Przejdź do głównej zawartości

3.12



Zapewne większość z Was zna genialnego bloga Belle Blanc i pewnie niejedna osoba ma piękną książkę "Merry Christmas" wydaną przed rokiem przez autorkę bloga. Ksiażka jest niezwykła- wspaniałe zdjęcia, lekkie jak piórko świąteczne aranżacje białych wnętrz domu, mnóstwo pomysłów na bożonarodzeniowe dekoracje... Domyślacie się pewnie, ze bardzo chciałam mieć tę książkę juz rok temu, ale nie zdażyłam jej zamówić, bo nakład się wyczerpał...
Wyobraźcie sobie więc moją radość, kiedy jesienią tego roku dostałam maila z księgarni, że album ponownie jest dostępny:)



Książka jest niestety dość droga, ale okazało się, że w Empiku mogę zapłacic za nią punktami Payback:) (te punkty zbieram juz bardzo długo, więc miałam ich sporo i zawsze myślałam, że wymienia je się tylko na gadżety ze stacji benzynowej, a tu taka niespodzianka:P)
 Oczywiście skorzystałam z tej mozliwości od razu i zamówiłam sobie wymarzony album. Mam go juz prawie miesiąc, ale nie mogę się nim nacieszyć!
Zrobiłam zdjęcia kilku przypadkowych stron dla wszystkich, którzy jeszcze nie mają, albo nawet nie widzieli tego albumu. Przypadkowych, bo nie umiałabym powiedzieć, co podoba mi się najbardziej.  


(ksiązka jest jeszcze dostepna w Empiku- i może być pięknym prezentem gwiazdkowym:))











Na kilku stronach książki są aranżacje z charakterystycznymi elfami Pixy firmy Maileg. Piszę o nich nie dlatego, że jakoś szczególnie mnie zachwycają, choć bez wątpienia mają swój urok, ale ich nazwa skojarzyła mi się z lakierem do paznokci Pixie Dust (firmy Zoya), którym mam pomalowane paznokcie. A piszę o tym dlatego, że lakier jest absolutnie bezkonkurencyjny pod względem trwałości- na zdjeciach mam go juz piąty dzień i wciąż jest świeży i nie odpryskuje ( a cały czas sprzątam po remoncie:). Na dodatek ma chropowatą, piaskową powierzchnię, więc nie robi się matowy, a  błyszczące drobinki sprawiają, że jest bardzo efektowny. Idealny na Święta- można przez kilka dni sprzątać, zmywać, gotować, a i tak będzie ładny. 

Jest to na pewno jakaś alternatywa dla np. manicure hybrydowego czy nawet paznokci akrylowych i mój następny pomysł na nadchodzące Święta:)


Kolejne moje okołoświateczne odkrycia poczyniłam na zakupach w IKEA
W światecznej  kolekcji IKEA znalazłam urocze serwetki z głową renifera, 
cieplutkie kapcie z konikami z Dalarna (były też ze śnieżynkami)
 i absolutny HIT!!!-   Miętowe pianki Marshmallow w kształcie bałwanków
Pianki są dość twarde i miękną dopiero w gorącej czekoladzie, nadając jej delikatnie miętowy aromat
Pycha!










I na koniec jak zwykle adwentowa przypominajka



Ściskam Was Kochani i dziękuję za ogromne zainteresowanie adwentowym cyklem
oraz gwiazdkowym candy

Do czwartego!


Komentarze

  1. O tak , słyszałam o tej książce, ale cena mnie przestraszyła. Oglądałam na blogu książkę, ale to nie to samo co trzymać ją w łapkach. A łapki masz cudne, rzeczywiście ten lakier jest ciekawy i mówisz, że trzyma się tak długo ?, to coś dla mnie, pozdrawiam cieplutko i porannie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena ksiązki jest rzeczywiście zaporowa i gdyby nie te punkty, to pewnie znowu bym na nią odkładała, aż... zapas by się wyczerpał:P A lakier jest naprawdę super- w czwartek jestem umówiona "na pazurki" i mam zamiar sprawdzić ten lakier w szarości, albo granacie:)

      Usuń
  2. u mnie bezwzględnie czerwony barszcz z uszkami :) cudna książka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też barszczyk, bo przeważa głos trójki dzieci, chociaż my z męzem wolimy grzybową:)))

      Usuń
  3. siem zdenerwowałam, okrutnie kochana tyle cudowności w jednym poście a ja mam pierdyliard innych wydatków, ale te kapcie mnie uwiodły bo uwielbiam koniki dala, pięknie u Ciebie jak zawsze i tak optymistycznie :)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a u nas barszcz z uszkami króluje, ale ostatnio to była i grzybowa jednocześnie :), jak czas pozwala to jest i jedno i drugie :)

      Usuń
    2. Kapcie zdecydowanie na każdą kieszeń- teraz są w obniżonej cenie 14,99 PLN:) Jeśli chodzi natomiast o optymizm, to ja raczej nie jestem urodzoną optymistką, ale wypracowałam sobie taką amerykańską postawę przez lata- OK, I'm fine, thank you:)

      Usuń
  4. Oooooooooooooo :) takie pianeczki do czekolady to musi być cudowna sprawa :) a jeśli chodzi o zupę... wolałabym grzybową :) Zaintrygowałaś mnie też marką lakieru do paznokci... muszę poszukać :)


    Udanego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też grzybową. Zdecydowanie:) Natomiast jeśli chodzi o markę lakieru- nie wiem, czy jest dostepny gdzieś w sprzedaży, bo ja widziałam go tylko w "nail- barze", gdzie chodzę na manicure- dziewczynom z Łodzi polecam i jak będziecie zainteresowane podam namiary- bez większych kolejek, zawsze sterylne narzędzia, profesjonalna ekipa i bardzo konkurencyjna cena

      Usuń
  5. Piękne kapcioszki, książki wolę nie oglądać, bo pewnie zaraz bym chciała, a funduszy brak:) No i u nie bezwzględnie barszcz z uszkami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na książkę też mam wielką chętkę :) Klimatyczne fotki, super!

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka świetna, a serwetki z reniferem .....marzenie:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam tego albumu, ale po Twoich zdjęciach widzę, ze chyba też bym się w nim zakochała:)

    piękne rzeczy kupiłaś, te pianki mnie baaardzo zainteresowały!

    ps. zapraszam do mnie na świąteczne candy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdzie kupiłaś laski cukrowe, poszukuję takich! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sklepie ze wszystkim- Nanu Nana- w Łodzi np. w Galerii Łódzkiej, w innych miastach też chyba ten sklep jest w duzych centrach handlowych

      Usuń
    2. pełno na allegro i kolorowe i czerwone monika

      Usuń
    3. Aż tak pełno nie ma na allegro, bo sprawdzam, w ostateczności zamówię właśnie tam. Mieszkam koło Bydgoszczy, tu nie ma takiego sklepu, niestety. Pozdrawiam

      Usuń
    4. wystarczy odpowiednio wpisać w wyszukiwarkę allegro i wyskoczy "pełno" pozdrawiam

      Usuń
  10. :Pmusze miec ten lakier:P a jesli chodzi o zupke wigilijna zostalam przeglosowana bedzie grzybowa,no trudno berszczyk pojawi sie na sylwestra heee:P.................czekam na jutrzejszy post!:P

    OdpowiedzUsuń
  11. Ech jak u Ciebie nastrojowo Kalinko. :) Kapciuszki urocze. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. super absolutnie wszystko!
    album mam i też trudno mnie od niego oderwać ;)
    lakierem mnie zaciekawiłaś muszę go poszuka {czy jest on ogólnie dostępny?}
    a mietowe pianki uwielbiam więc muszę pędzić do ikea :)
    do jutra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam wyżej w odpowiedzi Małej Mi, że nie mam wiedzy co do tego czy jest w sklepach, ale w salonach z manicure powinien być...

      Usuń
  13. Piękna książka:) A lakier bardzo ładnie wygląda na pazurkach! Hmm u nas bez głosowania grzybowa i to u rodziców jak i u teściów ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowny prezent. Zazdroszczę. Dzięki za cynk o serwetkach, właśnie takich szukałam ;-). Pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
  15. u mnie barszcz.Przepraszam,że tak rzadko do Ciebie zaglądam,ale czasu mi na nic nie starcza,za dużo zobowiązań przed świątecznych.Ale jedno już zrobione,sama nie wierzę ale uszyłam kalendarz!!!Zajrzyj a nie uwierzysz:)))JA!!Antytalent co do szycia:)))))Musze odnaleźć tę książkę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalendarz jest super, zdolna kobieto!

      Usuń
  16. swietne fotki... ksiazke-sprawdze:)

    OdpowiedzUsuń
  17. wszystkie zakupy są świetne !!! i ten lakier...będzie o czym myśleć ;))

    a u mnie króluje grzybowa :)) ściskam Kalinko ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Przecież u Ciebie jak w tej książce :) pięknie!!!
    U nas zawsze barszcz z uszkami a odkąd Teściowa męża Niemca ma (jakieś 7lat) + grzybowa dodatkowa :D.
    Ja jem tylko pierogi (koniecznie smażone na maśle i sałatkę - tę typowo polską).
    Nic więcej nie jem, no jeszcze sernik mojej produkcji. Zawsze po świętach minus 2-3 kg choć tych trzech rzeczy sobie nie żałuję!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak w tej książce, bo ją sfotografowałam:)))) J a najbardziej lubię na Wigilię... No właśnie:) Niedługo napiszę:P

      Usuń
  19. Śliczna ta książka. U nas też obie zupy na wigilijnym stole.
    Piękne zdjęcia i mnóstwo inspiracji. Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedys próbowałam z dwoma zupami na Wigilię, ale u mnie się nie sprawdzało:P

      Usuń
  20. Widzę, że trzeba by czas na Ikea znaleźć... A tajne głosowanie mnie rozbawiło :D Jednak u nas tradycyjnie - rybna i grzybowa. Po prostu nie ma innej opcji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam kiedyś zrobić rybną, ale mnie rodzina zakrzyczała, że to juz przesada, bo nigdy rybnej nie było, to dlaczego chcę jakichś zmian:))

      Usuń
  21. Oż kurczę, ten lakier jest genialny, musze koniecznie go zdobyć :) a jeszcze to że jest trwały.... niestety nikt za mnie nie sprząta i gotuje więc jest to dla mnie ważne...
    A u mnie w odmu zawsze jest barszcz z uszkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakier bardzo polecam na prace domowe:))

      Usuń
  22. Fajnie znów pisać z Toba,
    Szkoda że w niedzielę nie wiedziałam o tej książce, byłam w Empiku po kolejną książkę o ZEZI, i małych zakupach 2+1gratis ;-)
    Gdzie kupiłaś bałwanki, jak z nutką mięty to muszę skosztować MNIAM ?
    A zupa, u moich rodziców jest i ta i ta, wtedy można być szczęściarzem przy takim stole :D
    Uścisk - balerinka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki nie ma w sprzedazy bezposredniej w Empiku, jest tylko w ich sklepie internetowym> Bałwanki- IKEA:)

      Usuń
  23. też marzę o tej książce , ale chciałabym ją najpierw przejrzeć , czy warto faktycznie na nią zbierać kaskę, nie wiesz czy gdzieś w necie są jakieś liki do niej?? Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Amazon mozna zajrzeć do środka:)

      Usuń
  24. słyszałam o książce o tak ;) chętnie bym przygarnęła
    ,a u mnie w wigilie i barszcz z uszkami i grzybowe bez nich nie ma wigilii ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Książka jak marzenie ... mnie się trafiło i mam co miesiąc taką namiastkę Skandynawii w piśmie Bolig, co mi je mój P. sprawia ;))
    Ten lakier super !!! i cała reszta też :)
    Miłego popołudnia Violu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Olgo! Popołudnia to ja niestety tez mam pracowite- jestem szoferem moich dzieci i krążę po miescie jak taksówka:)

      Usuń
  26. Zakochalam sie w twoim blogu*-*
    chyba rowniez kupie sobie te ksiazke.
    Na pewno jeszcze tu wroce a tym czasem zparaszam do siebie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Małgosiu!!! Dla takich komentarzy jak Twój warto pisać bloga:)

      Usuń
  27. Przecudna książka ..... muszę się rozejrzeć za nią,w koncu też troszkę punktów już mam :)
    Byłby niezwykły prezent .... dla mnie :)

    U nas w wigilię koniecznie barszcz z uszkami ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te punkty były jak niespodzianka- taki prawdziwy prezent:)

      Usuń
  28. Bardzo lubie takie ksiazki.I chyba poczekam na Mikołaja:)

    OdpowiedzUsuń
  29. ooo, ja też je zbieram, ale nawet nie wiem, ile ich mam - to się w banku sprawdza????
    a książka super się prezentuje, chętnie bym zajrzała :)
    miłego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz to sprawdzić na stronie Payback. A kilkanaście stron mozna obejrzec na Amazon

      Usuń
  30. Pomóż dzieciom z Filipin:
    http://www.unicef.pl/nmaction/akcja/pomocdlaofiartajfunuhaiyan/64

    OdpowiedzUsuń
  31. Ta ksiazka jest swietna,,a u mnie tylko i wylacznie barszcz z uszkami..z zup to tylko kompot z suszonych owocow..hiihhiPozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Książka BB jest moim pragnieniem odkąd odkryłam bloga Belle Blanc, wręcz straszliwie tej lekturki pożądam!!! :-D Może Mikołaj się zlituje i pod choinkę przyniesie, bo z pkt Pay to tylko 10 zł uzbierałam, a książka chorobliwie droga :) Gratuluję pozyskania jej w tak sprytny sposób!Miłej lekturkiżyczę :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…