Przejdź do głównej zawartości

Sezon na czeresnie czyli goracy poczatek lata


Czereśnie to najbardziej smakowity owoc lata-
 chyba nie ma drugiego takiego pysznego i kuszącego: słodko-kwaśne, bardzo soczyste i aromatyczne. 
Na dodatek sezon na nie trwa tak krótko, że trudno im nie ulec i nie popełnić grzechu łakomstwa, objadając się nimi bez opamiętania. 

Ja w każdym razie tak mam (jak również pozostałe osoby w moim domu stanowiące poważną konkurencję przy misce czereśni:)) 







Ostatnio jednak zostaliśmy obdarowani taka ilością tych pysznych owoców, że postanowiłam  z ich części zrobić przetwory. Skorzystałam z pomysłu ze wspaniałej książki 
Rachel Khoo: "Mała paryska kuchnia", którą kupiłam kilka dni temu.

Nota bene książka jest świetnie wydana, z pięknymi zdjęciami przygotowywanych przez Rachel potraw i uroczymi rysuneczkami jej autorstwa- polecam gorąco wszystkim lubiącym gotować:)

Inspirując się przepisem na francuskie tosty z wiśniowo- bazyliowym kompotem zrobiłam 
czereśniowo- bazyliową konfiturę, którą smarowaliśmy uwielbiane przez naszą rodzinę, grzanki z chałki (przepis na grzanki tutaj)

Na konfiturę (1 słoiczek) potrzeba 0,5 kg czereśni, 50 g cukru i kilka gałązek bazylii (w całości)
Wszystko wkładamy do garnka i smażymy ok. 15 min., co jakiś czas mieszając. Po usmażeniu wyjmujemy gałązki bazylii i smarujemy grzanki. Pyszne z poranną latte!
  









Na koniec czereśniowego postu, w pierwszy dzień lata, życzę Wam Kochani udanego, słonecznego weekendu (i całego równie pięknego lata)!

buziaki:)





Komentarze

  1. A czereśni jeszcze w tym roku nie jadłam, .... a zjadłabym, oj zjadła :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie musisz nadrobić zaległości:)

      Usuń
  2. Pyszności pokazujesz:) smacznego i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pychotka:):) czy te konfitury nadają się do słoika?? czy raczej od razu do zjedzenia??:) a w ogóle to mam chyba takie same talerze :P
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie za bardzo- trochę za krótko je sie smaży- ja zrobiłam tylko 1 słoiczek na probę i to co zostało ze sniadania trzymam w lodówce:)
      Ja z tym wzorem w kolorze czerwonym (zielonych mam więcej) mam tylko tę sosjerkę- dokladnie jest to Burgenland od Villeroy&Boch.

      Usuń
  4. jutro chyba pójdę po czereśnie, narobiłaś mi smaka, a ten przepis mnie zainspirował, chyba zrobię wersję z wisienkami...lubię eksperymentować i lubię czytać i oglądać książki kulinarne, więc dzięki za cenną wskazówkę a ja zapraszam do redecor.pl na poszukiwania nowości od Ib Laursena, buziaki Kalinko....jak tam u Ciebie padało??? mnie deszcz jak na razie ominął:-) Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie padało jeszcze niestety, a bardzo bym chciała zeby podlało mi ogród:)
      A na nowości zaraz pędzę- ostatni mój zakup w Twoim sklepie to był absolutny strzał w 10-kę- dzbanuszek idealnie wpasował się w morski klimacik Kalinek:))

      Usuń
  5. Ja wczoraj buszowałam a raczej moja córka z mężem u teściów w czereśni ;)))
    Smaczne i takie słodkie och narobiłaś mi smaka a w domku już ani jednej nie ma hihi
    Pozdrawiam i życzę niezapomnianej nocy letniej ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Pycha! Uwielbiam czereśnie. I wszystkie letnie owoce. Cały blat w kuchni mam zastawiony owocami - cieszą nie tylko moje kubki smakowe, ale i oko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pyszności! Uwielbiam czereśnie, a grzanki wyglądają wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie w tym roku zasadzę swoje drzewo z pysznymi czereśniami, bo je kocham zjadać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. lubie czeresienki:P.............cudne zdjecia Twoje

    OdpowiedzUsuń
  10. Love this fruit! For the past couple days I can't stop eat cherries .
    Happy weekend!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj kusisz. Książka wygląda super. Mi zawsze szkoda kasy na książki kucharskie, bo mają zabójcze ceny :(.
    Grzanki musiałaby być pyszne. Ja robię taką konfiturę z rabarbaru (gotuję z cukrem trzcinowym i cynamonem, nic nie dodaje czekam aż się zredukuje i gotowe). Pasuje do ciasta z rabarbarem + bita śmietana!
    Ja pożreram każdą ilość czereśni i na przeteory one (te czereśnie) nie mają szans :).

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja czytałam ostatnio o kuracji odtruwającej organizm z toksyn- czereśniowej - która polega na tym, że zjada się 2-2,5 kilograma czereśni dziennie 3 razy w tygodniu. I nic poza tym. Dobre wytłumaczenie na czereśniowe obżarstwo. Zastanawiam się czy nie spróbować;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne czereśnie...Kojarzą mi się z beztroskim objadaniem w dzieciństwie..
    I ta muzyczka..Ech....odprężyłam się:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam czereśnie !!!!!!!!!!! Mają mnóstwo witaminek !!!! To argument aby skusić się na całe mnóstwo tych owocków !

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ten luksus, że dysponuję sześcioma drzewami czereśniowymi, dwóch odmian. I ten pomysł na dietę oczyszczającą bardzo mi się podoba. Ha, ha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęsliwa jesteś- 6 wlasnych drzew czereśniowych:*

      Usuń
  16. Takie pyszności, cudowności od rana ... hihihi dobrze, że mam babeczkę z czereśniami do kawki pod ręką, bo chyba ślinotok nie dał by mi żyć ;)))
    A tu jeszcze sobota pracująca ;)))
    Pozdrawiam cieplutko :***
    Ps. narobiłaś mi chęci na taką konfiturę ... może w tygodniu uda mi się wyrwać chwilkę ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babeczką z czereśniami też bym nie pogardziła:))

      Usuń
  17. u nas czereśnie dopiero dojrzewają...
    no ale inni już mają :)

    OdpowiedzUsuń
  18. U nas jeszcze królują truskawki..
    Czeresnie jeszcze dojrzewają ...

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja mama ma u siebie drzewo czeresńiowe, wychodowane przez Moją siostrę od pestki w doniczce . W tym roku wyjątkowo obrodziło.Muszę zrobić tą konfiturę według Twojego przepisu. Pozdrowionka serdeczne . Dorcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taka prawdziwa czereśnia, nie GMO:P

      Usuń
  20. U mnie na północy nie ma jeszcze czereśni w rozsądnej cenie:)A przepis wygląda na bardzo smakowity,chetnie wypróbuję.Podoba mi się też książka!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie czereśnie po 12 zl,,więc czekam na -taniość- aby zrobić coś do słoiczków,teraz tylko kosztować można ,,,ale kusisz tymi fotkami że loj!!!
    Mam tę płytkę Caro!Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam ta płytę- lubię jej słuchać w samochodzie- działa jak filiżanka kawy:)

      Usuń
  22. Nawet pęcherznica na Twoich zdjęciach wygląda cudnie...
    Cieplutko pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo pęcherznica jest cudna:) Szczególnie ta czerwonawa odmiana "Diablo"

      Usuń
  23. Mmmm czereśnie <3 Ja jeszcze nie zdążyłam ich dopaść, ale już niedługo :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam czereśnie prosto z drzewa:-) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  25. Czereśnie to takie owoce na które czekam cały rok, a potem i tak mam wrażenie że sie nimi nie "najadłam";]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez tak mam- zwłaszcza, że w przetworach czy mrożone smakują zupełnie inaczej...

      Usuń
  26. I love cherries so much,your photo are so lovely :)
    Hugs dear
    Nely

    OdpowiedzUsuń
  27. "Mniód", zdjęcia cudne...

    OdpowiedzUsuń
  28. Niezwykłe połączenie czereśni z bazylią...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…