Przejdź do głównej zawartości

7.12 Christmas flowers


Dzisiaj króciutki przegląd roślin doniczkowych zdobiących dom w Boże Narodzenie.
Zwykle mówiąc o kwiatach bożonarodzeniowych mamy na myśli gwiazdę betlejemską, czyli poinsecję, ale to tylko jedna z wielu roślin , które oprócz choinki cieszą nasze oczy w świąteczny czas
Ja na razie mam posadzone cebulki amarylisów i hiacyntów i wygląda na to, że rozkwitną właśnie na Święta 





Hiacynty posadzilam w starej sosjerce V&B, kupionej na pchlim targu za 5 PLN:)





Mój amaryllis jest juz taki duzy:)
(Duzo więcej informacji o amarylisach w tym poście)









I kilka zdjęć poglądowych z pinterest, bo na razie nie kupiłam jeszcze innych kwiatów na Święta



Poinsecja




Grudnik, czyli kaktus bożonarodzeniowy



Cyklamen



Amarylisy i narcyzy

(Duzo informacji o amarylisach jest w tym poście)



fot. Pinterest









Pozdrawiam Was cieplutko
Buźki!!!


P.S. Dziekuje za wszystkie przemiłe komentarze pod poprzednim postem- właśnie wróciłam do domu i z radością je czytam:)

Komentarze

  1. No u nas tradycja nakazuje 12 potraw wigilijnych i też tak zawsze jest:)
    Pozdrawiam cieplutko
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś robiłam 12, ale nikt nie dawał rady tylu zjeść, więc od kilku lat jest od siedmiu do dziewięciu, a myślę, że zupełnie by nam wystarczyło 5:)

      Usuń
  2. Co roku kupowałam gwiazdę betlejemską, czyli poinsecję, ale chyba mi się znudziła. Jak tylko trafię - kupię hiacynty, bo wyjątkowo je lubię.

    U nas staramy się, żeby było 12 potraw, a dzieciaki w rodzinie zawsze skrupulatnie liczą, ile już spróbowały - wliczając np. chleb czy colę ;-).

    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej lubie amarylisy- sa takie eleganckie i nietuzinkowe:)

      Usuń
  3. Piękna kompozycja w cudownym naczyniu, wygląda bardzo elegancko.
    Masz rację, gwiazda betlejemska króluje w wielu domach, w moim także, w tym roku stawiam na białą.
    U mnie z ilością potraw to różnie bywa, co roku jest ich więcej :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wprost przeciwnie- co rok robię mniej, bo i tak wszyscy jedza głównie śledzie i pierogi:))

      Usuń
  4. Moje zakwitły za wcześnie. Teraz szukać mi trzeba nowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój jeden też tak za szybko wystartował i niestety juz przekwitł... Ale te trzymam nadzieję wytrzymaja do Świąt:P

      Usuń
  5. Na hiacynty lubie patrzeć i tonie siebie bo zapachu ich znieść nie mogę;( a potraw zwykle staramy się mieć 12;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie na razie zagościł winter kaktus, czyli zimowy kaktus a na polski to własnie grudnik i juz bardzo ładnie wygląda okwiecony, nad gwiazdą się zastanawiam, bo szkoda mi ją zostawić na pastwę losu kiedy my będziemy w pl świętować :P Chociaż sięta bez gwiazdy to nie święta :)
    U nas też zawsze niby 12 potraw, ale i tak ja zajadam sie grzybową zupą i pierogami z kapustka i grzybami lekko podpiekanymi z maselkiem ... aż zgłodniałam :D
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzybowa to tez moja faworytka:)

      Usuń
  7. Nie mam 12 potraw, bo nikt z mojej Rodziny by tyle nie zjadł. Mam 5 i to dla nas wystarczająca ilość. Hiacynty - przegapiłam czas posadzenia, ale jak będzie możliwość to kupię. Uwielbiam ich zapach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z roku na rok też coraz mniej potraw właśnie z tego powodu, że nikt nie jest w stanie sprobować aż 12-tu:)

      Usuń
  8. U mojej mamy był zawsze grudnik u mnie go nie ma:( ogólnie mam mało kwiatków, dobieram je powolutku;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hiacynty zimą to jakoś nie dla mnie... Ostatnio mam wielką chętkę na cyklameny i jak gdzieś mi się w oczy rzucą to na pewno kupię. A potraw u nas jest hmm... Tak mniej więcej 12 by wypadało. Ale w tym np. śledzie na 4 sposoby, więc to nie ogromne porcje. Muszą być małe, żeby dało radę spróbować wszystkiego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nawet małych porcji nikt nie daje rady aż dwunastu. Przed rokiem było 9, teraz chyba zrobię tylko 7:)

      Usuń
  10. Właśnie kupiłam gwiazdy betlejemskie, ale amarylisa też fajnie byłoby mieć w domku :)
    pozdrawiam!
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z gwiazdami poczekam jeszcze z tydzień, bo w ostatnie Święta kupiłam za wcześniej i mi zmarniały ...

      Usuń
  11. ja mam kaktusa Bożonarodzeniowego od... teściowej :PPPP
    a potraw u nas nikt nie liczy, jest ile mamuśki zrobią :) a ja zawsze coś donoszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubisz go oczywiście?

      Usuń
    2. jak kwitnie przed świętami to tak, bo ślicznie to wygląda :)
      na klatce stoi :P

      Usuń
  12. Ja też w tym roku skusiłam się na hiacynty i dzikują ale i tak kupię nowe ;-) Z potrawami to ciężka sprawa bo słaba ze mnie kucharka ale jakoś dajemy radę ;-) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  13. a mnie hiacynty to się raczej z Wielkanocą kojarzą a nie z Bożym Narodzeniem ;)
    a marzy mi się roślinka która wygląda jak choinka tylko nie wiem jak się nazywa ;/
    potrwa postaram się mieć 12, ale będzie to liczba mocno naciągana bo wliczam w to i chleb i opłatek a nawet owoce ;)
    dobrej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie sie też raczej z wiosna kojarzyły, ale te trzy cebulki przechowywałam chyba w zbyt ciepłym miejscu i zaczęły wypuszczać zielone pędy, więc szkoda mi bylo je zmarnować. Poza tym bardzo ich duzo teraz w świątecznych dekoracjach- głównie w Skandynawii

      Usuń
  14. piekny jest ten biały cyklamen,chociaz i kaktus niczego sobie;-))) hiacynty tez mnie urzekaja ale jakos nieodmiennie kojarzyły i kojarza mi sie z wiosną i u mnie zawsze o tej porze króluja na stole;-)))pozdrawiam cieplutko;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie napisałam wyżej jak to było z tymi moimi na świateczny czas:P

      Usuń
  15. Oczywiście piękne kwiaty, ja nigdy jednak nie Poinsecji ;-(, no ale może w tym roku mi się uda. A sosjerka cud miód. I za 5 zł powiadasz?? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko 5, więc nawet się nie zastanawiałam do czego wlaściwie będzie mi potzrebna kolejna:)

      Usuń
  16. Hiacynty już mam, ale do Świąt raczej nie przeżyją, więc będę musiała zaopatrzyć się w nie ponownie;)amaryllis'a jeszcze nie spotkałam na swojej drodze, a chciałabym go mieć;)))Pozostałe kwiatki równie piękne, ze względu na brak miejsca (małe m) muszę ograniczyć się do tych dwóch;)))
    a potraw będzie tradycyjnie - 12 ;)
    buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amaryllisy widziałam niedawno w Lidlu:)

      Usuń
  17. Slicznie wyglada Twoja kompozycja kwiatowa w tej sosjerce..u mnie zawsze moc kwiatow..czekam az zakwitna a zanosi sie na to,ze moj ogromniasty kaktus bozonarodzeniowy bedzie uginal sie pod ciezarem kwiatow.Ja tu nie moge zrobic zbyt wiele zgodnie z polska tradycja ,bo Austriacy maja zupelnie inna i musze sie podporzadkowac , poniewaz moj maz jest austriakiem ,ale napewno!!!! bedzie na stole karp ( w trzech mozliwych kombinacjach) i uszka z barszczem czerwonym oraz kompot z suszonych owocow.No i naturalnie choinka bo to ona stanowi Centrum Swiat w Austrii.Koniecznie zywa,-Pozdrawiam milo, Kalinko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo jestem ciekawa tradycji bozonarodzeniowych w Austrii, Alicjo! Opowiedz kiedyś o nich na swoim blogu...

      Usuń
  18. Ja próbuję mam z ubiegłego roku białe cyklameny, ale jakoś mi bardziej poszły w liście niż w kwiaty :/
    Twoja kompozycja jest śliczna - i ta sosjerka, za powalającą cenę :)
    uściski i miłych przygotowań do świąt,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Białe cyklameny to moje marzenie, Martuś... Właśnie jestem w trakcie poszukiwań, a Tobie zyczę, żeby zakwitły:)

      Usuń
  19. U mnie rosliny umierają i nie wiem od czego jest to zalezne, ale w tym mieszkaniu pada mi wszystko bez względu na to z jaką wielką troską do tego podchodzę.
    Potraw wigilijnych nigdy nie mielismy 12 , choć czasem smialismy się, doliczając pieczywo, masło i inne takie, co z potrawą nic wspolnego nie miało - ale wówczas było 12 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tez za dobrze nie rosna bo ma ogrzewanie podłogowe, a to im chyba jednak szkodzi:)

      Usuń
  20. Co roku mam cyprysiki i gwiazdę , ale na wielu blogach widziałam juz hiacynty i mnie bardzo kuszą :)
    Co do potraw to w moim domu mogłoby menu zamknąć sie na garszczy i pierogach, ew. krokiety, ale staramy sie by było 12 potraw. Jest nas dużo bo 12 osób na wigilii, często po wieczerzy wpada mojej mamy brat z zoną ,więc całe jedzenie znika :) poza tym moja mama później każdemu z nas pcha w siatki do domu.

    pozdrawiam
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez lubię jak na Wigilii jest dużo ludzi:)

      Usuń
  21. 5 złotych??!! Nieprawdopodobne, ale dobrze, że prawdziwe! Ale trafiłaś okazję:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…