Przejdź do głównej zawartości

Preludium...


Listopad to chyba najbardziej szary i ponury miesiąc w roku. Nie ma juz zieleni, która towarzyszyła nam od wiosny, przez całe lato, z drzew opadły tez kolorowe, jesienne liście, nie ma jeszcze białego, rozjaśniajacego świat sniegu, dni sa pochmurne, mgliste i szybko robi się ciemno. Naturalne światło zastępują więc lampy i.świece. Najmilej jest w domu, na miękkiej kanapie, pod kocem i z kubkiem gorącej herbaty
( mój to nowy nabytek z GG) .
A zapalone świece, to takie preludium do adwentu i Świąt...














 Miłego dnia!

Komentarze

  1. Ja równiez uwielbiam klimat jaki tworzą zapalone świece, a ten czas przedswiateczny jest jednym z najfajniejszych w roku. Pozdrawiam i zapraszam na moje candy, Sylwia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piekne migawki z Twojego domu......a proste biale s wiece na tacy wygladaja oblednie,chyba wezme z ciebie przyklad takie biale swiece sa moimi ulubiononymi wiec zawsze w domu mam i taca sie znajdzie:P............kubek swietny,ty naprwde je kochasz:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w zasadzie tez mam tylko białe swiece w domu, po tym jak moje dzieci chlapnęły woskiem z brązowej świecy na świeżo pomalowaną ścianę:))
      porcelana to rzeczywiście jedna z moich największych pasji, a odkrycie tej duńskiej firmy bardzo odswiezyło stare kolekcje:P

      Usuń
  3. cudne ciepłe światło świec..uwielbiam..

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne zdjęcia, też czekam już na święta:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Już się nie mogę doczekać świąt. Niech tylko spadnie śnieg, poczuję wreszcie zimowy klimat. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez łapie sie na tym, ze coraz częściej myśle o świętach:)

      Usuń
  6. Pieknie, nastrojowo, cieplutko wręcz;)
    Zdjęcia szalenie mi sie podobają;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam ten szary, nijaki czas, on mnie wycisza przed eksplozją tego świątecznego szaleństwa. We wczorajszym poście o tym też wspominałam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam, czytałam.... I widziałam te sliczne poduszki:))

      Usuń
  8. uwielbiam świece, właśnie sobie układam więcej i więcej hehe :))

    OdpowiedzUsuń
  9. sliczny kubeczek, a listopad jest wlasnie takim miesiacem...z kubkiem herbaty i pod koc... buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wieczory przy świecach ... kocyk ... kubeczek herbaty ... całkiem, całkiem ten listopad ... ;))
    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  11. ale masz ładnie :)
    takie śliczne świeczki :) tez tak zrobie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudny ten klimat świec,ale najbardziej podobają mi się Twoje aniołki,cudne są.Jeśli zdążę to polecę dzisiaj kilka rewelacyjnych książek na długie listopadowe wieczory....Tylko jeszcze nie wiem kiedy znajdę chwilkę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie sobie coś wybiore z takiej listy:))

      Usuń
  13. Lovely and warm pictures!!!!

    Greetings, Birgit

    OdpowiedzUsuń
  14. W tym roku nie poczułam tej paskudnosci listopada ale wiem o czym piszesz! Bajeczny nowy kubeczek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kubeczek długo był na mojej "chceliscie" i jak go już mam nie mogę sie nim nacieszyć:))

      Usuń
  15. Cudny klimat! Ciepło i spokojnie..... Pozdrawiam i wspaniałych wieczorów i dni Ci życzę:))

    OdpowiedzUsuń
  16. ale masz świeczek multum no i kubasek Green Gate...:) wzdycham do wszystkiego co zrobi ta firma:)))
    uściski

    OdpowiedzUsuń
  17. Nastrojowo u Ciebie:) Ja też uwielbiam światło świec, bo jest taki cieple i klimatyczne!
    buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ależ u Ciebie cieplutko...Masz rację z tym listopadem Ja niby z tych co to lubią "wszystkie cztery pory roku bo..." ale dzisiejszy dzień - zwłaszcza po południu był niesamowicie szary i ponury...byle do pierwszych śniegów!! Ściskam!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciepłko herbaciane i światełko świec - żyć nie umierać, zamknąć oczy i odpłynąć... PS. U mnie też będzie światełko niedługo, jak zdrapię kurz z wiekowego wieńca adwentowego. ^^

    OdpowiedzUsuń
  20. Listopad się kończy na szczęście dla mnie:) uwielbiam czas od 1 grudnia gdzie u mnie lecą już piosenki świąteczne i pomału sobie sprzątam w domu. A wieczorkiem obowiązkowo świece i kubek herbaty z cytryną:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Herbata z cytryną to też obowiązkowa pozycja wieczorna w naszym domu:)

      Usuń
  21. Nie znałam Green Gate. Jesteś moim oknem na świat :) Mam propozycję - o właśnie to jest temat na wpis. Mój blog dopiero raczkuje i nikt nie czyta ale w Kalinkach to by mogło wypalić - wpis interaktywny dla blogera i czytelników pt. "Moja meta na..." linki do sklepów gdzie lubimy kupować: porcelanę, tkaniny, poduchy, plakaty itd, itd... co Ty na to?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś się zbiorę do napisania takiej pracy:))

      Usuń
  22. Też już z utęsknieniem wyglądam początku grudnia:) Jakoś świąteczny nastrój w listopadzie nie przemawia do mnie. A od grudnia to już co innego. No i od grudnia startuje Fabryka Prezentów, a na to też czekam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…