Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2013

Niciak wg Seletti

Na wielu Waszych blogach widziałam różne pięknie odnowione niciaki- najczęsciej pomalowane na biało. Przy okazji porzadków na działce znalazlam też taki drewniany sprzęt. I mam zamiar pomalować go tego lata. Nie wiem jednak czy na biało, bo dzisiaj zobaczyłam ten kolorowy i radosny, zrobiony przez firmę Seletti.  I teraz się zastanawiam czy nie zrobić mojemu niciakowi jakichś wzorków.
Na stronę Seletti weszłam z ciekawości, bo dzisiaj niezwykle okazyjnie kupiłam w TK Maxx wieszak tej firmy (pokażę jak mi małzonek zawiesi go na ścianie:))





Podoba się Wam, czy wolicie tradycyjnie jednokolorowy: biały lub drewniany?
Pozdrowian cieplutko Kalinka:)

Lene Bjerre- Spring 2013

Dzisiaj na poprawę zlego samopoczucia i obnizonego nastroju, spowodowanych przez niewątpliwie okropną pogodę, kolejne wiosenno- letnie inspiracje z katalogu firmy produkującej artykuły do dekoracji wnętrz.  Tym razem jednak nie New England, jak w poprzednich postach, ale skandynawskie klimaty w pięknej wiosennej kolekcji  duńskiej firmy Lene Bjerre.





















fot. Lene Bjerre


pa!



Hiacynty

Dziś króciutki post monotematyczny, ale musiałam je uwiecznić:) Moje fioletowe hiacynty właśnie tak bardzo rozkwitły, że same nie dają sobie rady z własną silną osobowością i  chylą się pod swoim ciężarem  Pojawiały sie na moich zdjęciach już od kilku tygodni jako pąki i nie zakwitały tak długo, że szczerze mówiąc straciłam nadzieję na pojawienie się kwiatów.
Aż tu kilka dni temu zaczęły powolutku się rozwijać, a wczoraj, kiedy wieczorem wróciłam do domu, już od progu poczułam ich niezwykle intensywny zapach.
Charakterystyczny hiacyntowy, ale z nutką bzu:)
Być może w rzeczywistości bzem nie pachną i to tylko sugestia, bo kolorem i wyglądem bardzo przypominają bez...


W kredensie tez niebiesko- fioletowo-różowo.  Chowam powoli czerwone kubeczki i miseczki i zapraszam do domu pastele:)




Buziaki!



Living in East Hampton- Lexington Spring 2013

I jeszcze jedna wiosenna kolekcja w moim ulubionym stylu New England (o innej tegorocznej kolekcji w tym stylu pisałam TU) - tym razem zaproponowana na wiosnę 2013 przez firmę Lexington Company i nazwana "Living in East Hampton".  East Hampton to jedno z najpiękniejszych miejsc letniskowych na Long Island, gdzie przyjeżdża odpoczywać nowojorska śmietanka. Trudno się zresztą dziwić- wspaniałe domy w stylu New England położone blisko oceanu i bajecznych piaszczystych plaż, łagodny klimat i nieskażona przyroda są wystarczającym magnesem, żeby chcieć spędzić tu jak najwięcej czasu...



















Fot. Lexington Company 

MONTAUK - Gant Home S/S 2013

Montauk jest wioską rybacką  leżąca na końcu Long Island.  Tu kończy się Nowy Jork, a zaczyna Ocean Atlantycki. Tutejszy surowy, wietrzny klimat powoduje, że nie jest to tak popularna miejscowość wakacyjna jak pobliskie East Hampton.  Według projektantów Gant Home- wiatr wiejący przez wydmy od południowego-wschodu powoduje, że kolor morza jest wyblakły i jakby nieśmiały. 
Kolory, które znamy z nurtu nautical charakterystycznego dla stylu New England, są w kolekcji "Montauk"  firmy Gant przygaszone, szarawe jak rybackie sieci. 

Plaże i parki Montauk są jednak ulubionym miejscem miłośników sportów wodnych, wędkarzy i tych, którzy chcą się się cieszyć górzystym krajobrazem i bogata fauną zamieszkującą koniec Long Island  (to właśnie tutaj w 2008 roku znaleziono niezwykłe zwierzę nazwane "potworem z Montauk").  Ze względu na swoje odosobnione położenie Montauk od wieków był też rajem dla przemytników i piratów...


















GANT HOME
Powiało latem, prawda?

Pozdrawiam Was serdecznie Wasza..…

WYNIKI PLEBISCYTU

Witam Wszystkich!
Zgodnie z obietnicą z 1-go stycznia dzisiaj podsumowuję wyniki noworocznego plebiscytu:)




Gdyby ktoś nie był zorientowany, to wyjaśniam, że plebiscyt dotyczył mojego "blogowego imienia" Głosowaliście zostawiając komentarz pod plebiscytowym postem lub klikając w ankietę umieszczoną na pasku bocznym.
Do wyboru były trzy opcje

Maggie
Kalinka Viola

"Maggie" to mój nick, który wymyśliłam "na szybko" zakładając bloga półtora roku temu- zdrobnienie od mojego drugiego imienia. Już po krótkim czasie okazało się, że na taki sam pomysł wpadło wiele osób i na blogerze funkcjonuje niejedna "Maggie";)   Potem wiele z was zaczęło nazywać mnie "Kalinka", chociaż  Kalinki to nazwa miejscowości, w której znajduje się nasz domek letniskowy- stąd KALINKI SUMMERHOUSE A tak naprawdę mam na imię Viola. 

Zarówno w komentarzach zostawianych pod postem, za które bardzo Wam serdecznie dziękuję, jak i w ankiecie wynik jest jednoznaczny.  Wybraliście ni…

A kiedy przyjdzie wiosna, to...

schowam głęboko do szafy puchową kurtkę, norweską czapę z futrem i bardzo ciepłe rękawiczki i otulę się pastelami. Będzie tak: biały wielki sweter z wywiniętymi rękawami, jasne, skórzane rękawiczki,  szal  w kolorze pudrowego różu i takaż torebka- przewieszona przez przedramię jak u mamy Muminka ( tak noszę od lat swoje wielkie torby:)).  Jak zobaczycie tak ubraną osobę na ulicy to będzie znak, że przyszła już wiosna:*


Ta cudna torba to Chloe o proustowsko- cukierniczej nazwie Madeleine.
Nie kupię jej raczej (chyba, że wygram w totka, ale się nie zapowiada, bo nie gram:P)
Ale na pewno poszukam dużo tańszej w tym kolorze




Miłych snów!

Image of the day...

Prosta, rustykalna i jednocześnie elegancka kuchnia "Newport" z Maisons du Monde.

miłego dnia!

P.S. do końca głosowania w plebiscycie noworocznym pozostało jeszcze tylko 20 godzin Zapraszam! wyniki jutro:)

Toys:)

Pisałam Wam już kiedyś o wielkiej pasji mojego męża, jaka są stare samochody (tu) Na moje szczęście na razie zbiera tylko miniaturki i żadnego dużego auta jeszcze nie przyprowadził do garażu, chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że jest to kwestia czasu i prędzej, czy później taki zabytkowy samochód do remontu "urozmaici" nam życie:) Miniaturki niby malutkie, ale jest ich coraz więcej (ponad 100)  i zaczyna brakować na nie miejsca na półkach.  Postanowiłam więc zrobić małżonkowi niespodziankę i zamówić specjalną gablotkę na jego skarby. Przy okazji liczenia i mierzenia samochodzików zrobiłam im parę zdjęć.  Są naprawdę ładne: mnie szczególnie podobają się stare Warszawy i Syrenki:) 














Moim najbardziej ulubionym jest ten czerwony autobus:)


A jak zabawki Waszych dużych chłopców? Dużo miejsca zajmują w domu?
Buziaki!

Moroccan style in black & white

Jakiś czas temu widziałam gdzieś w internecie zdjęcie łazienki, która mnie oczarowała i zachwyciła tzw. stylem marokańskim, który dotychczas nie był mi zbyt bliski. Zdjęcia nie pokażę, bo nie wiem gdzie je widziałam i nie mogę go znaleźć mimo długich poszukiwań, ale pamiętam dokładnie jak wyglądała: piękne czarno-białe marokańskie płytki podłogowe, proste białe kafelki na ścianach, zwykła wanna i umywalka, efektowna bateria prysznicowa z deszczownicą. Tylko tyle i aż tyle, bo same kafelki na podłodze dawały taki efekt, że łazienka robiła naprawdę duże wrażenie. A ponieważ musimy zrobić remont w łazience, którą intensywnie eksploatują nasze dzieci, szukam na nią pomysłu i wydaje mi się, że właśnie go znalazłam.  Biało- czarny styl marokański w wersji minimum: marokańskie płytki na podłodze, ściany pomalowane wodoodporną farbą łazienkową w kolorze jasnoszarym, wolnostojąca wanna i czarne lustro nad prostą umywalką.
Uprzedzę od razu pytania o brak glazury na ścianach:) Otóż nie przepadam…
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...