Przejdź do głównej zawartości

Toys:)


Pisałam Wam już kiedyś o wielkiej pasji mojego męża, jaka są stare samochody (tu)
Na moje szczęście na razie zbiera tylko miniaturki i żadnego dużego auta jeszcze nie przyprowadził do garażu, chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że jest to kwestia czasu i prędzej, czy później taki zabytkowy samochód do remontu "urozmaici" nam życie:)
Miniaturki niby malutkie, ale jest ich coraz więcej (ponad 100) 
i zaczyna brakować na nie miejsca na półkach. 
Postanowiłam więc zrobić małżonkowi niespodziankę i zamówić specjalną gablotkę na jego skarby. Przy okazji liczenia i mierzenia samochodzików zrobiłam im parę zdjęć. 
Są naprawdę ładne: mnie szczególnie podobają się stare Warszawy i Syrenki:) 















Moim najbardziej ulubionym jest ten czerwony autobus:)



A jak zabawki Waszych dużych chłopców?
Dużo miejsca zajmują w domu?

Buziaki!

Komentarze

  1. Hmmm..skad ja to znam. U nas też zcaczęło się od modeli...u mojego ukochanego ta choroba osiągnęła już drugi etap:) najpierw wjeżdża na lawecie na podwórko jakaś paskudna zaraza...zardzewiała, zniszczona, wyglądająca jak pusta puszka. Potem moje słońce znika na kilka miesięcy i okazuje się, ze z tej paskudy można zrobić piękne, wypolerowane cacko. Gdyby mógł zamieszkałby w garażu. Nie mam skończnej łazienki, mebli w domu, długa lista koniecznych domowych napraw się wydłuza, ale za to w garażu kilka (!) starych zabytkowych gratów, jak je pieszczotliwe nazywam. Kiedyś mnie denerwowało, teraz się z tym pogodziłam. W końcu facet bez pasji to nie facet:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ma ten etap, którego ja najbardziej się boję- przyprowadzania złomków do domu. Chociaż mój powiedział ostatnio, że najpierw wybuduje nowy garaż dla tych aut, bo stary jest za mały:))

      Usuń
    2. To nie wiem, czy się cieszyć, czy martwić:) Z jednej strony odwleka etap drugi w czasie, z drugiej zapowiada duuuuża jego skalę;)
      Miłego wieczoru

      Usuń
    3. Jak napisałaś "dużą skalę" to od razu pomyślałam o autobusie:)))

      Usuń
  2. Moj coś tam brzdąka od czasu do czasu że by chciał do domu przyprowadzić jakiegoś starca do remontu.... ale póki co udaje mi się to mu wyperswadować:) Natomiast w tej chwili zbiera cos co zajmuje duuuużo miejsca: różne takie wielgaśne gary i boilery bo zabrał się za piwa warzenie.... chyba będę musiała napisać kideyś posta o tym warzeniu:) Ściskam Cie mocno!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to Ci będzie piwkiem pachniało w domu:)

      Usuń
    2. Oj pachnie... ale wiesz, ja lubie ten zapach warzonego piwa, słodu.. No lubie:) Tylko te gary mi przeszkadzaja, hahahaha

      Usuń
  3. Toys for boys :D
    mój kolekcjonuje rybki :D
    mam dwa akwaria już duże 120 L i małe 50 L
    i już planuje że na Naszym to będzie "pokój akwariowy" ;p
    :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli tez mocno ekspansywne hobby:)
      Chyba jednak kobiece pasje zajmują mniej miejsca:P

      Usuń
  4. ale świetne hobby:))))
    podobają mi się takie stare samochody...
    ale klimat!
    mój zbieractwo pozostawił mi w 100%:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko miej sie na baczności! To u nich moze pojawić sie w kazdej chwili:))) Mój zaczął o tych autach opowiadać kilka lat temu, jak go poznałam nie zbierał nic szczególnego:)

      Usuń
  5. Prześliczne egzemplarze i wspaniale zachowane!
    U nas to ja poluję na stare samochodziki i to nie dlatego, że coś do nich czuję i się na nich znam, tylko... są ładne! ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Samochody są świetne ;)
    Sama będąc ostatnio w biedronce skusiłam się na beżową Warszawę mimo że kolekcjonerką nie jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. mój co kolekcjonuje? chyba kurtki :)
    a poza tym ja wykazuje się zbieractwem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. o kurcze!!!!!!!!!!!!! a gdzie sie kupuje takie cuda?
    ale masz dobrze z prezentami!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. różnie- częś na giełdach, niektóre na allegro, niektóre z kolekcji De Agostini- auta PRL:)

      Usuń
  9. No, lepiej niech kolekcjonują stare graty, zamiast nowych dziewczyn :)))) Ale kolekcja miniaturek prześwietna!

    OdpowiedzUsuń
  10. mercedesy mi pokaż! :)
    a zabawka do remontu to genialny pomysł...
    mamy jedną/dwie w planach... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mercedes (taki prawdziwy) o jakim marzy mój maż to tzw. "skrzydlak" z lat sześćdziesiątych. Nie posiada miniaturki, bo chce duży:)

      Usuń
  11. Ładna kolekcja. W Lidlu są takie specjalne witryny na autka.
    Deagostini wydało teraz nową kolekcję- model starej warszawy w skali 1:8 . Jest cudna. Będzie mieć nawet otwierane na korbkę szyby!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow pokaźna kolekcja...
    Mój nie ma żadnego "konika" czasowo by nie ogarnął...a nawet jeśli czasem by dysponował to nie widze go jakoś w roli kolekcjonera;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładna kolekcja :-)
    Mój gra w szachy zawodowo i prywatnie,
    a to mało miejsca zajmuje ...

    OdpowiedzUsuń
  14. hahaha! Ciesz się, że to nie fortepiany! dziesiątki fortepianów, pianin, pianinek, jedno obok drugiego, że szpilki nie wetkniesz...Po co mu to wszystko?! A bo przecież to są wartościowe rzeczy! No cóż. Nie ma co z tym walczyć. Trzeba pokochać. I pokochałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale takie prawdziwe, duże fortepiany czy miniaturki?

      Usuń
    2. Im większy tym lepszy :) Zapraszam do mnie na lekturę ostatniego wpisu inspirowanego Twoim postem.

      Usuń
  15. Super pasja!!!! Mój mąż też uwielbia stare auta, na razie sobie do nich wzdycha ;)Aż mu pokażę Waszą kolekcje!!!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  16. mooj maz zbieral kiedys koszulki z klubow pilkarskich ,teraz namietnie je rozdaje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W którymś serialu komediowym żona odkopała takie koszulki męża i uszyła mu z nich patchworkową kołderkę :)

      Usuń
  17. Mój mąż ma tylko dwie zabawki - piloty:-) To raczej ja jestem zbieraczem, i tez zbieram takie modele starych aut:-) Ale tak imponującej kolekcji jak Twój mąż niestety nie mam :-(

    OdpowiedzUsuń
  18. Mój narzeczony jest maniakiem sprzętu TV, audio i te sprawy... aż się boję co wymyśli w nowym mieszkaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Samochodziki extra!!
    Mój M. od pewnego czasu zainteresował się rycerstwem....robi kolczugę i wyklepuje zbroję.....tat tak:) w rozmiarze 1:1...:))Może szykuje się na wojnę z Krzyzakami hihihi

    OdpowiedzUsuń
  20. Samochody z duszą. Razem z mężem marzymy i wyremontowaniu Syrenki.
    Niezła kolekcja :) Synek uwielbia retro resorówki

    Pozdrawiam ♥ Pati

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardziej ja bym przytargała pod dom jakiś stary samochód niż mój mąż ;) już widzę oczami wyobraźni jakąś sesję zdjęciową :D kolekcja rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  22. piekne hobby:) uwielbiam takie samochodziki:)
    nie, moj mnie jakos nie zasypuje...hmmm ale zbiera np. podkladki pod kufle z piwem, na szczescie nie zabieraja duzo miejsca-jak na razie:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Your blog is very interesting and beautiful, congratulations. Kisses from Spain.

    http://redecoratelg.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  24. pasją mojego męża też są samochody, tylko troszkę większe :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. śliczności :) Elegancka kolekcja. Też takie lubię. Jak na razie mamy tylko TAXI yellow bahama 1313 ale cóż się dziwić fanatykom Zmienników i Alternatywy 4 :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…