Przejdź do głównej zawartości

8.12 Cranberry again...


Tak, jak obiecałam dzisiaj jeszcze raz żurawina- tym razem w postaci bardzo lekkiego, niskokalorycznego i pełnego witamin deseru, który możecie podać na zakończenie wigilijnej kolacji lub bożonarodzeniowego obiadu uwzględniając interesy tych wszystkich gości, którzy np.: 
  • są na diecie, 
  • nie mają już ochoty na kolejne ciasto, 
  • są przejedzeni lub... 
  • znudzeni tradycyjnym świątecznym menu.


Dla takich gości przygotujcie niezwykle efektowny kisiel żurawinowy z pomarańczową nutą.






Kisiel z żurawiny pachnący pomarańczą:  (przepis na 4-6 porcji)

-250-300 g świeżej żurawiny ( w ostateczności moze byc mrozona)
-1 l wody 
-3-4 łyżki cukru
-1 pomarańcza
-4-5 łyżek mąki ziemniaczanej

Żurawinę wrzucić do wody, dodać skórkę z obraną z połowy pomarańczy oraz łyżeczkę startej skórki i razem gotować przez kilka minut. Wyjąć kawałki obranej skórki, zmiksować żurawinę blenderem i przecedzić przez sitko (przecedzić trzeba koniecznie, bo inaczej zostana nam nasionka i łykowate części owoców, które będą źle wyglądały w deserze). Osłodzić w zależności od upodobań i ponownie postawić na ogniu. Rozmieszać mąkę ziemniaczaną w pół szklanki wody i powoli wlewać do gotującego się soku, aż kisiel zacznie gęstnieć ( niekoniecznie musicie wlać całość). 

Podawać ciepły lub zupełnie ostudzony, udekorowany czymś białym- tylko biel podkreśli cudowny kolor żurawinowego kisielu. Mogą to być cukrowe gwiazdki, kleks bitej śmietany lub... pianki marshmallow

Ja do jednej porcji  (dla mnie, na próbę) użyłam tych miętowych pianek z IKEA w kształcie bałwanków (pisałam o nich juz tutaj), które delikatnie rozpłynęły się w gorącym kisielu, nadając mu dość intensywny miętowy posmak. Myslę, że jednak lepsze byłyby zwykłe, bo mięta jednak trochę zagłuszyła smak kisielu...







I kolejna adwentowa porada kalinkowa:)




Miłej niedzieli!

Kalinka:)



Komentarze

  1. Ale super pomysł! Niby zwyczajny kisiel, ale jak efektownie można go zaprezentować. :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubie, paluchy lizac:))
    Milej niedzieli Kalinko:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobra porada :) Ze wzgledu ze to ja w domu prasuje nsjczesciej mam wlasnie przygotowana cala kupke obrusow, serwetek z uwzglednieniem tych na wszelki wypadek ;) A i kisiel mozliwe ze wyprobuje bo w tym roku troche zmieniamy nasze menu swiateczne i wszelkie nowosvi mile widziane. Do uslyszenia jutro i oczywiscie milej niedzieli zycze :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kisiel zurawinowy na wigilijną wieczerzę jest na wschodzie Polski dość tradycyjna potrawą, podobnie jak kulebiak czy kutia i myslę że taki wariant wigilijnego menu warto wypróbować:)

      Usuń
    2. Jesli nie w wigilie to zapewne w swieta sie pojawi :)

      Usuń
  4. Kisiel wygląda bardzo smakowicie, a jak będę w ikea to na pewno skuszę się na te miętowe pianki :).
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są doskonałe- wyjątkowo aromatyczne i świetnie nadaja się do gorących potraw bo dopiero wtedy miękną:))

      Usuń
  5. Kusisz tą żurawiną:))Ja ją uwielbiam od dziecka.O matko,zapomniałam zamówić obrus na święta.Dzięki,dzięki,dzięki!!!!Ale dałabym ciała,uwielbiam Twoje rady:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wlasnie swoje wyprasowałam:P

      Usuń
  6. Ale mi ochoty narobiłaś! Mniammmmm.. te pucharki wyglądają pysznie, tzn to co w nich jest :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale śliczne foty (znowu)!! A te rady przedświtąteczne niczym z gazety przedwojennej dla dam!! Czyli dla nas! Suuuper

    OdpowiedzUsuń
  8. mniam... masz rację muszę zobaczyć, czy mam obrus ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny pomysł na deser! Zdjęcia przepiękne!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. mmm zjadłabym sobie taki kisielek:))))))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojj chyba podsunęłaś mi pomysł na deser urodzinowy dla Męża ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Love this recipe; sounds amazing.

    OdpowiedzUsuń
  13. U nas ostatnio kisielek śliwkowy bywał, ale taki żurawinowy też pychotka by była...

    OdpowiedzUsuń
  14. mmm pychotka! wypróbuję na pewno;)))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…