Przejdź do głównej zawartości

Moje listopadowe marzenie:)


W poprzednim poście pisałam o listopadowych marzeniach moich dzieci, oczekujących z niecierpliwością na Święta Bożego Narodzenia. Dzisiaj zwierzę się Wam z moich późnojesiennych marzeń;) 
Przeglądając moje wpisy z zimy ubiegłego roku, nie trudno zauważyć, że bardzo lubię góry, ich specyficzną i urokliwą architekturę i jestem wielką fanką narciarstwa. I zwykle w listopadzie, kiedy robi się szaro-buro, zaczynamy z mężem ( który narty kocha chyba jeszcze bardziej niż ja) odliczać dni do rozpoczęcia sezonu narciarskiego i szukać miejsc, gdzie moglibyśmy pojechać. 


I tak przegladając strony internetowe, trafiłam na ten eksluzywny Chalet Les Brames znajdujący się w Meribel we Francji (Trzy Doliny). 
Ekskluzywny, ale jednocześnie bardzo przytulny, zachowujący wszystkie cechy klasycznego alpejskiego domku, gdzie można odpocząć po całym narciarskim dniu... 







Na narty do Francji jest dość daleko, więc na pierwszy grudniowy weekend raczej tam nie wyskoczymy, ale przecież w Polsce są równie piękne, narciarskie miejsca:)
pa
m.

Komentarze

  1. ehhh a ja nei narciarska ale też bym sie na tydzień zabrała do takiego domku :)

    miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt. Mozna tam tak na zmianę siedzieć i leżeć i patrzeć przez okno:))

      Usuń
    2. o tak byle by interent był :P

      Usuń
    3. No proszę Cię:) Po co Ci internet w takim miejscu? Kawa, książka, grzane wino i fajne towarzystwo:)

      Usuń
    4. oj tak zdecydowanie popieram :) i długie wieczory w cudownym towarzystwie przy kominku z grzanym winem :)

      Usuń
  2. Maggi-ja tez jestem fanka narciarstwa i chaletów w Alpach. Te domy maja niezwykły klimacior. To drewno połączone z kamieniem jest niesamowite. Jak chcesz godziwie rozpocząć sezon to 30 listopada jest rozpoczęcie sezonu na Chopoku- karnet całodzienny tylko 1 euro. Jak tylko dosypie śniegu to będzie przednia zabawa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Chopok blizej niz w Trzy Doliny:) Zaraz przekażę małzonkowi ta wiadomość:)) Dzięki!!!

      Usuń
  3. Oj tak... w takie miejsce mogłabym się przenieść nawet już zaraz:)
    i jeszcze w pobliżu stoku we Francji... poszusowałabym troszkę na desce. tęskni mi się za tym:) bardzo przytulnie, więc odpoczynkowo i aktywnie spędziłabym tam czas! :)
    pozdrawiam ciepło i dobrego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to ja Cie podziwiam z tą deską xD Próbowałam kilka razy, ale zbyt często siedziałam na sniegu:))))

      Usuń
    2. :)) a ja odwrotnie z nartami szło słabo a na desce o wiele szybciej się uczyłam :)

      Usuń
  4. my gory mamy pod nosem a ja na nartach jeszcze nie probowalam,za to tory saneczkowe juz zaliczylam w raz parkowaniem na drzewie ku uciesze reszcie ferajny haaa,zawsze chcialam na nartach sie nauczyc ale brakuje mi odwagi wiec zawsze wybieran wyciagi saneczkowe,w tym roku tez juz szukalismy fajnego miejsca i maz juz cos tam znazl......................piekne widoki w takim apartamecie z widokiem z pierwszego zdjecia jestem chetna zamieszkac!wtedy zime moglabym pokochac:P.....................poczytalam cos o desce,na desce moj slubny sie rozbija haa,,,,,,,,,,,,,,,,,,buziaki:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak weźmiesz w miarę dobrego instruktora (czyt. wymagającego), to po 2 dniach spokojnie będziesz zjeżdżać po niebieskich trasach, a potem to juz tylko trzeba duzo jeździć:))

      Usuń
  5. Oczywiście, że jest wiele pięknych, narciarskich miejsc w Polsce:))))Też kocham narty i zjazdowe i biegowe, rozumiem co czujesz, życzę wielu narciarskich wrażeń w tym sezonie :)))pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja biegowek nigdy nie probowałam, ale myślę, że to jest bardzo fajna zabawa:))

      Usuń
  6. ojjj ładnie tam, ładnie :) ja też uwielbiam góry. Niestety jedyna zima (i nie tylko), którą spędziłam w górach była kilka lat temu gdy studiowałam w Mariborze na Słowenii. No i raz byłam tam na nartach - pierwszy i ostatni :) Ale było bosko.
    A jak na razie marzy mi się Zakopane :) mam nadzieję, że uda mi się tam w końcu pojechać zimą.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z wielka checia bym sie tam teleportowala, choc zwolenniczka nart wielka nie jestem;)))
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  8. A moze tak w austriacke Alpy ?..Zima mieszkamy w Wiedniu a tu gor nie ma , ale dom mamy w Dolnej Austrii co wcale nie swiadczy ze tu nie ma gor..zeby zejsc do ogrodu musze isc 40 schodow w dol..wokol pelno gor i sniegu.W tym roku na narty nie jedziemy,bo zrobilismy sie chyba starzy albo leniwi. ale chetenie ogaldam TV o gorach...<pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My w Austii na nartach jesteśmy chyba nawet częściej niż w Polsce- świetne trasy, pewny śnieg , no i ten kundel z marmolada, makiem i sosem waniliowym... Mmmm. Pychota;)

      Usuń
  9. Jesssssssuuuuuu jak pięknie!!! Jak ja bym chciała mieszkać w takim miejscu i takim domku!! Ale mnie teraz rozmarzyłaś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez zawsze w zimie marze żeby mieszkać w domu w górach. Podobnie jak latem chciałabym mieć dom z widokiem na morze lub jezioro:)))

      Usuń
  10. Cudowny klimat, rozmarzyłam się. Taka zima to może być. Byle nie za długo...
    Buziaki :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tydzień w takim domu nawet przy drogiej zimie, to chyba byś wytrzymala?;)

      Usuń
  11. Uwielbiam góry! Ale jeszcze nie nauczyłam się jeździć na nartach:(
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Marzenie może się zawsze spełnić! :)

    Mam pytanie odnośnie szafy w pokoju córki chyba?
    Iloma warstwami farby musiałaś ją pokryć? Czeka mnie w najbliższym czasie podobne zadanie, a kolor mebli też jest dosyć podobny do twojego poprzedniego.

    Pozdrawiam!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie malowalam ja trzy razy, Bardzo cienka warstwa farby, więc w niektórych miejscach nawet cztery:)

      Usuń
  13. No to pomarzę z Tobą :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdjęcia piękne, ale ja zupełnie jestem niezimowa, więc Twoje marzenie jest mi kompletnie obce, ja zaczynam marzyć o ciepłym morzu i palmach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nic tak nie laduje akumulatorów jak duża porcja ruchu na mrozie:)) i szczerze mówiąc nie chciałbym spędzać zimy w tropikach:)))

      Usuń
  15. jak tam pięknie! życzę Ci spełnienia marzenia! :))


    oraz zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thx:)) dzięki za zaproszenie, zaraz zagladne:))

      Usuń
  16. Bosko, tez uwielbiam narty!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Marzę o tym samym, wspaniale wnętrza:)jestem oczarowana:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na nartach nie jeżdżę, za zimą nie przepadam , ale w takim domu przy kominku z chęcią bym spędziła kilka dni.

    OdpowiedzUsuń
  19. Serdecznie zapraszam po wyróżnienie i udział w zabawie jeśli masz ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam Cę serdecznie - zostałaś u mnie nominowana zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)) Wow! To już drugi raz w tym samym czasie:)))

      Usuń
  21. Cudne widoki :) i te na zewnątrz i te wewnątrz.Dopisuję się do tych marzeń. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. okna na całą ścianę to moje marzenie:) może dlatego, że teraz mam za małe?
    Na nartach nie jeżdżę ale góry lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez lubie takie wielkie okna. Najlepiej z jakimś niesamowitym widokiem:góry, morze, jezioro itp:))))

      Usuń
  23. Ło Matko Sałatko... Piknie. Bez dwóch zdań! Ściskam!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj! :) bardzo by mi było miło gdybyś dołączyła do nas na linkowej imprezie, wszystkie blogerki diy, wnętrzarskie, kulinarne itd mogą wrzucać linki do swoich najciekawszych postów dzięki czemu inni odwiedzający będą mogli je obejrzeć. Zapraszam! :)
    www.speckled-fawn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny hotel i jakie widoki....:) Górska architektura jest niesamowita w połączeniu z dużymi oknami i takimi wnętrzami.

    Zapraszam do odwiedzania bloga o wnętrzach:
    http://houseofkazura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…