Przejdź do głównej zawartości

Zakupy: Storsele z IKEA i poduszka od Broste Copenhagen


Rzadko zdarza mi się pokazywać na kalinkowym blogu mój dom całoroczny. Ale raz na jakiś czas robię drobne odstępstwo i przemycam post z aktualnościami nie stricte z Kalinek. 
Dzisiaj taki własnie post, do napisania którego zebrałam się po akcji Ani- Scraperki (znacie na 100%). Otóz kilka dni temu Ania napisała posta o artykułach z firmy Broste Copenhagen i poprosiła o przesłanie zdjęć  naszych zdobyczy z BK.
Tak sie składa, że ja jakiś czas temu zakochałam się w biało- czarnej poduszce tej firmy (patrz POST TUTAJ). I nabyłam ją drogą kupna w Nordic Decoration (były także na Zalando, ale w wyższej cenie). Widziałyście ją juz na pewno, bo uzyłam jej do aranżacji nr 5 (moroccan style) w moim gałeczkowym candy (TUTAJ)
Ta poduszka pięknie wygląda na fotelu Storsele z IKEA, który jak może pamiętacie, był od dawna moim obiektem westchnień (klick!) . Marzenie noworoczne spełnione:))) Fotel stoi w naszym domowym biurze i cieszy moje oczy:)





Moja ulubiona pamiątka z podróży: oryginalna maska wenecka




I porcelanowe gałeczki- jak wiecie mam do tego gadżetu wielką słabość:P


A to piesek-skarbonka do której zbieram środki na realizację różnych marzeń i planów:)



Miłego tygodnia Wam życzę!
Buziaki:)




Komentarze

  1. ajajaj jaki cudny post kochana! dziękuję z całego serca za te fotki :))) zarówno fotel jak i poducha są boskie -oniemiałam:) tworzą pięknie zgraną całość i postuluję, abys częściej pokazywała zdjęcia z waszego niekalinkowego domku:))) uwielbiam maski weneckie i też mam jedną u siebie, a gałeczki to chyba choroba zakaźna;)
    pozdrawiam ciepło:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu! Ja nawet miałam kiedys pomysł, żeby mieć drugiego bloga tylko na potrzeby "domowe", ale pomysł upadł, bo nie wytarcza mi czasu nawet na tego:) Stad przemycam czasami jakieś elementy z naszego domu i barzdo sie cieszę, ze Ci sie spodobały. I oczywiście mam nadzieję, że przydadzą Ci się zdjęcia:)

      Usuń
  2. Witam serdecznie! Twoje wysmakowane zdjęcia idealnie korespondują z ostatnimi kolazami scrapereczki Ani!! Na pewno czytałaś niedzielnego posta. Fantastyczny fotel z pozycja tworzą fajny duecik. Ciepełka życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Aniu! Nie czytałam niedzielnego, ale czytałam te z Broste:)

      Usuń
  3. Podusia piekna a BC jest mi baardzo bliski:))))))
    no i Twoje galeczki porcelanowe - zachwycaja:) w ogole cudnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest moja pierwsza rzecz z Broste- i jestem nia cały czas zachwycona mimo, że mam juz ją kilka tygodni:)

      Usuń
  4. Oczywiście pozycja to poduszką chochlik się wkradł. Pisałyśmy komentarz równocześnie ze scr. Ania, haha.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały fotelik,wygląda przy tym na wygodny,z poduszeczką bardzo mu do twarzy.
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie się prezentuje fotel a na nim cudna poducha.
    Bardzo fajne domowe migawki:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. fotel jest obiektem moich westchnien,szkoda ,ze nie moge pomiescic wszystkiego w domu co bym chciala,a lista jest dluuuuuuuuuuuga.................poduszeczka swietna jest na mojej kanapie tez wygladalaby super hiii:P*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie udało sie kupić go w kąciku sprzedazy okazyjnej w IKEA więc jestem zadowolona podwójnie:)

      Usuń
  8. Pięknie :) Jeszcze pół roku o Broste nie miałam pojęcia a kiedy się dowiedziałam bardzo przypadło mi do gustu :)
    Pozdrawiam ciepło
    Joasia

    OdpowiedzUsuń
  9. ślicznie u Ciebie , króluje Black % white...a podusia faktycznie rewelacyjna. Pozdrawiam Gosia z homefocuss

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie pięknie,ja jednak chciałam poruszyc zupełnie inny problem.Może nie problem co temat:)))Ptaszki mi doniosły,że o nartach w święta marzysz:)))Moja kochana,słyszałaś,że idzie wiosna i w Korbielowie będzie ciepło i na pewno nici na święta z nart!!!Będzie plus,powtarzam PLUS 15 stopni:)))Gorąco w to wierzę:)))Bo ja też marzę o górach ale chciałabym powędrować,bo jeździć nie jeżdżę:)))Więc TAM będzie WIOSNA!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na górze powinien być nawet jak jest ciepło:)) jak splynie będziemy spacerować:p

      Usuń
  11. Piękne gadżety:) Dobry pomysł z tą skarbonką. Też powinnam sobie sprawić:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ta skarbonka mobilizuje do oszczędzania:)

      Usuń
  12. kocham skarbonki, ale zazwyczaj kupuję takie, które trzeba otwierać otwieraczem do konserw :)
    piesek ma dziurkę od spodu, czy trzeba będzie go zniszczyć???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ma dziurkę zamykaną gumowym koreczkiem- można kontrolować ile sie nazbierało:))

      Usuń
    2. to dobrze, bo szkoda go niszczyć :)

      Usuń
  13. Fotel jest extra!
    Ale moje serce skradł piesek!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam taką skarbonkę - telefonik:), piesek cudny!!! Ale fotel + poducha rozłożył mnie na łopatki:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ta skarbonka bardzo dyscyplinuje- dzięki niej udaje mi się odłożyć co nieco, bo niestety mam naturę utracjuszki:)

      Usuń
  15. Viola u Ciebie każdy detal jest wyjątkowy ... same perełki :)
    Te gałeczki ... cudne !!!
    Pozdrowienia ciepłe przesyłam

    OdpowiedzUsuń
  16. Same cuda, pięknie i nie mogę się napatrzeć :DDD
    Każdy detal jest wyjątkowy!
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  17. CUDOWNE TE GAŁECZKI;-))))

    OdpowiedzUsuń
  18. cudna poducha, taka tapeta na ścianę mi się marzy...

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten fotel jest po prostu boski! Poducha też mi się bardzo podoba :) Pasowałaby mi do salonu ;) Jednak najbardziej moją uwagę przykuły porcelanowe gałki. Szaleję na ich punkcie! ajjj jak ja bym chciała wygrać to Candy u Ciebie ;)
    Pozdrawiam,
    Ola
    dreamyalex.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. poduszka jest super pasowała by mi :)
    po tym jak spontanicznie przemalowałam to i owo w domu na wiadome kolory :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiolu-jak widać marzenia sie spełniają. Fotel o którym marzyłaś juz stoi u Ciebie i cieszy twoje oczy. Piękny wystrój gabinetu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jeszcze bym go nie kupiła, ale stał sobie w naszej łodzkiej Ikea w kąciku sprzedaży okazyjnej:) i patrzył na mnie czule bardzo obniżoną ceną ( pochodził z ekspozycji). Nie mogłam go nie kupić:P

      Usuń
  22. pieknie ,a jaki fajny fotel i podusia w sam raz do niego :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  23. świetne gałeczki :) Ślicznie u Ciebie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszystko do siebie świetnie pasuje, fptel , podusia i futerko, hi hi hi , na tę porę roku !!!! jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z futerkiem jest mi dobrze tej ZIMY:)))

      Usuń
  25. Swietny post, podusia na fotelu prezentuje sie doskonale!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Śliczny wzór podusi!!!!!!!!!!! Bardzo w moim guście!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudownie gdy nasze marzenia się spełniają! Pamiętam post o tym fotelu a tu proszę już pięknie zdobi Twój domek! :)
    Fotel+poducha i cała reszta godna pozazdroszczenia :)
    Pozdrawiam serdecznie, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to spełniaja się nieoczekiwanie- jak juz wyżej napisałam- przypadkiem pojechałam do IKEA i był w kąciku sprzedaży okazyjnej- potraktowałam to jak dar losu i kupiłam sporo taniej:P

      Usuń
  28. Ależ tam u Ciebie pięknie Kochana! Ściskam mocno!! Buziaków moc!
    Świetny ten fotel!

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak u Ciebie wszystko dobrane w najdrobniejszych szczególe:-)świetny fotel!
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudownie się to wszystko komponuje i jest tak niezwykle przyjemnie:)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Hmm uprzejmie przepraszam ale musiałam zrobić małe przemeblowanie na blogu:( Dodaj mnie ponownie do kręgów bo musiałam usunąć. Sorry za kłopot

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…