Przejdź do głównej zawartości

4.12 Cranberry & Marzipan


Kilka dni temu zakupiłam sporą ilość świeżej żurawiny i w wyniku kulinarnych eksperymentów, jakie na niej przeprowadzam, zagości jeszcze nie raz na moim blogu:)
Świeża i suszona żurawina pojawia się na Święta Bożego Narodzenia w różnych konfiguracjach i momentach- jako część dań głównych, dodatek do przystawek czy też składnik ciast i deserów. 
U mnie dzisiaj żurawina z marcepanem, czyli przepyszna tarta Bakewell- ciasto, które idealnie wkomponuje się w świąteczny klimat. Połączenie słodkiego marcepana i kwaskowatego dżemu żurawinowego jest absolutnie wyjątkowe.

Tę tartę upiekłam z okazji dzisiejszych urodzin najstarszej córki-
 nie spróbuje jej tym razem, bo studiuje kilkaset kilometrów od domu i przyjedzie dopiero na Święta, ale wtedy upiekę tartę jeszcze raz.
Wszystkiego najlepszego córeczko! 


Wierzch klasycznej tarty Bakewell jest zwykle posypany płatkami migdałowymi, cukrem pudrem lub polukrowany- jak w wersji Nigelli Lawson, którą znalazłam  w jej nowej, chyba najlepszej książce- "Nigella ucztuje". 
Ja zmieniłam nieco ten przepis i położyłam na tartę rozwałkowaną masę marcepanową
 (w Lidlu była niedawno doskonałej jakości, bardzo miękka i świeżutka). 
Moja miłość do marcepana jest prawie tak samo wielka, jak do czekolady i nigdy nie mogę się oprzeć pokusie, żeby go gdzieś nie wykorzystać:)) 



Do zrobienia tarty potrzebny nam będzie przede wszystkim dżem  żurawinowy, który możemy zrobić dużo wcześniej i przechować w zamknietym sloiczku

Na dżem potrzebujemy:
-350 g żurawiny
-350 g drobnego cukru

Na dno garnka nalewamy odrobinę wody i wsypujemy żurawinę i cukier, mieszamy chwilę aż cukier sie ropzpuści, a nastepnie gotujemy na średnim ogniu przez kilka minut, aż zacznie tężeć. Żurawina ma tę cudowna właściwość, że bardzo szybko gęstnieje, kiedy tylko popękają owoce. Gorące przekładamy do słoiczków i zamykamy.

Na tartę potrzebna nam będzie około połowa przygotowanego dżemu, reszta doskonale smakuje z grzankami z chałki (klick)



Tarta Bakewell z żurawinami i marcepanem

Ciasto
-175 g mąki
-30 g mielonych migdałów
-30 g cukru pudru
-125 g zimnego masła
-1 jajko
-szczypta soli
-2-3 bardzo łyzki zimnej wody

Mąkę, migdały, cukier zmiksować na gładka masę, dodać pokrojone zimne masło i jeszcze chwile miksować, następnie dodać jajko i wodę i wszystko dokładnie wyrobić. Zawinąć ciasto w folie i wstawić do lodówki na około 15-30 min, czyli czas przygotowywania masy frangipane. W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 200 st. C

Masa
-125 g masła
-125 g drobnego cukru
-3 jajka
-70 g mielonych migadałów

Roztopić masło i odstawić żeby ostygło. Ubić jajka z cukrem, dodać stopione masło i migdały.

Oprócz tego potrzebujemy 300 g dżemu żurawinowego (czyli nieco więcej niż połowę z wcześniej przygotowanego) i  300 g marcepanu, a do dekoracji owoce żurawiny otoczone w cukrze

Rozwałkować ciasto, wyłozyć na formę do tarty o średnicy ok. 26 cm, wysmarowaną masłem. Na cieście rozsmarować dżem, a na dżem wylać masę migdałową. Piec ok 45 min, po upieczeniu ostudzić na kratce. Kiedy będzie zupełnie zimne wyjąć z formy, rozwalkować masę marcepanową i ułożyć na cieście. Udekorować owockami żurawiny lub dowolnym sposobem.














I oczywiście na koniec mój przedświąteczny poradnik



Ja będę bardzo zadowolona jak mój zdąży przed Wielkanocą:P


Buźki dla wszystkich urodzonych 4-go grudnia!
I dla pozostałych oczywiście też:)




UPDATE:) 
W związku z Waszymi, wiele mówiącymi komentarzami do tematu żarówek, przypomniał mi sie taki dowcip:

Żona mówi do męża:  Kochanie, wypaliła sie żarówka  w łazience. Możesz wymienić?
Mąż: A co to ja, elektryk?
Następnego dnia:
Żona: Kochanie, zapchał się zlew w kuchni, zrobisz coś z tym?
Mąż na to: A co to ja, hydraulik?
Kolejnego dnia zacięły się drzwi i zona po raz kolejny pyta: Naprawisz?
A mąż jak zwykle: A co to ja, ślusarz?

Jednak po kilku dniach mąż wraca do domu, a tu wszystkie żarówki świecą, zlew przepchany, drzwi naprawione- więc zaskoczony pyta; Kto to naprawił?
Żona zadowolona odpowiada: był sąsiad i naprawił:)
Mąż zdenerwowany drąży dalej:
-Ale jak to, tak za darmo?
Żona: No nie. Powiedział że albo obiad, albo... łóżko.
Mąż: I co, smakował  mu obiadek?
A żona na to: A co to ja, kucharka?



Komentarze

  1. hej Kalinko kochana:)
    mmm tarta wygląda bezbłędnie:) kocham żurawinę i taką świeżą też z chęcią bym przyniosła do domu:)
    musiało być pysznie, chyba, że jeszcze jest?
    te Twoje rady przedświąteczne są świetne! :)
    dobrego dnia , buziaki:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzień przede mną ciężki, więc takie życzenie bardzo się przyda:) A jak wrócę wieczorem, to zjem kawałek tarty, bo jeszcze troszkę zostało:)

      Usuń
  2. ale z Ciebie ranny ptaszek ;) ale za to jak miło mi się wybudzać razem z kalinkami ;) ja właśnie sączę poranną kawkę i nie pogardziłabym kawałkiem takiej pysznej tarty :)
    żurawina w cukrze wygląda OBŁĘDNIE!
    do jutra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem raczej typem sowy i dobrze funkcjonuję w nocy, a rano wstaję z obowiązku:))

      Usuń
  3. Jakie pysznosci od rana . Uwielbiam Zurawine i uwielbiam marcepany , ale przyznam szczerze , ze nie przypominam sobie zebym kiedykolwiek zmieszala te dwa smaki razem ... wyzwanie teraz mam , bo bardzo jestem ciekawa jak to smakuje ... wygląda fantastycznie i narobiłas mi ochoty bardzooo :)))
    Miłego dnia :)) Ala
    ps ... zapraszam do siebie na Candy ... są aż dwa :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Połączenie esencjonalne i dość słodkie, ale przepyszne:) A na candy bardzo chetnie wpadnę wieczorem, po powrocie z pracy
      buźki!

      Usuń
  4. Niesamowite, Dziś obchodzi 10 urodziny moje drugie (środkowe ;) )dziecko. Wczoraj upiekłam dla niego jabłecznik. A dziś wchodzę (już tradycyjnie ) na Twojego bloga i widzę , że masz w domu podobną atmosferę. Wszystkiego najlepszego dla Twojego dziecka i dla Ciebie - bo to też nasze święto ;)- prawda?
    Świetny pomysł z tym kalendarzem adwentowym. Czytam od 1 grudnia.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie. Jola z bloga "żyjąc z pasją".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najserdeczniejsze zyczenia dla Twojego dziesięciolatka!

      Moja Misia koczy dzisiaj 19:)

      Usuń
  5. Mmm... już czuję ten smak i zapach! :))
    Uwielbiam żurawinę, marcepan i całą resztę. :)
    Żarówki wymienione! Świeża sprawa, bo wczoraj odbyła się wymiana. :))
    Uściski,
    Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to szczęściara jesteś! U mnie jeszcze trochę to potrwa:)))

      Usuń
  6. Wspaniały przepis na tartę ;))
    Ja też piekę za kilka dni, i jeszcze 16 syn ma urodzinki.
    Moja rada dla Ciebie na dzisiejszy dzień, nie gotuj żurawiny zrób tak żurawina tyle samo cukru i zblenderuj,napełnij słoiczek i wstaw do lodówki, jeśli masz więcej żurawiny zamroź, ja mam chyba 2 kg zachomikowane i czekaja na Święta i rodzinkę (taki sloik przed świętami darowany od serca), jak skosztujesz napisz :D
    uściski
    PS.
    Wczoraj byłam w Empiku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz że miksuję w blenderze żurawinę- tylko do innego celu- jeszcze o tym napiszę:))

      Usuń
  7. swietna tarta i super udekorowana,sto lat dla corki:P........a zarowki hm,bedzie jak zawsze ,bede sie prosila az wkoncu sama wymienie hiii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niektórych nie wymienię, bo są za wysoko jak na mój wzrost:P

      Usuń
  8. Aż poczułam smak żurawiny... cudowne fotki. Przepis może w wolnej chwili wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No jak tak można z samego rana!!??Jak można tak ludzi maltretować ?? ;-). Wspaniały przepis, chętnie wypróbuję. Pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
  10. hihihi...to ja poprosze ,żeby po 2latach w ogóle podłączył żyrandol:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widze towarzyszkę niedoli:)) Co prawda u mnie lampa do przedpokoju leży dopiero tydzień, ale znając mojego męża- do świąt nie należy się spodziewać jakichś efektywnych posunięć w tym kierunku:P

      Usuń
  11. Uwielbiam żurawinę pod każdą postacią - z orzechami, na słono z oscypkiem czy też na słodko z tortem bezowym (ten z Tchibo wymiata). Zdjęcia powodują ślinotok :)). A rada mnie rozłożyła na łopatki. Mój małżonek dzisiaj zauważył, że mruga nam żarówka w łazience i poradził, żebym pod nią nie stawała :D, bo mieliśmy już wybuchające żarówki niestety. pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam takiego bezowego z Tchibo! Jutro pojdę sprawdzić:))

      Usuń
  12. Przepis już u mnie :) dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. hahah moja miość to czekolada i migały a co za tym idzie i marcepan ;p

    a faceta jak poprosisz zeby cos zrobił to to zrobi i nie potrzeba mu przypominac co pół roku ;p hihihihi

    OdpowiedzUsuń
  14. :) pysznościowo się prezentuje ta tarta...mmmmmmm:)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakie to musi byc dobre!
    Najlepsze zyczenia dla Duzej Corki:)

    OdpowiedzUsuń
  16. powinno byc zakazane kuszenie takimi slodkosciami! dosyc ze wyglada mega smakowicie to jeszcze te zdjecia podsycaja apetyt...

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda na to ze jestes kobitką o wielu talentach

    OdpowiedzUsuń
  18. Zurawinę uwielbiam suszoną. A co do żarówek..jest takie powiedzenie: "Kobieto, jeżeli mężczyzna mówi, ze coś zrobi, to zrobi. Nie musisz mu przypominać o tym co tydzień przez kolejne pół roku";) tak..no więc to tyle w temacie żarówek u nas w domu:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre! Mój tym sposobem po pół roku wymienił żarówki nad schodami. Przez pół roku chodzilismy po ciemku, więc jak w końcu wymienił, to i tak przez kolejny miesiąc nikt nie zapalał światła, bo wszyscy sie odzwyczaili:)))

      Usuń
  19. Kusicie tymi tortami, oj kusicie dzisiaj. A ja muszę schudnąć.
    Co do żarówek to mój mąż już nie zdąży...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój też nie, ale po dwudziestu wspólnych latach juz mnie to przestało irytować:))

      Usuń
  20. Szkoda, że dość ciężko kupić świeżą (albo chociaż mrożona) żurawinę. Ja kilka lat temu przywiozłam sobie z Anglii ;) A w przyszłym roku może moja w ogrodzie da mi jakieś owoce?
    Rada z żarówkami - bezcenna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie była w osiedlowym sklepiku, więc wzięłam duuuuużo:)

      Usuń
  21. Wygląda bardzo apetycznie, chyba się skuszę i też zrobię :)
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. ja za to marchewkowe zrobię :) bo żurawiny nie lubię...

    OdpowiedzUsuń
  23. Pyszności!!! Najlepsze zyczenia dla córki :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeśli smakuje tak jak wygląda, to musi być przepyszna !!!!
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest pyszna, ale duzo jej nie mozna zjeść, bo jest mocno słodka:)

      Usuń
  25. Cudowny masz świecznik. A ciasto,wyglada mega apetycznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świecznik kupiłam rok temu w TK Maxx

      Usuń
  26. Dobrze ze wdepnelam do Ciebie..spojrzalam na Twoja wage i przypomnialo mi sie ze musze jutro isc do sklepu po pojemnik emaliowany na chleb, taki jak sprzedaja w dunskich sklepach;
    http://mollegaarden.dk/nyheder..tu tez mozna je kupic jakby ktos chcial..tu sa piekne rzeczy.Pozdrawiam milo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam taki biały- widać go troszkę na pierwszym zdjęciu, za sitkiem z zurawiną...
      A sklep znam- jest doskonały:)

      Usuń
  27. Zapomnialam dodac ze nie lubie zurawiny..ale kocham za to rodzynki

    OdpowiedzUsuń
  28. Mmm brzmi i wygląda pysznie!
    Asia G.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…