Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2012

Tarta ze sliwkami

Niedzielna popołudniowa herbatka nie może obejśc się bez ciasta. Zapraszam zatem na herbatę i przepyszną tartę ze śliwkami i twarożkiem.
(przy okazji pochwalę sie kolejną porcją moich zbiorów porcelany. Tym razem cześć zielona, typowo angielska- firmy "Adams")


TARTA ZE ŚLIWKAMI:

-1 kg śliwek

na ciasto:

- 1 szklanka mąki
- 4 łyżki cukru
- 3 żółtka
- pół kostki masla lub margaryny
- szczypta soli

na masę twarożkową:
- 1 opakowanie serka ricotta
- pół kubeczka jogurtu naturalnego ( doskonały jest jogurt naturalny z "Piątnicy" z ricottą)
- 2 żółtka
- 3 łyżki cukru
- 1 cukier waniliowy

Z w/w skladnikow zagnieść kruche ciasto i odstawić do lodówki na pół godziny. Żółtka ubić z cukrem i cukrem waniliowym. dodać serek i jogurt i wymieszać. Ciastem wylepić formę do tart ( 24- 26 cm średnicy posmarowaną masłem), ułożyć śliwki, zalać masą i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w temp. 180 stopni C ( z termoobiegiem) około 45 minut.




Miłego wieczoru M.

Piknik na plazy/ Łazy

Dzika plaża w Łazach jest jest jednym z moich ulubionych miejsc nad Bałtykiem.
Szczególnie po zachodzie słońca, kiedy całkowicie się wyludnia.
Byliśmy nad morzem w ubiegły weekend i ponieważ pogoda była piękna, postanowiliśmy wykorzystać ją i urządzic sobie wymarzony piknik na plaży.
Wyobraźcie sobie takie miejsce: spokój, cisza, zero ludzi dookoła, koszyczek piknikowy przygotowany (jeden z moich ostatnich nabytków, marzyłam o takim koszu od lat:)), winko otwarte...
I nagle nadlecieli;)
Jak wielkie, bzyczące owady.
Kolejno pojawiali się na horyzoncie, przelatywali nad "naszą plażą" i odlatywali.
Tym razem paralotniarze stali się główną atrakcją naszego rodzinnego pikniku i wyglądali tak malowniczo na tle zachodzącego słońca, że postanowiłam pokazać Wam kilka zdjęć mimo, że jakości są marnej, bo robione aparatem z telefonu


  



A poniżej moje najmłodsze słoneczko poszukujące skarbów z morskich głębin... 



buźka M.

Image of the day: cottage sun room

Taki kącik w stonowanych kolorach zachęca do weekendowego wypoczynku...



Miłego weekendu!
Have a nice weekend! M.

TO ROME WITH LOVE

Czy ja już kiedyś mówiłam o mojej fascynacji Italią? Mówiłam, mówiłam:) Nawet całkiem niedawno (tu), i jeszcze, jeszcze wcześniej; wiele razy. Wszystko co włoskie przyciąga mnie, jak magnes szpilki. Nie mogałam więc nie napisać o filmie "Zakochani w Rzymie", który jutro wchodzi na ekrany polskich kin, bo oprócz Woody'ego Allena i całej plejady gwiazd, jedną z głównych ról gra Rzym. Wieczne Miasto ze wszystkimi swoimi zabytkami, muzeami, restauracyjkami, zapachem mocnego espresso, fontanną di Trevi, zielonymi ogrodami, brukowanymi, wąskimi uliczkami, dźwiękiem klaksonów jest jednym z takich miejsc, do których chciałoby się wracać W każde wakacje, a właściwie o każdej porze roku ( albo najlepiej nigdy stamtąd nie wyjeżdżać:)) Potraktujcie piękne kadry z filmu  Woody'ego Allena, jak szczególny, filmowy przewodnik po Rzymie
(treści filmu nie będę Wam opowiadać ;-) 











with love
M.

ESENCJA LATA: morelowe smoothie

Morele mają kolor lata... I smak lata... Ostanio jemy je codziennie. W różnych postaciach... Na przykład morelowego smoothie:)) (ten uśmiech jest bardzo zamierzony: smoothie są pyszne, a morelowo- brzoskwiniowe, to moje ulubione)



APRICOT SMOOTHIE:
- 7 moreli -1 brzoskwinia -1 pomarancza -1 łyżeczka soku z cytyny -1 łyżeczka miodu
Morele zmiksować z obraną brzoskwinią, sokiem wyciśniętym z jednej pomarańczy, sokiem cytrynowym i miodem. Wrzucic kostki lodu i od razu podawać - to smoothie dość szybko ciemnieje, szczególnie jeśli nie obieramy moreli ze skórki  (ja zwykle nie obieram) 



M.

{DIY} - ramy na antyramy

Post ma nazwę DIY, ale tak naprawdę, to chciałam się dzisiaj z Wami podzielić nie tyle  umiejętnością wykonania czegokolwiek własnoręcznie, bo na Waszych blogach tworzycie takie cuda, że to, co zrobiłam wypada przy nich baaaaaaardzo blado.
Główny powód pokazania tej skromnej ramki wynika bardziej z tego, ze bardzo nie lubię idei antyramy.
Dużo jest powodów tej niechęci, ale jednocześnie muszę przyznać, ze antyramy maja jeden podstawowy atut- w porównaniu z klasycznymi ramkami są bardzo tanie, co w przypadku dużego plakatu jest dość ważne.
I tu dochodzimy do sedna sprawy.
Otóż od lat kilkunastu mamy plakat z motylami, który kiedyś kupiliśmy z egzemlarzem " Gazety Wyborczej". Ma wartość bardzo sentymentalną, ale tez i edukacyjna, bo nasze dzieci ciagle sprawdzają na nim gatunki motyli ( których nota bene na letnisku nie brakuje)

Plakat jest bardzo duży i kupienie do niego ramy, to spory wydatek, więc przez wiele lat wisiał sobie w tej okropnej antyramie. W tym roku jednak znal…

Loving it :)

Obiecałam wczoraj, że pokażę, co dostałam w paczce z wygranym candy.  Nie wiem, czy pamiętacie, ale na blogu LOU można było wygrać piękne pudło na różne różności. Udało mi się i wczoraj rozpakowałam przesyłkę- było w niej nie tylko to pojemne pudło, ale też...   


...śliczne metalowe serce:)
Dziękuję Kochana raz jeszcze!


Pudełko zmieniło jednak właściciela, bo moja najmłodsza córeńka stwierdziła, że BARDZO pasuje do tego drewnianego konia:)
I nie miałam serca jej odmowić ;)


Ale serca nie oddałam:))) Początkowo miało zawisnąć świeżo odnowionej werandzie (o której niedługo)


Ale doszłam do wniosku, że najlepiej będzie mu w naszej sypialni:)))


pa M.

From Finland...

Witajcie Kochani! Po wielu różnych przeszkodach w końcu jestem:)  Stęskniłam się bardzo za naszym wirtualnym światem i mam nadzieję przez kilka najbliższych tygodni bywać tu regularnie: pisać i jak najczęściej zaglądać na Wasze blogi.
Dzisiaj krótki post z Muminkiem w roli głównej. Lubicie Muminki? Ja uwielbiam, a śniadanie z tymi uroczymi stworzonkami smakuje mi wyjątkowo:) 





Jutro pochwalę się pięknym candy od Lou, które niedawno wygrałam i właśnie odpakowałam przesyłkę. Pa M.

Termy Uniejow

Tak sobie ostatnio pomyślałam, że czytając moje wakacyjne posty z Kalinek zastanawiacie się co ja właściwie robię w wakcje oprócz malowania, remontowania, szycia, czy wieszania obrazków. .. Bo z tych postów wynika, że ja na wakacjach wcale nie odpoczęłam, jestem blada, bez wakacyjnej opalenizny i niezbędnego luzu. I tu chciałabym zamieścić sprostowanie:)) Otóż oprócz spokoju i ciszy w leśnym domku letniskowym, mamy kilka kilometrów dalej rzekę Wartę, zbiornik Jeziorsko, a przede wszystkim TERMY UNIEJÓW. Muszę o nich napisać koniecznie, bo to miejsce, które w tym roku zostało nominowane do zaszczytnego grona 7 Nowych Cudów Polski przez miesięcznik National Geographic.
Jednak dla mnie jest to przede wszystkim miejsce, w którym się relaksuję i odpoczywam, a moje dzieci doskonale się bawią. Oprócz basenów z wodami leczniczymi, masażami i pięknego spa, które przyciągają dorosłych, są tam też świetne zjeżdżalnie i wiele innych atrakcji dla najmłodszych. 

To moja Syrenka, której nie można…

Wyniki letniego candy

Witajcie Kochani! Moje letnie candy dobiegło już końca. 


Bardzo, bardzo się cieszę, ze wzbudziło takie zainteresowanie, bo bałam się, że latem wszyscy sobie pojadą i nikt nie bedzie zaglądał do komputera:) A tu proszę! 201komentarzy!
Dziękuję wszystkim serdecznie za udział w zabawie i juz dłużej nie trzymam Was w niepewności. Wczoraj przeczytałam jescze raz wszystkie zgłoszenia, starannie wypisałam wszystkich uczestników na kartkach,
nadając kolejne numery- okazało sie że zgłosiło się 188 osób
(kilka komentarzy było podwójnych i ja też się parę razy wtrąciłam:))
Włączyłam maszynę pt "random number generator" i oto jest:


A pod numerem dwa kryje się Scraperka,
którą bardzo proszę o przesłanie mailem adresu, na który mam wysłać candy.
Ale to nie wszystko.  Ponieważ zgłosiło się tak dużo osób, postanowiłam, że trzy pozostałe kwiatowe notesiki Niny Campbell też znajdą właścicieli.  Maszyna "random" została więc uruchomiona jeszcze raz i  oto wyniki:

182 czyli Biały Regał

p…
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...