Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2013

Summer break!

Kochani wszyscy! Ogłaszam wakacyjną przerwę!   W końcu zaczynamy wakacje- wyjeżdżamy już za klika godzin; na kilkanaście dni wymarzonego odpoczynku, po ostatnich bardzo intensywnych tygodniach. Walizki spakowane, noclegi "zaklepane"- wyruszamy na wędrówkę po Europie- cel główny- Bałkany:)  Jeszcze w tym roku całą rodzinką, z  naszą dorosłą maturzystką;) 
Tak, tak:  już po maturze, od wczoraj znamy wyniki- są dobre, powiedziałbym nawet: celujące:)
 Jesteśmy z niej bardzo dumni:) Teraz już tylko kilkanaście dni niepewności, do momentu kiedy uczelnie ogłoszą wyniki naboru na studia...  Takie dni trzeba jakoś wypełnić, a krótki wyjazd jest chyba najlepszym pomysłem:



Zabieram kilka słonecznych gadżecików: nowy kostium kapielowy (z Calzedonii- od wczoraj jest tam wyprzedaż, zajrzyjcie koniecznie:), koralowy lakier do paznokci, duże ciemne okulary (TK Maxx), ulubiony naszyjnik ze sznureczków i pereł (zrobiła mi go przed rokiem Anetka z bloga Mak Bizuteria Sutasz- pasuje do wszystkich …

Mała romantyczna sypialnia

Nasza kalinkowa sypialnia  (podobnie zresztą jak pozostałe pomieszczenia w letniskowym domku) jest nieduża, żeby nie powiedzieć malutka. Widać to doskonale na zdjęciach: mieści się w niej dwuosobowe łóżko o szerokości 140 cm (Fjellse pomalowane na biało), a w roli szafki nocnej jak na razie stary taboret, bo większość szafek, jakie znalazłam jest za szeroka i nie mieści się obok łóżka. Jednak mimo tak niepozornych gabarytów (a może właśnie dzięki temu:)) sypialnia jest przytulna i bardzo dobrze się w niej śpi. Może też dlatego, że okno wychodzi na cienistą werandę i rano nie budzi nas ostre słońce. 



To sąsiedztwo werandy powoduje jednocześnie, że jest ona dość ciemna, więc tym roku dołożyłam jej jeszcze więcej optymistycznego i rozjaśniającego koloru żółtego - to mój zdecydowany letni faworyt- w domu nie mam dość odwagi, żeby zastosować go w takiej ilości- w wakacyjnym domku mogłam zaszaleć:))
Ta żółta pasiasta pościel, narzuta w róże, kwiecisty, folkowy abażur (którego nie chciała j…

Letniskowa łazienka

Witajcie Moi Drodzy! Właśnie przed chwilą wróciliśmy z Kalinek, gdzie spędziliśmy cały weekend. Pogoda,jak zapewne wszędzie, była naprawdę piękna, więc mieliśmy już takie preludium do wakacji, na które wszyscy czekamy z utęsknieniem. Przede wszystkim odpoczywaliśmy, ale zrobiliśmy też co nieco. I tak np. w letniskowej łazience zawisła zasłonka prysznicowa, której tam bardzo brakowało- łazienka jest malutka (niecałe 4 m kw.), nie mamy w niej kabiny prysznicowej, tylko małą wannę i w czasie kąpieli woda zachlapywała wszystko dookoła.   Dość długo szukałam odpowiedniej zasłonki, bo chciałam żeby była nie tylko praktyczna, ale tez ładna. Poszukiwania w sklepach internetowych i stacjonarnych trwały kilka miesięcy:) Zupełnie przypadkowo trafiłam na tę białą z żeglarskimi motywami w Leroy Merlin (byłam tam po żarówki:P). Drążek kupiłam w IKEA- ma jedną podstawową zaletę- nie trzeba go przykręcać do ściany, bo jest rozporowy, więc wystarczy ustawić odpowiednią długość i gotowe!







Motywy z zasłonki…

Sezon na czeresnie czyli goracy poczatek lata

Czereśnie to najbardziej smakowity owoc lata-  chyba nie ma drugiego takiego pysznego i kuszącego: słodko-kwaśne, bardzo soczyste i aromatyczne.  Na dodatek sezon na nie trwa tak krótko, że trudno im nie ulec i nie popełnić grzechu łakomstwa, objadając się nimi bez opamiętania. 
Ja w każdym razie tak mam (jak również pozostałe osoby w moim domu stanowiące poważną konkurencję przy misce czereśni:)) 






Ostatnio jednak zostaliśmy obdarowani taka ilością tych pysznych owoców, że postanowiłam  z ich części zrobić przetwory. Skorzystałam z pomysłu ze wspaniałej książki  Rachel Khoo: "Mała paryska kuchnia", którą kupiłam kilka dni temu.
Nota bene książka jest świetnie wydana, z pięknymi zdjęciami przygotowywanych przez Rachel potraw i uroczymi rysuneczkami jej autorstwa- polecam gorąco wszystkim lubiącym gotować:)
Inspirując się przepisem na francuskie tosty z wiśniowo- bazyliowym kompotem zrobiłam  czereśniowo- bazyliową konfiturę, którą smarowaliśmy uwielbiane przez naszą rodzinę, gr…

Letni salon

Dzisiaj bez tzw. wprowadzenia- kilka zdjęć z pokoju dziennego w naszym wakacyjnym domku:

















Tacę na nóżkach i półeczkę z wieszakami na filiżanki kupiłam ponad miesiąc temu na Westwing  (w dzień dość szczególny dla mnie, bo to był początek matur mojej najstarszej córki i chyba nie do końca kontrolowałam to co robię, ale zakup okazał się bardzo udany:)) pojemniczki na cukier, kawę i herbatę na wyprzedaży w BRW (kosztowały złotych 9!) turkusowy dzbanuszek z serii Mynte od Ib Laursen u Małgosi w Redecor
porcelana ze wzorami indisch blau i china blau upolowana za grosze na allegro
dziki bez rósł przy drodze- pachnie jak nic innego na świecie:)
Stare ratanowe fotele pomalowałam wybielającym lakierem i dzięki temu złapały bardzo ładny odcień- chyba to samo zrobię ze skrzynią, która stoi obok kanapy:)







Pozdrawiam wszystkich cieplutko

Zapach lata...

Miałam dzisiaj zamiar napisać tylko o urodzie kwiatów peonii i ich pięknym, niezwykle intensywnym zapachu- mnie osobiście kojarzącym się z upalnym latem (kiedy jet gorąco peonie pachną znacznie intensywniej, niż wtedy kiedy jest chłodno). A te, które przyniosłam do domu pachną obłędnie, więc chyba w końcu przyjdzie lato... Ale peonie to nie jedyna przyjemność jaką sobie sprawiłam; druga była w paczce, przyniesionej przez kuriera: piękny pojemnik od Lene Bjerre, który znalazłam w ofercie sklepu Casa Bianca.
Metalowy pojemnik Cosette w szare paski z gałązkami mięty był  od dawna obiektem moich westchnień- oczami duszy widziałam jak pięknie wygląda w mojej szaro-beżowej kuchni (tej "domowej":)) I nie pomyliłam się: jest nawet ładniejszy niż myślałam, a na dodatek bardzo duży i pojemny (jak widać na zdjeciu wielkości mojego ulubionego białego dzbanka Mynte od Ib Laursen).
Ale to nie koniec niespodzianek: Ania, właścicielka sklepu Casa Bianca do mojego zamówienia dołączyła jeszc…

GreenGate Autumn/Winter 2013

Trudno- nie zaczęło się jeszcze nawet lato, ale:
-ponieważ właśnie dzisiaj pojawił się online nowy katalog firmy Green Gate na jesień i zimę 2013
-i ponieważ mam ogromną słabość nie tylko do porcelany, ale do wszystkiego co produkuje GG
(co pewnie zauważyliście:)),
to postanowiłam od razu podzielić się tą informacją ze wszystkimi wielbicielami Green Gate.

Kolekcja jest piękna: dużo moich ukochanych szarości i beży, przeplatanych pastelami; kilka nowych wzorów- między innymi kratka i gwiazdki, których nie było dotychczas we wzornictwie GG. Do tego klasyczna, świąteczna paleta bieli i czerwieni i jesienne, śliwkowe fiolety
zresztą- zobaczcie sami...
























wszystkie fot. (i jeszcze więcej ) znajdziecie na stronie GreenGate


Ściskam Was i ponownie zagłębiam sie w ogladanie katalogu:))
Buźki!


P.S. Produkty GreenGate w Polsce dostępne są m. in. w takich sklepach internetowych (mogę je z czystym sumieniem polecić, bo korzystałam i jestem bardzo zadowolona z zakupów:))
Filiżanka w  groszki Galeria Pogo…
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...