Przejdź do głównej zawartości

American pancakes


Lubicie naleśniki? 
Bo moja cała rodzina uwielbia. 
Z z dżemem, z serem, z owocami i bita śmietaną; na ostro i na słodko itd...
Każde naleśniki: takie "zwykłe śniadaniowe", te cieniutkie francuskie i te bardzo grube amerykańskie.
Amerykańskie naleśniki- bo o nich dzisiaj post- najlepiej smakują z syropem klonowym i borówkami amerykańskimi. W naszej szerokości geograficznej jest to więc typowo letnie śniadanie- zimą z mrożonymi owocami to już nie to samo. 
Ale wczoraj znalazłam w markecie borówki z Chile i nie mogłam się oprzeć, bo wyglądały bardzo apetycznie (chociaż z zasady nie kupuję drobnych owoców poza sezonem).
I dzisiaj na śniadanie pojawiły się klasyczne american pancakes. 
Takie wspomnienie lata na Kalinkach, bo tam borówki jemy prawie codziennie (klik) ( w pobliżu są uprawy tych pysznych owocków:)



Amerykańskie naleśniki:
- 400 g maki
-1/2 szklanki cukru
- 1 łyżka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka soli
- 150 ml mleka 
- 750 ml maślanki
- 6 łyżek stopionego masła
- 6 jajek

Wieczorem dzień wcześniej ubić jajka, dodać maślankę, potem suche składniki, masło i razem wymieszać- nie za dokładnie, bo jeśli zbyt dobrze wyrobimy ciasto, to naleśniki będą twarde. Odstawiamy na noc. Rano dolewamy mleko, mieszamy i smażymy naleśniki na patelni posmarowanej odrobina masła. Mają mieć średnicę około 8-10 cm, a ich grubość zależy od gęstości ciasta- jesli wolicie cieńsze dodajcie więcej mleka, żeby ciasto było rzadsze. 
W klasycznych amerykańskich przepisach polewa się naleśniki syropem klonowym, ale ja wolę płynny miód 
(dzisiaj jadłam z miodem gryczanym i były pyszne, a na przykład moje dzieci używają bardzo słodkiego, holenderskiego syropu o nazwie Bungel.




Buziaki!



Komentarze

  1. Ojoj...apetyt wzrasta od samego patrzenia.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale pyszności! dzięki za przepis
    pozdrawiam i zapraszam na candy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak pysznie i kolorowo:) Mam ogromną ochotę na takie śniadanie.
    Dziękuję za przepis, ja znam inną wersję. Z pewnością wypróbuję.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię tą właśnie z proszkiem do pieczenia, bo wtedy są bardzo puchate:P

      Usuń
  4. Narobiłaś smaka. Już nie moge doczekać się lata i jagód na działce.

    Pozdrawiam ♥ Pati

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają niebiańsko pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne fotki. Ja lubię zjęść naleśnika na obiad ale dla mojego męża to deser i ostatnio ich wcale nie robię:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój małżonek (podobnie jak i syn:)) tez musi mieć sztukamięs na obiad, dlatego naleśniki jemy na śniadanie:P

      Usuń
  7. Pancakes to nasz cotygodniowy, niedzielny rytuał! Nie ma niedzieli bez "pankejków". Najbardziej lubimy je z syropem klonowym i borówkami - dokładnie tak, jak na zdjęciu, ale z musem malinowym, miodem a nawet same smakują równie bosko:)
    Tak wiec u nas pankejkowanie już jutro:) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jutro też będą bo kupiłam duzy zapas tych chilijskich borówek:))

      Usuń
  8. Kalinko, dziękuję za przepis - u mnie najmłodsza córeczka przepada za naleśnikami więc pewnie i tymi nie pogardzi. Tylko zdradź mi proszę jak robisz, żeby w środku były dosmażone - zawsze mam ten problem z racuchami, że niby wierzch pięknie wygląda a w środku jednak surowo :(
    Pozdrawiam wiosennie mimo spadków temperatury! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze na mocno rozgrzanej patelni; odwracam je kiedy na stronie niesmażonej pojawiaja sie bąbelki powietrza, a potem drugą jeszcze ok 3 min:) Wtedy nawet racuszki z jabłkami w srodku sie dosmażają:)

      Usuń
  9. Wow! Spróbuję i ja! :) Dzięki! :))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Och, ale sobie smaku narobiłam :) Naleśniki mogłabym jeść codziennie, a w studenckim mieszkaniu nie mam miksera, niestety... Nie jadłam jeszcze "amerykańskich", muszę wypróbować!
    PS. śliczna filiżanka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja do ubijania jajek nie używam miksera tylko trzepaczki, a potem mieszam wszystko łyzką- wtedy -jak juz pisałam naleśniki nie są twarde:)

      Usuń
    2. A filiżanka to Madeleine z Duka- są teraz w 50 % wyprzedaży:)

      Usuń
  11. Jeżeli zdjęcia oddają smak...to już mi ślinka cieknie:-0
    Pozdrawiam.
    Milka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w rzeczywistości są lepsze niż na zdjęciach:P

      Usuń
  12. ślinotok nie do opanowania:)))))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniałe zdjęcia i jeszcze lepsze śniadanie! Zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Viola za co te tortury ;)))
    Chyba nie mnie jednej ślinka cieknie na widok tych smakowitości :))
    Miłego weekendu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę Cię:P Jakie tortury? Przepis prosty, dla wszystkich:)

      Usuń
  15. no pewnie, że lubimy! nawet teraz bym wszamała:)))mmm pychota, jakie zdjęcia kALINKO! KUSISZ, OJ KUSISZ:)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja dziś też wcinałam borówki, świetne danie.

    OdpowiedzUsuń
  17. piękne zdjęcia Kalinko :) działają na zmysły!!!
    jutro mikser pójdzie w ruch ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miksuj zbyt mocno, bo będą twarde:P

      Usuń
  18. Pycha, muszę wypróbować ten przepis :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. dziekuje Ci za ten przepis:))) chyba musze znow w syrop klonowy sie zaopatrzyc, dawno nic z nim nie robilam, a lubie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Syrop klonowy to idealny dodatek do łakomstwa"- przeczytałam to kiedyś w jakiejś książce kulinarnej:)

      Usuń
  20. no masz, pewnie, że uwielbiamy :)- a jeszcze z jagodami, hmmm....

    OdpowiedzUsuń
  21. Perfekcyjne! Apetyczne, mniam....

    OdpowiedzUsuń
  22. ale śliczne :)
    a możesz polecić jakiś marketowy syrop klonowy?
    bo nie wiem, czy trzeba wybrać najdroższy, czy nie koniecznie, żeby miał prawdziwy smak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam ulubionego- sprawdzam tylko czy zrobiony w Kanadzie, a nie przypadkiem w Chinach;)

      Usuń
    2. też dobry pomysł ;-)

      Usuń
  23. uwielbiamy :) na najbardziej lubie z masa jablkowa...sa takie delikatne :))) a od kiedy mamy gofrownice to z podobnego przepisu pieczemy wlasnie gofry a do nich najczescie bita smietanka i owoce oraz kawa zbozowa MNIAM!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz! Zapomniałam, że mam gofrownicę:)) juz chyba ze dwa lata nie piekłam gofrów:P

      Usuń
  24. Dzis na kolacje beda u mnie nalesniki amerykanskie..slowo.Twoje wygladaja bardzo. bardzo apetycznie.Pozdrawiam niedzielnie.)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pochłonęłabym w całości! Pyszniutkie, dziękuję za przepis:D

    OdpowiedzUsuń
  26. Takie, właśnie amerykańskie naleśniki marzą się mojemu mężowi (ogląda chyba za dużo filmów).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violu są bardzo łatwe- bez trudu spełnisz jego marzenie:)))

      Usuń
  27. Wyglądają przepysznie, ale mi ślinka leci.... ach zjadła bym :) na pewno wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  28. cudnie podane,,aż mam smaka!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…