Przejdź do głównej zawartości

OCTOBER INSIDE AND OUTSIDE


Jesiennie sie zrobilo prawda?
Juz pazdziernik, leca kasztany z drzew, studenci wrocili na uczelnie- chociaz przeciez jeszcze nie tak dawno cieszylismy sie upalnym latem:)
Naszej letniskowej werandzie jesiennych kolorow dodaje czerwony sumak, wrzosy, zlocienie i... kasztany. Bardzo lubie je w takich prostych dekoracjach- zreszta kto nie lubi kasztanow?
Dla mnie na przyklad zbieranie kasztanow i posiadanie pelnych kieszeni tych okraglych, gladziutkich skarbow, to jedno z najmilszych wspomnien dziecinstwa:))

















A w srodku mile ciepelko od kominka i zapach suszacych sie grzybow, w ktore obrodzily okoliczne lasy












Pozdrawiam Was Kochani pazdziernikowo i przy okazji przepraszam za nieuzywanie polskich znakow, ale pisze dzisiaj pierwszy post na  nowym laptopie i nie pisza mi sie polskie literki- moj stary ukochany laptop niestety popsul sie na dobre (stad moja blogowa absencja) i musialam zakupic nowy, z ktorym od  przedwczoraj powoli sie oswajam:)))
Pa!



Komentarze

  1. ;) w takim wypadku życzę Ci, żeby Ci dobrze służył!! :) U mnie dziś był cały jeden stopień, więc choćbym nie wiem jak przystroiła werandę / taras i tak nie mogłabym na niej nic wypić... ;)

    Pięknego wtorku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki:) Ja dzisiaj jestem nad morzem, bo odwozilam corke- swiezo upieczona studentke sinologii do Gdanska i tutaj tez bardzo zimno:P

      Usuń
  2. Ach,posiedzieć sobie tak przy kominku...Ja też ostatnio robię jesienne dekoracje w szklanych słojach i lampionach.Ostatnio zapełniłam kilka miechunkami :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chyba nie wiem co to sa miechunki:))

      Usuń
  3. Witaj :) Wpadłam do Ciebie i się trochę rozgościłam....jest tak pięknie i przytulnie, że mogłabym nawet zimą siedzieć na Twoim tarasiku. Nie wspomnę już o wnętrzu Twojego domku na Kalinkach. Stworzyłaś super klimat....a kuchnia dla mnie to mistrzostwo metamorfozy :) Zostaje u Ciebie na dłużej. Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny Basia:)
    PS ja do dziś jak wychodzę z psem na spacer przynoszę pełne kieszenie kasztanów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Basiu! Bardzo się cieszę, że zajrzałaś:) I ze Ci się podoba

      Usuń
  4. Przyjemnie, jesiennie. Śliczne gwiazdki na poduchach i pledzie.
    Żeby jeszcze było trochę cieplej, ale nie narzekam bo dzisiaj u mnie słoneczko, pozdrawiam i wszystkiego dobrego studentce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zyczenia dla studentki jak najbardziej potrzebne i serdecznie za nie dziękuję, bo dzieecko trochę jest przejęte nową rolą:))

      Usuń
  5. Pięknie tu u Ciebie... Jesienne dekoracje niby takie proste, a tworzą cudny klimat :)
    U mnie słoneczko właśnie się pojawiło, więc od razu jakoś tak przyjemniej, bardziej optymistycznie :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    Agata-Truskawkownia
    truskawkownia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Beautiful pictures of autumn details,you have a beautiful home,very pleasant atmosphere.
    Hugs
    Nely

    OdpowiedzUsuń
  7. Super zdjęcia! Aż chce się przysiąść z kawką i książką!
    Może wpadniesz na moje chlebowe candy na Powoluśku? Zapraszam!
    Aldi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już to zrobiłam- candy jest SUPER!

      Usuń
  8. u Ciebie jest taaak przytulnie! Jak Ty to robisz? :D Pozdrawiam słonecznie, październikowo, serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy przytulność to moja zasługa, czy też raczej tego, że chatka jest malutka:)

      Usuń
  9. Wspaniale u Ciebie!!! Oglądałam zdjęcia z zapartym tchem. A widok z zewnątrz na twoją chatkę - cudny...
    Ach, rozmarzyłam się :)
    Buziaczki
    Joasia

    OdpowiedzUsuń
  10. cudowna jesień u Ciebie

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. cudny ten twój salonik i tarasik ... pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudna ta jesień u Ciebie Violu ... taka ciepła, delikatna i szarością zdobiona ...
    Nic tylko zasiąść przy kominku i powzdychać ciut :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna ta Twoja weranda :)
    Bardzo spodobał mi sie lampionik w szklanej kuli, bardzo ładnie wygląda mimo, że są to tylko a może aż - kasztany :)
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastyczne widoki! Szczególnie Twój taras mnie zachwyca-taki trochę skandynawski, trochę amerykański...lubię:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że Ci się tak kojarzy- to chyba zasługa kolorów i dodatków. Natomiast kiedy domek był budowany przed 30-ma laty weranda z założenia miała przypominać afrykańską:) Taką jak w filmie "Pozegnanie z Afryką":) I inspiracją nie był w tym przypadku film (zreszta wtedy jeszcze w ogóle nie istniał), ale osobiste wspomnienia rodziców mojego męża z ich pobytu w Afryce

      Usuń
  15. Jak cudnie u Ciebie na tarasie!!! Kasztany uwielbiam, w niedzielę nazbierałyśmy z córą różnych jesiennych skarbów i produkowałyśmy zwierzątka :D Kominek już też odpalony!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też juz ruszyła fabryka kasztanowych stworów:)

      Usuń
  16. Przepiękny ten październik w Waszych Kalinkach. Szczęściarze z Was ogromni. pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  17. O tak, kasztany to dziecinstwo..mile wspomnienia.
    Slicznie u Ciebie i tak bardzo przytulnie :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Stworzyłaś niesamowicie ciepły jesienny klimat!

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzisiaj wrzuciłam do kieszeni kilka kasztanków znalezionych przy drodze i taka byłam szczęśliwa :) Pięknego października!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. ja nawet nie zauważyłam, że nie ma polskich znaków ;) a możesz je odczytywać, czy dziwactwa wychodzą??
    jesień w takiej oprawie jest przepiękna! mnogośc szczegółow zachwyca :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak naciskałam alt i znak to piszczał:))))) Ale już wiem co było nie tak- syn mi pomógł to rozpracować:P

      Usuń
  21. taras przecudny, te tkaniny i fotel, wypatrzyłam go już w Ikei, tez by mi na taras pasował:)i wnętrze też przytulne, kominek...fajnie mieć taki domek, prawda? Tylko, ze u Ciebie raczej wszystko już skończone...u mnie jeszcze trochę się zejdzie:( zyczę pięknych jesiennych wieczorów przy kominku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te ratanowe fotele mam od 17-tu lat:))) Kupiłam je rzeczywiście w IKEA- w Warszawie, bo wtedy jeszcze nie było IKEA w Łodzi i przez lata służyły nam jako krzesła w jadalni. Teraz zostały tylko trzy, reszta się zuzyła, a ponieważ i te wyglądały nie za ładnie, pomalowałam je bielącym lakierem i zrobiły się takie trochę szare:) Takie jak lubię:P
      A co do tego końca remontu, to jego u mnie tez jakby co za bardzo nie widać:) Wnętrze może i już całkiem, całkiem, ale na zewnątrz jeszcze trzeba bardzo dużo zrobić:)
      Trzymam kciuki za Wasz domek!

      Usuń
  22. Zachwycająco u Ciebie Kalinko! Wpraszam się na wirtualną herbatkę;-)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  23. na jesienną depresję powinni przepisywać turnusy u ciebie... :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jesień w twoim obiektywie jest przepiękna... rozmarzyłam się...

    OdpowiedzUsuń
  25. o jejusku alez tam pieknie u Ciebie kochana!:)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  26. Tarasik zachęca do posiedzenia mimo że chłodno. Pledzik nie pozwoli zmarznąć. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jaki piękny ciepły klimacik u Ciebie:))) Piękne zdjęcia...
    Życzę dużo radości i samych pięknych postów napisanych na nowym laptopie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki! Mam nadzieję, że podobnie jak poprzedni posłuży mi wiele lat:)

      Usuń
  28. Kalinko cudny ten październik w twoim wydaniu...śliczne lampiony...świeczki... taras! :) ach patrzę i napatrzeć się nie mogę:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Och jak cudnie tam u Ciebie i przytulnie ,jesienna szaruga Ci nie straszna.Pozdrawiam cieplutko Dorcia.

    OdpowiedzUsuń
  30. U Ciebie zawsze! niezależnie od pory roku jest ślicznie :)
    pozdrawiam
    zachwycona marta

    OdpowiedzUsuń
  31. Pięknie, wciągają te klimaty, takie dopracowane :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Cudny ten twój jesienny domek. Zazdroszczę ci takiego miejsca :) Tak pozytywnie oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  33. No niestety powrót na uczelnie jest ciężki zwłaszcza w ta jesienną aurę ;)
    Ale widzę że sezon kominków rozpoczęty u mnie też już palimy bo wieczory już są zimne ;(

    OdpowiedzUsuń
  34. Piekna jesień u Ciebie...i ta na zewnątrz i w środku...szkoda że ja taj jej nie postrzegam, nie lubię i już...Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  35. pieknie u Ciebie;-)))Niesamowicie przytulnie ;-)Zasiąść z kubkiem kakao i książka i nic więcej do szczęścia nie potrzeba;-)))pozdrawiam Cie Kalinko;-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękna jesień u Ciebie,,,ach!!!!

    OdpowiedzUsuń
  37. Kalinko pięknie u Was! Poranna kawa na takim tarasie w jesiennym słońcu, w takich kolorach i ten kominek w środku! Podziwiam za każdym razem, jak widzę Twoje zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak pięknie w każdym tego słowa znaczeniu.
    Urocze wnętrze, dodatki, no a kawa na tarasie to prawdziwa uczta.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękny ten domek letniskowy. Bardzo ładny kominek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Kominek ma coś około 30 lat, ale skoro podoba sie nawet teraz i to specom od kominkow, to znaczy ze ten styl jest zawsze trendy:)

      Usuń
    2. Zgadzam się, to piękny, otwarty kominek. Niestety dziś otwarte kominki buduje się bardzo rzadko, choć takie rustykalne kominki mają jeszcze wielu wielbicieli. Obecnie we wnętrzach dominuje raczej nowoczesny styl.

      Usuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…