Przejdź do głównej zawartości

DIY: Kalendarz adwentowy


Oczywiście, jak co roku w ostatniej chwili, ale zdążyłam!
Zdążyłam zrobić kalendarz adwentowy przed pierwszym grudnia i jutro rano dzieci będą mogły rozpakować niespodziankę z numerem 1.
Tym razem bardzo prosty i nie tak pracochłonny jak ubiegłoroczny klick, bo zabrakło mi trochę czasu...






Numerki adwentowe zrobiłam z pianki w kolorze czarnym, szarym i białym, a te na kolejne niedziele z brokatowej miedzi
(bardzo podoba mi się ten "miedziany" trend)
Przyklejałam je klejem uniwersalnym pt. "Kropelka", który dodatkowo skleił mi wszystkie palce razem:P

 Gwiazdki zrobiłam przy pomocy zwykłej foremki do ciasteczek, której wzór przy mocniejszym naciśnięciu odbija się w piance i nawet nie trzeba odrysowywać










Drobne prezenciki, słodycze itp. zapakowałam w najzwyklejsze torebki śniadaniowe i za pomoca wspomnianego kleju przykleiłam do torebek spiętych zszywaczem




Pakuneczki zawiesiłam na zwykłym sznurku:)















A jak u Was, Kochani?
Kalendarze adwentowe już powieszone?




Komentarze

  1. Super pomysł z tymi gwiazdkami. U mnie kalendarz wisi już od rana i kusi ;). Musiałam zrobić na szybko paczuszkę z numerem "O", bo paczka z numerem 1 była zagrożona. Obawiałam się, że będzie zeżarta przed czasem, Pozdrawiam,Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paczuszki z nr "0" nigdy nie robiłam, chociaż myslę, że wdzięczność moich dzieci za taki prolog do adwentu byłaby ogromna:)

      Usuń
  2. super wyszedł :D prosty i z pomysłem :)

    lepiej paluszki ratuj :) z tego kleju

    OdpowiedzUsuń
  3. My mamy w domu drewniane drzewko z szufladkami. Rozczula mnie zawsze mój bąbel w pizamie otwierający kolejne szufladki. W tym roku z lekkim poślizgiem, bo choinka zaginęła gdzieś na strychu, ale mam nadzieję,że zdążymy. Walka trwa. Pozdrawiam grudniowo o.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że udało sie ją wam znaleźć przed dzisiejszym porankiem:)

      Usuń
  4. Naszego nie wieszałyśmy, ale stoi:D
    A swój prosimy dodaj tu:
    http://addictedtocraftsblog.blogspot.com/2013/11/konkurs-diy-ty-co-zrobisz-na-swieta.html

    Kolekcjonujemy takie rarytaski DIY :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za zaproszenie:) Już zrobione

      Usuń
  5. proste ale pomysłowe :-) ja nie mam komu robić takiego kalendarza z upominkami (no chyba, że dla męża ;-) bo koty, jeśli umieściłabym w nim smakołyki, to rozpracowały wszystko jednego dnia hihi;-) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Lulu też pewnie chetnie skorzystałby z takiej paczuszki- najlepiej gdyby był tam pasztet z wątróbki:P

      Usuń
  6. Oj czuć te przygotowania:-)
    karola
    http://otulenibiela.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. SUPER!!- my mamy podobny- też z torebek śniadaniowych :-)))) - dzisiaj już pierwsza torebka padła!
    serdeczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi jeszcze nie wstali:) Ale wwczoraj powiedzieli z uznaniem, że torebki sa super, bo duzo sie tam mieści:)))

      Usuń
  8. U mnie już od soboty wisi:) wiec zapraszam zobaczyć jak to u mnie wygląda:) Prosto i pomysłowo o to w tym wszystkim chodzi:) Teraz codziennie aż do świąt czeka nas frajda odpakowywania jednego pakuneczka:)
    Miłej niedzieli
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zagladałam i podziwiałam pomysł Twojego męża:)))))

      Usuń
  9. Sama kalendarza nie robię, ale masz naprawdę fajny pomysł, dzieciaki będą miały frajdę :)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym wieku to dla nich najwazniejsza część adwentu:)

      Usuń
  10. Niezwykle prosty pomysl a jaki swietny i zdaje egzamin, wazne by w torebkach bylo duzo..to cieszy..w tym roku nie robilam kalendarza adwentowego..mialam swietny pomysl na patchworkowy kalendarz ale legl w gruzach.Wystarczy adwentowy wieniec .Pozdrawiam milo z mroznej stolicy Austrii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicjo ja juz sie zachwyciłam pomysłem patchworkowego kalendarza- musisz go koniecznie zrealizować:)

      Usuń
  11. Ja nie robię bo mój syn już za stary:_0)) ale wszystkie mi się podobają, niesamowite ile pomysłów jest w necie. Twój tez bardzo ładnie wyszedł, Kalinko zapraszam na rocznicowe candy:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że moja najstarsza córka, dopóki mieszkała w domu domagała się tez swoich udziałów w kalendarzu, na równi z maluchami:)) I nawet teraz do paczuszek od 21.12 (wtedy wraca na Świeta do domu) włożylam potrójną porcję smakołyków:)))

      Usuń
  12. Paczuszki świetnie wyglądają :) Mój kalendarz zawiśnie dopiero dziś... mam nadzieję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to musisz się pospieszyć:)

      Usuń
  13. Have a beautiful first Advent Sunday. Andrea

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks! I also wish you all the best:)

      Usuń
  14. ojej, w nocy powiesiłam a jest prawie jak Twój!! :)) czyli, że super uniwersalny! zdjęcie umieszczę jak mi luby aparat naprawi... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo pomysłowo, gwiazdki dodają uroku :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  16. wspaniały pomysł,prostota i efekt jednocześnie;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten pomysł jest rewelacyjny, muszę go zapamiętać na przyszły rok :)
    U nas w tym roku robi skrzat z 24-roma kieszonkami za kalendarz. :)
    Będzie się działo, ale wkładam po kolei, bo moje dziecko jest mistrzynią w szybkim sprzątaniu takich niespodzianek!
    Miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niecierpliwość dzieci w odkrywaniu małych tajemnic jest rozbrajająca, ale sprytnie sobie z nia poradziłaś:))

      Usuń
  18. kurcze, ale super :) szczerze podziwiam :)
    pozdrawiam i życzę miłej niedzieli,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja jeszcze swój dopracowuję, ale właściwie mam podobny tylko w innych kolorach i liczby też inaczej zaznaczone ;))

    http://bloggroszkowej.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. genialny pomysł z pianka koniecznie muszę wypróbować ! dzięki, właśnie czegoś takiego mi brakowało do pokoju synka :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Super pomysl !

    http://sandycastledesign.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…