Przejdź do głównej zawartości

Podgrzewanie atmosfery:)


Jak już kilka razy wspominałam, Święta Bożego Narodzenia w naszym domu są zawsze w kolorze białym, czasami z dodatkiem złota lub srebra. Nigdy nie miałam odwagi na czerwień, bo wydawała mi się zbyt intensywna i przytłaczająca do biało- szarej tonacji naszego całorocznego domu. Nawet w kilku świątecznych dodatkach byłaby zbyt wyrazista, nie mówiąc już o stałych elementach wystroju domu.
Co innego w domku letniskowym na Kalinkach- tam wydaje się zupełnie naturalna i oczywista:) Ale tam Świąt nie spędzamy, bo domek nie jest przystosowany do mieszkania w nim w zimie.
Jednak czerwone dekoracje świąteczne na Waszych blogach są takie urokliwe i pełne ciepła, że nie mogłam się oprzeć i zdecydowałam: będzie czerwony! Optymistyczny i rozgrzewający... Idealny do sypialni...
I w ten sposób nasza szaro- beżowa sypialnia nabrała świątecznych rumieńców:)




Słodkiego lnianego misia  z czerwona kokardą wypożyczyła mi do fotografowania córka (dostała go na osiemnaste urodziny od koleżanki:).



Swoje miejsce znalazł tez śliczny lampion w kształcie choinki (Villeroy & Boch), który dostałam kilka lat temu i stał zapomniany w szafie, bo się "kolorystycznie nie komponował":).





Ciepły pled i świąteczna poduszka, podobnie jak dwie czerwone poszewki na poduszkach na łóżku, to nowe nabytki, które "zaczerwieniły" pokój




Oczywiście nie moglo zabraknąć poinsecji...


...orzechów i zapalonych świec.


I to na tyle.
Po raz kolejny napisałam post o tym co dzieje się w "całorocznym", a nie na letnisku, ale mam nadzieję, że mi to wybaczycie:)
Poza tym do lata już niedaleko i znowu będę miała o czym pisać:)))

Pozdrawiam was cieplutko
m.

Komentarze

  1. czerwień fajnie dodała energii wnętrzu :)
    w sam raz na zimowe zawieszenie :)

    mówisz, że do lata niedaleko? żyjmy tą myślą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubie zimę, ale lato to zdecydowanie moja pora roku, więc czekam na nie z utęsknieniem ;)

      Usuń
  2. Podobają mi się Twoje dekoracje i ta czerwień.U mnie tez pierwszy raz w kuchni rządzi ten kolor.Zawsze były miedziane dodatki pasujące do staroci i miedzianych garów,patelni a skoro zmieniłam wszystko zdecydowałam sie na czerwień.I chyba jest fajnie.U ciebie bardzo podoba mi się,że czerwień jest zaakcentowana delikatnie.Choinka jest śliczna ale to misiek wymiata!Nie dziwę sie,że mąż faceta nie chce w sypialni,bo już widać,że misiek rządzi:)))Tak sie rozgościł,że dla męża mogłoby miejsca nie starczyć.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj jak go zobaczył w sypialni, to powiedział, że chyba przesadzilam:))))

      Usuń
  3. pieknie tak delikatnie dodalas czerwien ,bardzo mi sie podoba ................poduszka z fotela boska :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poduszka jest ze świątecznej kolekcji IKEA, już w wyprzedaży:)

      Usuń
  4. śmiała eksperymentuj dalej z czerwienią. Masz gust i udają Ci się zmiany, wszystko bardzo ładnie wygląda...keep on!!! Gosia z homefocuss

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajnie wyglądają u Ciebie te czerwone akcenty w sypialni. Jak widzisz czerwień nie gryzie, czasami jest potrzebny taki mały czerwony rumieniec, a okres świąteczny na to jest jedyny i niepowtarzalny :-). Mąż chyba poczuł konkurencje w postaci pluszowego misiaka :-).
    Ps czerwone kozaki juz mam, świetnie ze mnie do nich namówiłaś
    serdeczności Lucy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoimi tez już sie cieszę od kilku dni:)))

      Usuń
  6. Ja sobie nie wyobrażam Świąt bez czerwieni:-) Musi być:-) Ale mi się podoba u Ciebie!Super wygląda sypialnia! i też mam ten fotel:-) W końcu w ten weekend udało mi się kupić!Jestem nim zachwycona:-) Misiek jest boski!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ten fotel mam już ze trzy lata; zmienia co jakiś czas miejsce pobytu, ale od kilku miesięcy zagościł w sypialni i chyba mu tam dobrze:)) I tez cały czas sie nim zachwycam;-)

      Usuń
  7. Bardzo delikatnie wkomponowałaś czerwień. Święta muszą mieć trochę rumieńca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie ta czerwień i to, ze sie Wam podoba:)

      Usuń
  8. No i nie wiem dlaczego tak się bałaś tej czerwieni przecież wygląda super! czerwony ożywia. jak te czerwone buty, o których pisałaś niedawno :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. No i spojrz sama jak pieknie z czerwonymi dodatkami..swiatecznie..wybralas najlepsza z opcji..Pozdrawiam .)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt. Mnie sama zaskoczyło, że z czerwonym mi się podoba:)))

      Usuń
  10. Muszę przyznać, że podobają mi się te rumieńce! :) brawo za odważenie się!

    OdpowiedzUsuń
  11. Troszkę czerwieni nie zaszkodzi, a ożywi i doda pozytywnej energii :DD
    Efekt śliczny:D
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Rzeczywiście zrobiło sie radośniej i jakoś tak odswiętnie xD

      Usuń
  12. Bardzo nastrojowo się zrobiło...

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak, klimatycznie, spokojnie, magicznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale misiu super pasuje do Waszej sypialni:). Ślicznie, świątecznie u Ciebie w "całorocznym".
    buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. I dalej jest stonowanie , ta czerwień u Ciebie taka subtelna i delikatna ... a jednak zmiana jest ... :)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy takiej ilości czerwonego nie miałam w pokoju, więc jak położyłam dwie czerwone poduszki, to się trochę przestraszyłam, ale teraz jestem zadowolona z efektu:)

      Usuń
  16. Wiesz co?? Jest przecudnie:) Jednak odrobina czerwonego jest zdecydowanie na plus! Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczny misiu :)
    Choinka już stoi? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, jeszcze nie:) U nas choinkę ubieramy dopiero w Wigilię, albo dzień wcześniej... Więc dopiero za kilka dni:)

      Usuń
  18. mały detal a ile zmienia prawda?bardzo subtelnie to zrobiłaś kochana!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ślicznie i tak przytulnie. Podoba mi się fotel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fotel jest z IKEA. Mam go juz jakis czas i ciagle zmienia miejsce pobytu:) Ostatnio stoi w sypialni i chyba tam zostanie docelowo xD

      Usuń
  20. Cześć Maggie:)Ślicznie i przytulnie:) Bardzo fajnie to wprowadzenie czerwieni Ci wyszło:) Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  21. Wspaniale sie prezentuje! zdecydowanie ociepliło sie pomieszczenie;)
    Bardzo delikatne i piękne dekoracje;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  22. A mnie ta czerwień baardzo pasuje... U mnie też dom w beżach i uwielbiam czas świąt - czas strojenia w kolory inne niż na co dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się bałam, że czerwony w będzie w moim przypadku strojeniem sie w pawie piórka:P Ale wyszło dość naturalnie....

      Usuń
  23. wybaczymy wybaczymy :) bo masz tak pięknie że tylko oglądać się chce :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Widzę ,że już masz pięknie udekorowany dom a u mnie wszystko w lesie.Nawet nie posprzątane i zakupy wszystkie nie zrobione.Strasznie się guzdram w tym roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to tylko część domu:P Sa jeszcze miejsca, do których nawet nie zajrzałam:)))

      Usuń
  25. Jak ślicznie, świątecznie u Ciebie, czerwień pięknie się prezentuje, ja pierwszy raz dom bez czerwieni i chyba zaczyna mi jej brakować;(, w tym roku tylko białe i niebieskie dekoracje u mnie.
    Pozdrawiam serdecznie i uściski posyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zagladałam do Ciebie ostatnio i bardzo mi sie podoba:) Szczególnie ta ilośc piór jest boska!

      Usuń
  26. Pięknie u Ciebie, i te elementy czerwieni dodają pieprzyka całości! Cudne zdjęcia...Oj, zła jestem na siebie, że tak ciągle w biegu, nawet nie przykładam się, żeby porządne zdjęcia zrobić, tylko się spieszę.
    A tutaj tak spokojnie i klimatycznie:).
    Buziaki!
    P.S.
    Nie rozumiem, dlaczego mąż przeciwny "temu misiu" w sypialni........;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie rozumiem:P i nawet go to pytałam, ale jakos sie wykręcił i nadal nie wiem:)))))

      Usuń
  27. haha mąz misiu nie chce a to Ci gagatek ;))

    Ja tez mam czerwień, a jakoś tak cieplej :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już misia oddałam:P Nie chce, to nie:)

      Usuń
  28. Ślicznie i cieplutko u Ciebie. W sobotę w tv jest film The Holiday. Oglądałam go już kilka razy i bardzo Ci dziękuję za polecenie go. Ja w podziękowaniu chcialam Ci polecić NOEL. Czekając na cud. Nie wiem czy oglądałaś ale bardzo fajny świąteczny film. Mnie i mojemu mężowi się podobał.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Uwielbiam świąteczne filmy, a tego, o którym piszesz nie widziałam i z ciekawości przeczytałam na Filmweb opis- dzieje sie na Manhattanie, więc dla mnie to juz duzy atut:)I obsada też świetna:P Natomiast "The Holiday" obejrzę z przyjemnością po raz kolejny:))
      buziaki!

      Usuń
  29. Doskonale Ciebie rozumiem.. ja rowniez mialam ochote na czerwien ale bylam pelna obaw... dlatego pogodzilam to w podobny sposob, w Twojej sypialni zamieszkaly czerwone ozdoby, dodatki... a u mnie w kuchni i jadalni... uwazam ze to wystarczy. Bardzo przytulnie u Ciebie.... podoba mi sie sypialnia :)

    Pozdrowka !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam o kuchni, ale w mojej z motywami śródziemnomorskimi (oliwka, cytryna) czerwień nie za bardzo dobrze by wygladała i dlatego wybór padł na sypialnię:)

      Usuń
  30. Super! Strasznie podoba mi sie poduszka na fotelu

    Trzymaj sie! xxx

    OdpowiedzUsuń
  31. Kraciaste poduchy cudowne! Jakoś tak idealnie komponuja się ze Świetami... Zdjęcia naprawdę jak z katalogu. Masz świetne oko i niesamowite wyczucie stylu. Gratuluję i po cichutku zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Poduchy w kratę zamówiłam kiedyś w Dekoria razem z kompletem poduszek na krzesła w jadalni i wczesniej leżały na kanapie w salonie, ale tam zmieniłam trochę koncepcję i dlatego przywędrowały do sypialni. I zadomowiły się:)

      Usuń
  32. Nie będę oryginalna:) pięknie!... a Temu Misiu dziękujemy, co?:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wrócił do prawowitej właścicielki. Porządek musi być:))))

    OdpowiedzUsuń
  34. Pieknie, w kazdym calu...a mis kochany...:)

    OdpowiedzUsuń
  35. To prawda - pięknie, jak zawsze u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…