Przejdź do głównej zawartości

Paternoster beach cottage


Kiedy wracam, tak jak dzisiaj, koszmarnie zmęczona po pracy do domu (a tak jest od kilku dni i stąd moja blogowa absencja:)), kubek  gorącej herbaty i kilka pięknych zdjęć przywracają mnie do życia...Na przykład takich:



 Dom na Zachodnim Wybrzeżu w Republice Południowej Afryki, w wiosce rybackiej o dźwięcznej nazwie Paternoster  to kwintesencja idealnego miejsca wakacyjnego. 
Jest piękny: prosty i jasny, zbudowany z miejscowego kamienia, wtopiony w otaczającą zieleń, z widokiem na dziki Ocean Atlantycki. 















Miłego wieczoru:)


Komentarze

  1. świetne te zdjęcia! A jakże przepięknie tam jest!!!! :) mi się tez nastrój poprawił, dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudnie! Jaki widok z okien, marzenie... I ten obiekt na przedostatnim zdjęciu jaki fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Raj na ziemi, jak napisała jedna z moich 'Przedpiszących', szczególnie Adam mi się podoba w tym Raju na Ziemi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie "Adam" tez zainteresował:)

      Usuń
  4. rzeczywiście można się zapomnieć i odpocząć...śliczne wnętrza, śliczny domek, a jaka bajeczna okolica... niektórym marzenia się spełniają:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oszałamiająco cudownie zwłaszcza ,że w chwili obecnej u nas śnieg za oknem a aa jaki prysznic fajny ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, ze prysznic zrobi wrażenie:)))))

      Usuń
  6. O kurcze, jestem pod wrażeniem:) Z miłą chęcią spędziłabym tak chociaż kilka dni, pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. Ewy żadna z Was nie zauważyła ;) Piękny dom w cudownym otoczeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewę przyćmily te dwa piękne collie

      Usuń
  8. A ten Pan to rozumie, że jest elementem domu nie?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz ze tez do wynajęcia???

      Usuń
    2. jeśli tak to ja wynajmuje domek co najmniej na miesiąc:)

      Usuń
  9. Piękne miejsce:) chętnie bym tam po odpoczywała :) Od samego patrzenia na zdjęci już się weselej robi na duszy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. No cóż, mój wzrok też Adam przykuł...:DDD
    A swoją drogą podobno RPA to wymarzony cel na wakacje. Warto pomarzyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy planujesz już kolejny fajny wypadzik?:)))

      Usuń
  11. Świetne miejsce, piękny dom, można sobie pomarzyć przynajmniej.

    OdpowiedzUsuń
  12. wow, robi wrażenie...i te mury:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Urocze, fantastyczne, niebanalne miejsce.
    usciski

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak w raju, a Ewa gęsi pasa....znaczy się psy wyprowadza, nomen omen:)))
    Ale chciało by się bardzo do raju:)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Rany,gzie Ty takie cuda znajdujesz?Wspaniałe!(w poprzednim poście widelec i nóż rządzą!!!). Btw, zapraszam do mnie po wyróżnienie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniały dom w cudownym miejscu! A te kolory! Bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…