Przejdź do głównej zawartości

HAPPY SUNDAY


Halo, halo!
Jestem z powrotem po kilku dniach bez internetu- ale za to bardzo pracowitych i owocnych. 
Po pierwsze zrobiłam sobie małą wprawkę w szydełkowaniu "babcinych kwadratów"- na razie jeszcze nie pled na letnisko, tylko narzutkę na domowy fotel, w moich "domowych" kolorach: szarym, czarnym i beżowym. Mam ich już sporo, bo robią się bardzo szybko, więc niedługo skończę i zabiorę się za zapowiadany pled:)



Po drugie i najważniejsze- po długich godzinach wędrowania po sklepach kupiłam córce sukienkę na studniówkę- co zważywszy na jej wymagania i sylwetkę w rozmiarze 34 (albo i mniejszym), było sprawą mocno niepewną :)) Ale już jest: z miękkiego ciemnofioletowego aksamitu z lśniącym pajetkowym gorsecikiem- naprawdę ładna. Michalina zadowolona, ja jeszcze bardziej:)
Na dodatek w końcu spadło duuuużo śniegu, więc rano jeszcze w szlafroku wybiegłam zrobić zdjęcia w ogrodzie- to jedno z nich: "śnieguliczka pod śniegiem"



I na koniec wrażenia z "Hobbita", na którym byliśmy wczoraj w kinie całą rodzinką.
Film jest niezwykły, magiczny z pięknymi kadrami i ze wspaniałą ścieżką dźwiękową- koniecznie wybierzcie wersję z napisami, nie z dubbingiem- zachwycicie się na pewno głosem Iana McKellena, grającego czarodzieja Gandalfa i poczujecie w pełni magię filmu słysząc dźwięki wydawane przez fantastyczne stwory.

I zupełnie na koniec piękna piosenka krasnoludów z tego filmu:
"Misty Mountains Song"




Miłej niedzieli, Kochani!


Komentarze

  1. Wspaniałości szydełkowe widzę!
    Miłej niedzieli i tygodnia kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Maggie, piszesz ze robisz kwadraty a ja widze kolka..domyslam sie ze to przenosnia, bo jakby inaczej..kolory mi sie podobaja i juz calkiem duzo ich zrobilas,,jak dobrze nie miec neta..hihih pozdrawiam z ponurego dzis Wiednia..nie ma sniegu..buuuuuu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te kółka będą maiły jeszcze jeden rządek, który zmieni je w kwadraty:)))

      Usuń
  3. swietne kolory wybralas:P...........ja tez intysywnie mysle na kocem ale te male czesci ktorych trzeba tyle zrobic mnie przerazaja............milej niedzieli:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę szybko idzie- jeden robi się w ok. 10 minut

      Usuń
  4. Też mi sie jakieś okrągłe te kwadraty wydały, ale juz wyżej przeczytałam Twoje wyjaśnienie :) Coś tam wiem o szydełku, ale to łączenie małych elementów w duży pled jest dla mnie jeszcze czarną magią... a chciałabym, chciała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz spróbować- w ostateczności po prostu pozszywasz je gruba igłą:)

      Usuń
  5. Jestem bardzo ciekawa tej sukieneczki - na pewno jest boska:)))
    a pled pewnie bedzie jak marzenie... milej niedzieli!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim podobała sie głównej zainteresowanej, która marudziła, bo zadna jej nie pasowała;)

      Usuń
  6. Hello!

    ach ach ja nie wiem od czego zacząć... no od Hobbita!! Popłakałam się jak zobaczyłam napisy. Bo ja chciałam jeszcze. Wybrałam wersje z napisami oczywiście bo ja uwielbiam słuchać jak oni mówią tolkienowskim językiem. Wszystko mi się podobało, bardzo i muzyka! Z krasnoludami początkowo trudno mi się jakoś było oswoić. Ale jakoś przywykłam ;)

    Szydełkowe cuda są cudowne! W MOICH kolorach piękne. Ja oczuwiście nie ogarniam tematu, wiec pozostaje mi powzdychać;)

    A i u mnie śniegu dużo, dziś spałam u rodziców, gdzie z pokoju widok wychodzi przez tarasowe okno na kawałek świata nie zabudowany blokowiskiem jak u mnie w mieszkaniu...i aż miło mi było się polenić do ten prawie 10.00 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My byliśmy na Hobbicie całą rodziną- starsze dzieci juz po raz drugi, po to tylko żeby zobaczyć wiele szczegółów, które podobno umykają kiedy widzi sie film po raz pierwszy:)

      Usuń
  7. Też mi chodzi po głowie szydełkowanie i pled...podbudowała mnie info, że pojedyncze kółko-kwadraty;) robi się tak szybko. Powodzenia w dalszej pracy, jestem ciekawa jej zakończenia. Pozdrawiam, Monika

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie Ci wyszły te "wprawki" :-) Ja tez jestem zachwycona Hobbitem i magią tamtego swiata. Najchetniej juz teraz przeniosłabym się do Shire i została na zawsze! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mogłabym mieszkać w kraju Elfów- są piękne i magiczne:)

      Usuń
  9. Buuu... Nie umiem dziergać. Nie chcę zazdrościć... Chcę tak umieć.

    OdpowiedzUsuń
  10. życzę zatem wytrwałości i czekamy na zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne kolorki tych na razie jeszcze okrągłych kwadratów, będzie piękny pled!

    OdpowiedzUsuń
  12. To był pierwszy i jak na razie ostatni hehe nasz wypad do kina jako rodviców :D. Nie przepadam za tego typu filmami, ale fakt piękny :))

    A pled... eh... ja vrobiłam jeden i mnie wykończył twórczo juz jakissss czas temu

    Buzka!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od lat czytam fantasy, a Tolkien to klasyka gatunku i moje ukochane klimaty:) Chociaż w filmie brakowało mi trochę aury niezwykłości i strachu, która jest w książce...

      Usuń
  13. Ja nadal nie byłam na Hobbicie.. buu!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie cudne te dziergane kółeczka. Szkoda, że ja nie potrafię. A właściwie może i nie szkoda...i tak mi czasu brak ;)
    Na Hobbita pewnie pójdziemy jeśli tylko ktoś zechce z naszymi łobuziakami posiedzieć.
    Mam taki sam problem jak Twoja córcia. Czasem naprawdę ciężko znaleźć odpowiedni ciuch w ttym rozmiarze. Cieszę sie, że Wam sie udało :)))
    Buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
  15. Jejku jakie kolory wspaniałe dobrałaś...moje;P (obok bieli i szarości, hahaha)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale jesteś pracowita, podziwiam . Narzutka na fotel zapowiada się cudownie. Mam pytanie, gdzie upolowałaś tą cudownej urody misę w biało-niebieskim kolorze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Misę dostałam na Gwiazdkę i chyba pochodzi z targu staroci:)

      Usuń
  17. Połoączenie kolorów na kwadratach cudne. A włóczka bawełniana? Pozdrowienia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bawełna z akrylem- wyjątkowo delikatna i miła w dotyku

      Usuń
  18. My też mamy już sukienkę,ale szyłyśmy u zaprzyjaźnionej krawcowej,która szyje nam kiecki na imprezy już od 20 lat.Najpierw dla mnie i mojej mamy a potem moim dziewczynom:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My niestety nie mamy takiej zaufanej krawcowej, a poza tym w sklepie z tkaninami mojej corce nic sie nie podobało:P

      Usuń
  19. O jakże Ci Hobbita zazdroszczę!! Też się wybiorę :) Kiedyś...A kiedy studniówka? Przekaż Córce życzenia szampańskiej zabawy :) Ależ te dzieci szybko rosną :) hih :)buziaki serdeczne!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Studniówka 2-go lutego, więc już za 3 tyg. A rosną rzeczywiście szybko- do studniówki coś około 18 lat:))))

      Usuń
  20. A właśnie się zastanawialiśmy czy iść na Hobbita... Są opinie, że jest przesadnie długi, ale chyba zaryzykujemy, bo nie ma to jak ocenić samemu :)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mąż się zdrzemnął, ale on nie lubi fantasy, a film trwa aż trzy godziny:)))

      Usuń
  21. Kolorystyka kwadratowych kółek, albo okrągłych kwadratów wyborna. To będzie piękna rzecz :-))

    OdpowiedzUsuń
  22. Pledzik zapowiada się przepięknie ....
    My też już po Hobbicie, zrobiony pięknie, ale co książka to książka ;)))
    Miłego tygodnia :**

    OdpowiedzUsuń
  23. Tez bylismy..film super tez bylam oczarowana efektami!pled sie zapowiada bajkowo:))moze sprobowac sil w tym kierunku,hmm?:)))
    Pozdrawiam,tysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj koniecznie- to też świetny relaks:P

      Usuń
  24. Na filmie nie byłam, może się wybierzemy:)
    Uśmiechnęłam, się gdy przeczytałam,że w szlafroku po śniegu wędrowałaś:))), ja mam to samo hihihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rano w szlafroku po śniegu, a teraz mam katar:*

      Usuń
  25. Ale śliczne szydełkowe kółeczka! :)) Całość na pewno będzie wyglądała pięknie! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Hehehe, ale z geometrii Kalinko to chyba nie za bardzo co? Bo jakies okragle te kwadraty:) NO dobrze, dobrze, przeczytałam że jeszcze im jednego rzędu do pełnej kwadratury koła brakuje, ale nie mogłam się powtrzymać:) Są śliczne!!! Buziole ślę:)
    PS. Gratuluję udanego zakupu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. W końcu rozwiązałam nierozwiązywalny problem szkoły pitagorejskiej: kwadratury koła:)) EUREKA!

      Usuń
  27. A skąd jest włóczka? Mi tylko jedna rzecz nie wyszła w mojej poduszce z kwadratów - łączenie kolorów. Jak Ty to robisz? Jak zaczynasz nowy kolor to nitkę z nowym kolorem dowiązujesz do poprzedniej czy ucinasz? Bo ja ucinałam i mi pozostawało takich nieładnych końcówek tysiące na lewej stronie i nitki zaczynają przełazić pomiędzy splotami na prawą. To nie wygląda dobrze. Nabrałam ochoty na pled przez Ciebie... ale już na pewno nie z tej bawełny co robiłam poduchę. Bo takie łubo wyszło że aż ciężko ją nosić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włóczka to bawelna z akrylem "Jeans" firmy Yarn Art. Nowy kolor zaczynam dowiązując nitkę do poprzedniej, która ucinam. Co będzie za jakiś czas z tymi nitkami to jeszcze sie nie zastanawiałam:)))

      Usuń
  28. Cześć Maggie:) Gratuluję zakupu sukienki:), to w istocie nie lada wyzwanie tak naprawdę.. Niby dużo wszystkiego w sklepach, ale.. Przypomniały mi się ubiegłoroczne wędrówki po sklepach w tym celu z moją Niewiastą:) A Hobbit fajny, zwłaszcza muzyka.. Serdeczności zimowe!

    OdpowiedzUsuń
  29. pled zapowiada się przepięknie!!!:))) jestem pod wrażeniem:)))))))) i bardzo ładna ta włóczka:))))
    super, że kiecka kupiona!
    ściskam ciepło i zapraszam do udziału w konkursie:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…