Przejdź do głównej zawartości

Vintage camper- czyli wakacje w stylu retro


Mimo niesprzyjającej pogody i siąpiacego przez cały dzień deszczu wybrałam się dzisiaj z mężem (jako osoba towarzysząca:))  na doroczny "Moto Weteran Bazar" (klick). Pisałam Wam juz kiedyś, że mój mąż jest pasjonatem starych samochodów i  takiej imprezy w naszym mieście nigdy by nie ominął:P 
Bazar, jak to bazar- mnie osobiście jakoś szczególnie nie zachwycił, bo "klasyków" było zaledwie kilka, ale wśród nich stał jeden, który bardzo podziałał  na moją wyobraźnię:)
I pomyślałam sobie, że chętnie pojechałabym na wakacje camperem w stylu retro. Takim, jak na przykład Volkswagen Camper  z lat 60-tych, nazywany w Polsce "ogórkiem" albo "bulikiem" . 
Z zewnątrz w ślicznych pastelowych kolorkach, w środku urządzony w stylu vintage... Cudo!





























No i czy nie fajnie byłoby przyłączyć się do takiej ekipy?

buziaki!




Komentarze

  1. Takim cudem to i ja bym chętnie ruszyła w siną dal ...
    Miłego wieczorku Violu :**

    OdpowiedzUsuń
  2. pewnie, że fajnie! mogłabym tak podróżować po całej Europie:)))
    boskie są te autka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak- z północy na południe i ze wschodu na zachód- tak gdzie słońce i ładna pogoda:)

      Usuń
  3. Och ja do tego 11 wskakuje z rodzinką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My zdecydowanie do tego pierwszego:P

      Usuń
  4. super :D ja z lat dziecięcych pamiętam jeszcze naszą starą poczciwą niebieską Nyskę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój wujek tez miał niebieska Nyskę- jeździliśmy nią na ryby- mieściły się w niej dwie rodziny:P

      Usuń
    2. dokładnie i jeszcze wózek z dzieckiem :D plus drewno na ognisko itp. :D ehhh to były czasy

      Usuń
  5. Zakochalam się !!!!

    Już nawet pokazalam mężowi że zamiast naszego domka na kółkach chce takiego ogórka :)
    To by były klimatyczne rodzinne wyjazdy ,...
    Rozmarzylam się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez mojego od dzisiaj namawiam na taki classic:)

      Usuń
  6. oj, fajnie!!!!pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. O rety cudowne Volkswageny chciałabym taki posiadać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sa one niezwykle urocze, jak prawie wszystko co w klimacie retro. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny!!
    Milion lat temu pojechaliśmy takim na woodstock , może nie tak ładnie pomalowanym i jeszcze gorszym stanie technicznym.. ale to była wyprawa mojego życia:))
    do mechanika holowal nas gość , który do Żar jeździł zbierać puszki ... zaciągnął nas do swojej wsi i gościł chlebem że smalcem w czasie jak jego szwagier naprawial gruchota :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki sypiacy się "ogórek" jest bardzo stylowy i rockowy:) Każda szanująca sie kapela taki powinna mieć:P fani też:P

      Usuń
  10. Fajny!!
    Milion lat temu pojechaliśmy takim na woodstock , może nie tak ładnie pomalowanym i jeszcze gorszym stanie technicznym.. ale to była wyprawa mojego życia:))
    do mechanika holowal nas gość , który do Żar jeździł zbierać puszki ... zaciągnął nas do swojej wsi i gościł chlebem że smalcem w czasie jak jego szwagier naprawial gruchota :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłam tam!!! jechałam na stopa z dwoma koleżankami bez bagażu :)

      Usuń
  11. Urocze, a ostatnia fotka rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  12. oj tak tak, teraz i natychmiast ;)
    zwłaszcza jeśli byłby tak urządzony na pastelowo jak na zdjęciach... :)
    dobrej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj tak! W takim ogóreczku pojechać na Majówkę to sama przyjemność! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. I ja się przyłączam:)Uwielbiam takie klimaty, a moja córcia piszczy z zachwytu nad różową wersją:))))

    OdpowiedzUsuń
  15. ... suuuper, a ja wczoraj opracowywałam 3 godziny taki samochód!!!!
    http://www.decobazaar.com/project-8

    OdpowiedzUsuń
  16. no ekstra!!! ja bym się z chęcią przyłączyła :)))

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. jak coś to jadę z Tobą, nie ważne gdzie :))

    pozdrawiam,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabiore z radością kilka osób:) taki VW ma aż 7 miejsc:P

      Usuń
  18. te ostatnie zdjęcie- cudne ogóreczki :) No po prostu jak z bajki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Just beautiful pictures,summer breath:)
    Many hugs
    Nely

    OdpowiedzUsuń
  20. Takie wakacje to marzenie!

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój brat byłby zachwycony :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. ojeju ja chcę w podróż takim się wybrać

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…