Przejdź do głównej zawartości

Valentine's breakfast


Tak, jak zapowiadałam w ostatnim poście, dzisiaj kilka moich pomysłów na Walentynki. 
Pomysły sprawdzone przez lata- w okolicach Walentynek wypada nasza rocznica ślubu: w tym roku dziewiętnasta, 
więc wyobraźcie sobie jak długo już obchodzimy razem to urocze święto :***

Z wieloletnich moich doświadczeń wynika, że świętowanie trzeba zacząć już od rana, od śniadania. 
Śniadanie to w ogóle podstawa udanego dnia, nie tylko w Walentynki, a jeśli na dodatek ten dzień ma być romantyczny i wyjątkowy, to walentynkowe śniadanie też musi być szczególne...






Dzień wcześniej robimy zakupy- np.:

-bułeczki do pieczenia w piekarniku lub mąka na domowy chleb
- jajka od prawdziwych kur
-paczka (50 lub 100 g wędzonego łososia w plastrach)
-pomidorki koktajlowe
-granola gotowa lub mieszanka płatków zbożowych do przygotowania domowej granoli
-1 granat
-orzechy włoskie
-1 kg pomarańczy na sok
- świeża bazylia
- mięso na pieczeń
-sałata
-jogurt
-słoiczek suszonych pomidorów w oliwie
-i co tam jeszcze chcecie






Rano 14-tego wstawiamy bułeczki do piekarnika, wyciskamy sok z pomarańczy (ja kupiłam ostatnio przepyszne czerwone pomarańcze z Sycylii- idealnie nadają się na sok), obieramy granat do granoli, którą polewamy niewielka ilością ulubionego jogurtu, smażymy jajecznicę na maśle, pod koniec dodając plastry łososia i pokrojone na połówki pomidorki koktajlowe.
Do tego kubek herbaty lub lekkiej kawy z mlekiem i śniadanie gotowe:)











Kanapki na wynos to ostatnia pozycja walentynkowego śniadania, a właściwie drugiego śniadania, które przygotujemy naszemu ukochanemu do pracy. 
Ja dzień wcześniej robię na obiad pieczeń (ze schabu, szynki lub piersi indyka), w dużej ilości- tak, żeby zostało jeszcze sporo do pokrojenia na kanapki na następny dzień. Dodaję odrobinę majonezu, sałatę, suszone i świeże pomidorki itd. Tutaj użyłam ciemnego chleba, ale mogą to być upieczone rano bułeczki.
Taka kanapka zawsze wzbudza dużo emocji zarówno u samego zainteresowanego, jak i u jego kolegów z pracy:)


   

Jak przystało na Walentynki niektóre składniki śniadania tradycyjnie uważane są za afrodyzjaki:

  • GRANAT- w starożytności symbol płodności i rozrodczej siły:)
  • POMIDOR- zwany kiedyś "jabłkiem miłości"
  • ŁOSOŚ (podobnie jak inne ryby i owoce morza)
  • JAJKA- wieść niesie, że Don Juan jadał na śniadanie jajecznicę z 10 jaj, co dodawało mu wigoru:)
  • ORZECHY wszelkiego typu i pestki owoców
  • BAZYLIA, PIEPRZ- podobnie jak wiele innych przypraw to silne afrodyzjaki



Po południu  w poczuciu dobrze wykonanego zadania wręczacie ukochanemu prezencik i pozostawiacie mu organizację reszty dnia... 
Może sam przygotować kolację w domu lub zaprosić Was do jakiegoś miłego miejsca.





Kochani! Już dzisiaj życzę Wam  udanych  Walentynek,bo
  nie będzie mnie przez kilkanaście następnych dni
( wybieramy się w końcu na zasłużone narty, ostatni tydzień w pracy miałam bardzo ciężki)

Buziaczki!



W prezencie na Walentynki specjalnie dla Was- Eric Clapton: Wonderful Tonight 

(czyli w dowolnym tłumaczeniu i telegraficznym skrócie: 
jesteś dziś wieczorem najpiękniejszą kobietą; przyszłaś tu ze mną i wszyscy faceci mi Ciebie zazdroszczą...
 I jak tu nie kochać starego Claptona:) 



(Eric Clapton 7.06.2013 w Atlas Arena )




update:
I jeszcze jeden fajny gość, dzięki któremu wygrałam piękne candy w Fabryce Prezentów 
(właśnie się o tym dowiedziałam i bardzo dziękuję:). 
Należało napisać ulubiony aforyzm o miłości, więc zacytowałam dr House'a: 
"Mówi się, że nie można żyć bez miłości. Osobiście uważam, że ważniejszy jest tlen" :))


via

Komentarze

  1. Rozumiem, ze w Waszym przypadku sprawdza sie zasada do serca przez żołądek:) Udanego odpoczynku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęło się prosto i niewinnie- od kartoflanki:))))

      Usuń
  2. bez dwoch zdan moj maz bylby wniebowziety:-)
    udanego wypoczynku:-*
    sciskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój zjadł dzisiaj to, co jest na zdjęciach i był bardzo zadowolony, chociaż jajecznica zdązyła wystygnąc w czasie "sesji":))

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. Udanego, bezpiecznego szusowania:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrych ferii:) Fajne te walentynkowe porady:) Najbardziej lubię być zabierana w miłe miejsce:) Serdeczności i do usłyszenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubie takie romantyczne wyjścia:) W tym roku akurat wtym czasie wyjezdzamy na narty, więc na pewno wieczorem po nartach gdzieś wyjdziemy:)

      Usuń
  5. A moze w Alpy na narty?..u mnie walentynki trwaja caly rok,,moj maz ma na imie Waletr i twierdzi ze pochodzi od Walentego,,,no niech mu bedzie ,,ja na tym korzystam..udanego szusowania i wracaj.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od Walentego mówisz... Nie wpadłabym na to, ale na pewno jest to miłe również dla Ciebie:) Tym razem nie w Alpy, tylko w Beskidy- na szczęście jest dużo śniegu:))

      Usuń
  6. Pięknie i pysznie:)
    Udanego wypoczynku.

    OdpowiedzUsuń
  7. takiego śniadanka mi trzeba ;) i zdecydowanie bym wolała takie otrzymać a nie takie zrobić ;)
    cytat z Hausa świetny! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię gotować, więc zrobienie śniadania jest dla mnie duża przyjemnością:) A poza tym małżonek rewanzuje mi się często klasycznym angielskim śniadaniem z jajkiem na bekonie:p

      Usuń
  8. U mnie jajeczniczka to najlepsze śniadanko:)
    Udanego wypoczynku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to tak jak u mnie- a ta wersja z lososiem i pomidorkami jest nie tylko odswietna, ale przede wszystkim bardzo pyszna

      Usuń
  9. To śniadanko wygląda przepysznie:)Udanego wyjazdu:)
    Nie świętujemy 14 lutego- my swój szczególny dzień miłości mamy 26 lipca w rocznicę ślubu:) a Walentynki mamy przez okrągły rok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas walentynkowe świętowanie zaczyna się 12- go lutego, bo wtedy mamy rocznice ślubu:)

      Usuń
  10. Jak patrze na te słodkości i wszystko co z jedzeniem związane u ciebie to ślinianki mocno pracują :) piękne zdjęcia,

    OdpowiedzUsuń
  11. Smaczne pomysly:)))) udanego wyjazdu kochana:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki- właśnie jesteśmy w drodze:)

      Usuń
  12. wygląda to tak smacznie, że jeszcze bardziej jest mi przykro, że ciągle jestem sama i znowu ten dzień spędzę sama.. ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami warto poczekać na kogoś z kim będzie się spędzać takie dni przez wiele kolejnych lat:) Na pewno kogoś takiego spotkasz, Basiu:P

      Usuń
  13. Oj apetycznie to wszystko wygląda. Udanego wyjazdu życzę. Wracaj do nas wypoczęta i z głową pełną pomysłów :))
    domeknapolanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie śniadanie to ja bym mogła jeść codziennie:-) Ach ten Clapton...zastanawiałam się nad kupnem biletu na koncert...
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie romantyczne śniadanko ... mniam, te kolorki ... cudne :)
    Romantyczna kolacja ... rozmarzyłam się ;)
    Udanego wypoczynku i walentynkowego dnia rzecz jasna :***

    OdpowiedzUsuń
  16. Śniadanko wyśnione ;) Apetyczne i romantyczne!!!
    Ja planuję kolacyjkę jakąś smaczna przygotować, a na obiad naleśniki w kształcie serc ;) U nas śniadanka wspólne niestety tylko w weekendy ;(
    Pozdrawiam gorąco!!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jej cudne *.* Ja nie obchodzę walentynek, no chyba,że z koleżankami jakieś nocowanie :33 Obserwuję i liczę na rewanż amazinglifebyjulia.blogspot.com :3

    OdpowiedzUsuń
  18. Kalinko śniadanko marzeń! :)))
    szkoda tylko, że 14 muszę iść do pracy, więc tutaj tylko wersja druga mogłaby mieć miejsce:) szybki lunch:)))
    gratuluję wygranej i wspaniałego wypoczynku życzę!
    uściski kochana

    OdpowiedzUsuń
  19. OMG it looks so delicious!! *.* love your blog it's really beautiful!
    we could follow each other ,what do you think? :)
    http://coldinvitation.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale smakowitości! obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  21. Apetyczne to śniadanko.
    Szczęścia i wiele miłości przez wiele lat z okazji rocznicy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. jakie piękne śniadanko! <3

    obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Och, nie dziwię się, że to już 19 rocznica. Gdybym miała Żonę przygotowującą TAKIE śniadania, nie dałabym jej uciec:)
    Cytat z House'a boski:)))) Przepisałam sobie do kajecika:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cały czas mam nadzieje, że nie tylko sniadanka cementuja nasz związek:P

      Usuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…