie obiecuje, ze do tego Uniejowa zawitam, no musze w koncu!:)
    sliczne migawki glamour:)) dobrego 2014!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezaleznie od pory roku jest tam bardzo fajnie i naprawde warto sie wybrać:)

      Usuń
  9. no witaj witaj w nowym roku! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. O taaaak , zawieszki ,czy tam koraliki z Pandory mają to do siebie ,że po pierwsze miło się je kupuje , a po drugie zawsze są okazyjne i niosą ze sobą wspaniałe wspomnienia :-) Ja tez tak robię .. Bransoletkę dostałam zaraz po porodzie , gdy wróciłam ze szpitala .. czekała na mnie na komodzie , w nagrodę za trud hihi i mam do niej ogromny sentyment .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoją dostałam po bardzo ważnym egzaminie specjalizacyjnym a koraliki pojawiaja się czasami na jakieś okazje, czasami bez, ale nawet te bez okazji są miłe:)

      Usuń
  11. Witaj w 2014 :)))
    Początek roku w tak pieknej okolicy :)))
    Tylko pozazdroscić.
    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedno z moich ulubionych miejsc, czyli okolice naszych Kalinek:)

      Usuń
  12. Świetny pomysł na noworoczny wypoczynek :) Szal bardzo ładny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie oczarowała też jego cena - 19 PLN ;-/

      Usuń
  13. Ale fajny początek roku:) oby cały taki był!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję właśnie na taki niezwykły rok:)

      Usuń
  14. Muszę się koniecznie wybrać do term Uniejów. Mąż kiedyś mnie namawiał, żeby tam jechać, ale jakoś ostatnio zapomniał... W sumie spod Warszawy nie jest tam tak daleko ;)
    Bardzo podoba mi się torebka z gwiazdą :)
    Pozdrawiam,
    Ola
    dreamyalex.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z samej Warszawy autostradą to myslę, że około 1, 5 godziny- ja do Łodzi z Warszawy jadę godzinę, a do Uniejowa jest 40 km dalej:) Rzut beretem, a jaka przyjemność z zanurzenia się w bąbelkach na świezym powietrzu:)

      Usuń
  15. Jaki super wypad. Śliczne buty masz,i ta super torba:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej Kalinko,Twoje zdobycze są świetne i chyba to dobra wróżba na cały 2014 rok,czego Tobie gorąco życzę :)
    buziaki
    Madzika

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow! Thank you! I always wanted to write in my site something like that. Can I take portion of your post to my blog?
    chess us games online
    chat us online games
    online casino games us

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystkiego dobrego w nowym roku!!!
    Zazdroszczę wspaniałego wypadu::)
    Przyuważyłam iż używamy tej samej perfumy:)




    Podrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedne z moich naj, naj... Od kiedy tylko się pojawiły na rynku:P

      Usuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…