Przejdź do głównej zawartości

Serengeti Safari Lodge

















"I had a farm in Africa at the foot of the Ngong Hills..."- tak zaczyna swoją opowieść o Afryce  Karen Blixen. Obejrzalam dzisiaj po raz kolejny  "Out of Africa"  i stąd ten post.
Niezwykły hotel w jednym z najbardziej ekscytujących miejsc na świecie...

Miłej nocy!


fot. 1,2,     
3,4,5,6

Komentarze

  1. Cudnie ...:)
    Miłego wieczorku :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Beautiful pictures, Africa is a dream for me!!
    Hugs

    OdpowiedzUsuń
  3. wspominam Kenię z wielkią nostalgią- byłam w domu Karen Blixen.... inaczej ogladam teraz film, gdy moge sobie przypominać te miejsca....co prawda nie bywałam w hotelach takich jak ten, ale też było cudnie.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie kolejność była troche inna- najpierw zachwycił mnie film i oglądałam wiele razy, potem poznałam mojego męża, który spędził w Kenii sporo czasu i opowiadał o tym kraju tak dużo i ciekawie, że zakochałam się w jego afrykańskich opowieściach i zawsze Kenia będzie kojarzyła mi się właśnie z nim:))

      Usuń
    2. mi niestety Kenia kojarzy sie trochę z rozłąką, bo byłam tam z moją ówczesną firmą a nie z mężem....może kiedys zawitamy tam razem ( czego i Wam życzę).... na 20tą rocznice już nie damy rady, ale może na 30tą???

      Usuń
  4. to fakt bardzo bardzo niezwykły.... Kenia to kolejny punkt na mojej mapie podróży:) choć Tajlandia z której dopiero co wróciłam urzekła mnie niesamowicie!:)))
    pozdrawiam kochana:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tajlandia rzeczywiscie świetna- to miejsce gdzie mogłabym mieszkać przede wszystkim z powodu wspaniałej, lekkiej kuchni- tajskie jedzenie zawsze:)))

      Usuń
  5. Cudownie! Jako fanatyczka filmu zmusiłam kiedyś mojego biednego męża, żeby umył mi włosy. Hmmm, Robert Redford robił to o niebo lepiej.....:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robert Redford w tym filmie to w ogóle ideał mężczyzny- ja zawsze marzyłam o tym, żeby polecieć z nim nad Serengeti... Więc kiedy poznałam mojego W.(o czym wyżej), który barwnie opowiadał o stadach gazeli, flamingów itd. i na dodatek był przystojniejszy niż Redford (nadal jest:)), to był tak bliski tego ideału, że nie mogło być inaczej- jesteśmy razem już 20 lat:P

      Usuń
  6. jeju cudnie ,a mam planach podróż do Kenii ,ale jeszcze trochę muszę poczekać...

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozmarzyłam się spoglądają na te zdjecia. Ale lato już niedługo :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój mąż wrócił miesiąc temu z Kenii, przywiózł mnóstwo cudownych zdjęć. Miejsca urokliwe, ze swoją roślinnością i pięknem wody , pozdrawiam, zdjęcia piękne

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…