Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2013

Happy weekend!

via
Uściski dla wszystkich tych, którym dopiero dzisiaj zaczyna się kolejny "długi weekend" i dla tych szczęściarzy, którzy leniuchują już od dwóch dni:P
Buziaki!

P.S. Podoba Wam się taka drewniana podłoga pomalowana na biało?
Bo kusi mnie, żeby tak pomalować naszą na letnisku:)

Irysy i reszta

Zdjęcia zrobione w przerwach między deszczem... 




Moje ulubione kwiaty późnej wiosny to przede wszystkim irysy i ozdobne czosnki.
Irysy przypominają mi jedne z najpiękniejszych ogrodów świata, czyli ogrody, które stworzył Claude Monet w Giverny.  Irysy były chyba jego ulubionymi "modelami".  Marzy mi sie taka wielka kolekcja irysów- na razie mam tylko kilka odmian. Znacznie wiecej okazów mam w kolekcji rożaneczników- rosną pięknie w zacienionym ogrodzie pod starymi drzewami. Inne gatunki pokazywałam juz w poprzednich postach
























Pięknego i słonecznego weekendu dla wszystkich!
Pa!






IKEA METOD KITCHEN

METOD to nowy system szafek kuchennych z IKEA, który ma być następcą dobrze znanego i lubianego systemu Faktum. METOD to zupełnie nowe rozwiązania, nieco inne wymiary, i bardziej nowoczesne systemy wykorzystane w szafkach. W związku z tym zmieniają się też fronty, czyli drzwi i szuflady szafek kuchennych i ich nazwy. Do nowego systemu nie będą pasowały fronty takie, jak: Adel, Stat, Ramsjo, Lidingo itd.  Zastapia je Bodbyn, Grytnas, Kroktorp czy Laxarby. Jeśli macie w planach nową kuchnię zastanówcie się czy jeszcze trochę nie poczekać- system Metod jest już dostępny w niektórych krajach w Skandynawii, więc pewnie niedługo zagości i u nas. 
A to kilka inspiracji- kuchnie METOD z norweskiej strony IKEA (klick) (tam znajdziecie jeszcze więcej zdjęć i informacji)









I szara z szafkami Metod/Bodbyn














wszystkie fot. IKEA



Bzy i rabarbar

W maju blogosferę zdominowały dwie rośliny: bez w bieli i we wszystkich odcieniach fioletu; i rabarbar, ktory króluje na blogach kulinarnych.
U mnie dzisiaj, zgodnie z panujacym trendem,  też bez i rabarbar, a dokładnie:
jogurtowe muffiny z rabarbarem w towarzystwie bzowego bukietu.

Są bardzo puszyste i delikatne, lekko kwaskowe, a przede wszystkim niezwykle łatwe do zrobienia:)








Jogurtowe muffiny z rabarbarem:

- 500 g mąki
- 200 g cukru
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyzeczki soli
- 2 całe jajka
- 1 duży jogurt naturalny (400 g)
- 1 szklanka oleju
- 4-5 łodyg rabarbaru (ok. 1/2 kg)

Jajka ubijamy z solą, dodajemy jogurt i olej, skladniki "mokre" mieszamy z "suchymi", dodajemy pokrojony na plastry rabarbar, nakładamy masę do foremek i pieczemy w temperaturze 200 st. C ok 20-25 minut. 
Po upieczeniu posypujemy cukrem pudrem.

Prawda, że proste?





Takie ciastka pięknie prezentują się na ceramicznej paterze- moja jest z Ib Laursen, kupiłam ja juz jakiś czas temu, ale wciąż się …

Boule de neige

Śniegowe kule. Buldeneż.  Czyli ogrodowa odmiana  kaliny koralowej (Viburnum opulus ), rosnącej na naturalnych stanowiskach w naszych lasach. Ta ogrodowa  odmiana Viburnum opulus nosi nazwę Roseum.  Francuska nazwa "boule de neige" najlepiej opisuje wygląd kwiatów- wielkich, białych i okrągłych przypominających śnieżne kule Tak pokrótce wygląda taksonomia najpiękniejszego wiosennego krzewu, który moja babcia nazywała "buldynez". Kiedy byłam dzieckiem uwielbiałam wpatrywać się w piękne białe kwiaty, które urodą przyćmiewają nawet pachnące bzy.    "Buldynez" nie jest nazwą oficjalną i  nie pojawia sie w fachowej literaturze, więc kiedy już w dorosłym życiu szukałam sadzonek zapamiętanego z dzieciństwa krzewu, nie miałam pojęcia czego szukam. Zupełnie przypadkowo czytając o pęcherznicy kalinolistnej (tez bardzo lubię ten krzew, szczególnie odmiany Luteus i Diabolo)  znalazłam kalinę koralową, co mnie bardzo ucieszyło, bo przecież kalina na Kalinkach to krze…

AHOJ!

Kilka migawek z letniskowej sypialni naszych dzieci.
W wakacje trudno utrzymać tu porządek, dlatego zdjęcia zrobiłam przed sezonem...
Jeszcze bez charakterystycznej pasiastej pościeli, ktora zazwyczaj jest w ciaglym nieladzie i bez tysiąca niezwykle potrzebnych przedmiotów, rozrzuconych gdzie sie da:P



widok z przedpokoju:






Pa!



Happy week!

DON'T FORGET TO SMILE :)







Udanego tygodnia dla wszystkich!
Buziaki!


Zielono...

Obiecałam Wam Kochani w ostatnim poście, że pokażę jak kolor pt. "light pistachio" rozgościł się w naszym domu i dzisiaj po części swoją obietnice spełniam. Napisałam- po części- dlatego, że tym razem nie w domu, a w ogrodzie, a dokładnie na tarasie, głównie za sprawą zielonych poduszek na ogrodowe krzesła i  pięknego pistacjowego pledu w gwiazdki. No i pysznych pistacjowych lodów...



Bardzo lubię połaczenie takiej jasnej zieleni z kolorem niebieskim (kobaltowym:)) 


Pledem mozna okryc ogrodowy fotel lub lezak, mozna go polozyc na stole

w dzbanuszku w kropki kalina koralowa zwana także buldeneżem











A to jeden z moich zaprzyjaźnionych kotów, który wpada czasami na podwieczorek...
(jak widać jest niezłym zbójem- rozerwane ucho, złamany nos, ubytki w futrze:P ) Mam kilku takich przyjaciół- koty uwielbiam, ale niestety tylko z daleka, bo swojego kota nie mogę mieć z powodu alergii na kocie futro:(



I po podwieczorku:)



A wracajac do pledu- mozna się nim tez okryć w chłodny wieczór...





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...