Przejdź do głównej zawartości

Listopadowe marzenia moich dzieci


Świąteczne dekoracje pojawiające się w centrach handlowych i supermarketach na kilka miesięcy przed Bożym Narodzeniem przestały już chyba dziwić i szokować.
Kilka lat temu, kiedy po raz pierwszy  choinki pojawiły się w sklepach zaraz po pierwszym listopada u większości z nas wywoływały oburzenie i pytaliśmy: dlaczego tak wcześnie?
Teraz przyzwyczailiśmy się do handlowych tricków i nawet dzieci nie zwracają już na nie specjalnej uwagi. Przynajmniej tak jest moimi. Dla nich okres przedświątecznych przygotowań zaczyna się od pierwszego dnia Adwentu. W listopadzie wciąż tylko opowiadają sobie, że będzie tak:
  • 1-go grudnia mama powiesi sznur z adwentowym kalendarzem na poręczy schodów
  • Codziennie rano schodząc po schodach na śniadanie, wyjmą smakołyki z kolejnego woreczka
  • Adwentowy kalendarz to sygnał, zeby zacząć pisać listy z prośbą o prezenty
  •  5-go grudnia wieczorem powieszą swoje świąteczne skarpety na kominku, włożą do nich listy do Świętego Mikołaja i zostawią dla Niego kubek mleka i ciasteczko 
  • Kiedy wstaną rano, 6- go grudnia mleczko i ciasteczko znikną, bo Święty Mikołaj przyjdzie w nocy i zabierze listy, a w skarpetach zamiast listów znajdą drobne podarunki
  • Tydzień przed Świętami zaczniemy piec pierniczki i kruche lukrowane ciasteczka i przedyskutujemy po raz kolejny kwestię czy na Wigilię grzybowa, czy czerwony barszcz z uszkami...
  • 23-grudnia ubierzemy choinkę, którą tata kupi jak zwykle u tego samego ogrodnika
  • 24-go grudnia zjedzą najsmaczniejsze podarunki z ostatniego adwentowego woreczka i zaczną się wielkie przygotowania do Wigilii
  • W wieczór wigilijny zjawi się u nas w domu cała rodzina, zasiądziemy wspólnie do stołu, a potem całkiem niepostrzeżenie lub z dużym hukiem Święty Mikołaj przyniesie wymarzone prezenty
  • I wtedy tak naprawdę zaczną się Święta Bożego Narodzenia:)))  

The White Company

Tak w punktach wyglądają przedświąteczne marzenia trójki moich dzieci. 
Tak jest od lat i nawet najstarsza córka, która w grudniu kończy osiemnaście lat, w tej kwestii jeszcze nie chce być  dorosła;) 
A ja w tym roku spisałam sobie to wszystko na wszelki wypadek, żebym przypadkiem o jakimś istotnym elemencie nie zapomniała... 
 w supermarketach i centrach handlowych nikt mi o tym przecież nie przypomni:)) 

Buziaki
m.

P.S. jeśli macie ochotę na prezent 6-go grudnia powieście swoją wirtualną skarpetę  TUTAJ



Komentarze

  1. wcale jej się nie dziwię :) takie tradycje to piękna rzecz i sama przyjemność nie dorastać
    Magiczna atmosfera tych świąt, rodzina.... nic dodać nic ująć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaje, że magia Świąt jest właśnie w tych drobnych elementach, w które w pewnym sensie wierzą nawet dorośli:))

      Usuń
  2. żeby nie zwariować to trzeba sobie zrobić taką listę :)
    fajne zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki schemacik ułatwia mi opieranie się wpływom centrów handlowych na życie domowe i stare tradycje:))

      Usuń
  3. z czystym sumieniem stwierdzam, że jest to mój ulubiony post! najpiękniejszy na świecie! :) aż mi się łza w oku zakręciła. gratuluje i podziwiam, że potrafisz konsekwentnie co roku tworzyć taką atmosferę, o której Twoje dzieci pamiętają i marzą o niej co roku. Cudownie!
    IDEALNIE
    pozdrawiam ciepło i
    zapraszam za chwilkę do mnie na Candy!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Napisałaś tak pięknie, że tez mi się łza zakręciła w oku...

      Usuń
  4. Trochę mnie denerwuje, ta marketingowo-sklepowa forpoczta, za wcześnie, o wiele za wcześnie ... lubię wchodzić w atmosferę świąt powoli, niespiesznie i nie wcześniej niż 6 grudnia ... atmosfera musi powoli nabrzmiewać, zanęcac kolorami, zapachami ... dojrzewać ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja, jak juz napisałam, przestałam dostrzegać przedświateczne starania handlowców i przechodzę wokół nich dość obojetnie; nasze Swięta zaczynają się w rodzinnym domu:)

      Usuń
  5. Eh, kocham klimat świąt, ale jeszcze jakoś go nie odczuwam. Może to dlatego, że śniegu nie ma. :D
    Fajna lista, przydałoby się coś takiego i u siebie zrobić.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz! Zapomniałam napisać o czekaniu na śnieg:)))

      Usuń
  6. Cóż za organizacja całego okresu przedświątecznego :) wspaniale, że trzymacie się tych wszystkich zwyczajów i jest to pięknym zwyczajem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy trójce dzieci dobra organizacja jest elementem niezbędnym:)))) (nie tylko przed Świetami)

      Usuń
  7. jakie piękne i klimatyczne zdjęcie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. W rodzinnym domku zawsze świąteczne ozdoby pojawiały się b. prędko, w moim nowym domku w któym to ja jestem główną panią domu podtrzymuję tą tradycję;) i już 25 listopada pojawią się wszsytkie ozdoby;) no oprócz choinki bo jeszcze jej nie mamy, a że chcemy mieć już sztuczną (żywa nas nie zadowoliła... żal mi jej było) to będą poszukiwania;) Piękne są Wasze tradycje świąteczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, nasza pierwsza choinka, która mąż kupił dzień przed Wigilią (a było to 19 lat temu) opadła z igieł w pierwszy dzień Świąt:)) Ale z upływem lat małzonek mój nabrał doświadczenia i te choinki z roku, na rok są coraz piękniejsze. Moze warto się nie poddawać i spróbować raz jeszcze? Jednak prawdziwa choinka to zupełnie inny klimat:)

      Usuń
  9. Podoba mi się idea takich rytuałów co roku tak samo, ja w sumie przed świętami dbam tylko o choinkę, ale może to dlatego, że nie mam jeszcze dzieci i dopiero jedne święta za mną "na swoim" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje "na swoim" to będą już 19 i wszystko wydaje sie takie oczywiste, ale te pierwsze lata często były totalną improwizacją:)))

      Usuń
  10. Idealnie zorganizowana Mama:-) Uwielbiam ten czas przedświąteczny, najbardziej z całego roku:-) Zamawiam u Ciebie w domu swoją skarpetę:-) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie przed chwilą napisałam w odpowiedzi wyżej, że ta "idealna organizacja" to przede wszystkim sprawa wieloletniego doświadczenia:)))

      Usuń
  11. Witam, ja też zaczynam przygotowania do Świat w grudniu. Cieszę się, że jest więcej takich osób. Bo według mnie właśnie tak, jak napisałaś powinno być. ;) Mnie jednak nadal razi przedświąteczny szał sklepowy zaczynający się około 3. listopada.
    Pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj tak, jak ja wchodząc do sklepu przymknąć oczy i nie patrzeć na "świateczną" chińską tandetę :P

      Usuń
  12. Hi !
    Thank you for visiting us on "Les Fous du Cap". Your blog gives us good ideas of colors for our new house ;-)
    Céline & Philippe

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam to cale czekanie na swieta:P
    tutaj gdzie mieszkam wszystko toczy sie innym rytmem ktory w pierszym roku mnie bardzo zaskoczyl,teraz wiem czego sie spodziewac i plyne z pradem,pierniczki pieke jak co roku piekla moja mam na mikolaja,wyciagam na adwent wieniec adwenrowy,robimy wlasnorecznie kalendarz wspolnie z mezem i oczekujemy na swieta nieceirpliwie .................nie przeszkadzaja mi choinki i ozdoby swiateczne w marketach ,tutaj ludzie juz na adwent dekoruja pieknie swoje domy i ogrodki wiem ,ze tak bedzie i w tym roku i juz mnie to ni zaskoczy:P,posylwestrze wszystko zniknie jak za pstryknieciempaluszkow i zacznie sie karnawal ..............

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie to powiedziałaś: płynę z prądem i robię swoje :))

      Usuń
  14. Piękna tradycja .... jakie cudowne są takie drobne szczegóły, które warto pielęgnować .... aż mi zapachniało tymi pierniczkami i ciasteczkami z lukrem ...
    Pozdrawiam cieplutko i miłego tygodnia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lukier jest tu najbardziej obowiązkowym elementem:))

      Usuń
  15. Wzruszyłam się, czytając Wasze plany. Chyba sobie gdieś je przepiszę :) A pomysł z prezentami na poręczy świetny!! A teraz idę pokazać M Toje zdjęcie, może w ten sposób ścianę "pod schodami" wyrównamy :) I wreszcie muszę zapisać się na Twe candy!! Bo w moim tempie nie zdążę... Ściskam Cię sedrecznie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ta zabudowa pod schodami tez sie bardzo podoba:))

      Usuń
  16. Macie bardzo pomysłowe tradycje. Chyba muszę też o czymś takim pomyśleć :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Twoja lista to tradycja:) i tak jest pięknie:) ja choć już dawno nie mam 18 lat też chcę wierzyć w magię świąt:)

    OdpowiedzUsuń
  18. What a wonderful tradition!

    ♥ Franka

    OdpowiedzUsuń
  19. Mimo, że już 18-stka dawno za mną, wyczekuję pierwszej gwiazdki z nie mniejszym podnieceniem niż moje dzieci:) i skarpetę wywiesiłam:)
    Uściski
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze sie zastanawiam czy te wszystkie rzeczy robie tylko i wyłącznie dla dzieci, skoro cieszą mnie tak samo, jak i je:))

      Usuń
  20. Wspaniały rytuał, ale podejrzewam, że z moim chłopcem lat prawie 5, wybieranie po jednym smakołyku dziennie z woreczka, by nie przeszło i na długo przed świętami świeciłby pustką... małż na pewno wspomógłby w tym chłopca... Prawdziwe przygotowania przede mną, podobnie jak święta na swoim. Na razie jeździmy w gości ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie obowiązuje adwentowa, żeby nie powiedzieć "wojskowa" dyscyplina w zaglądaniu do woreczków;P Codziennie rano kolejny woreczek:)

      Usuń
  21. Caly grudzien swietnie zaplanowany. Chyba tez musze ulozyc sobie wszystko w punktach aby o niczym nie zapomniec.
    Zaczynam 1 grudnia, adwentowymi swiecami :)
    usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ja zwyczaj palenia adwentowych świec nie znałam aż do ubiegłego roku. Poznałam go dopiero w tamtym roku, jak zaczęłam pisać bloga i znalazłam się w blogowym świecie, gdzie ciągle ktoś pokazywał piękne inspiracje adwentowe- m.in. właśnie świece:)) Może i u mnie kiedyś się przyjmie xD

      Usuń
  22. ja na zapiski związane z produkcją świąteczną i listą prezentów dla najbliższym kupiłam już nawet kajecik :)

    OdpowiedzUsuń
  23. no jaka fajna lista:) wiesz, że to dobry pomysł i chyba sama cos takiego sporządzę:) warto mieć wszystko zapisane, aby nic z głowy nie wypadło:)))
    no i ta wirtualna skarpeta - świetna inicjatywa!:)
    dobrego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to ciągle robie sobie różne listy, bo inaczej zapominam o połowie rzeczy, jakie mam zrobić:)

      Usuń
  24. I będzie cudnie :)
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetna jest ta lista, przywołała we mnie wspomnienia:)
    Pozdrawiam ciepło,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  26. Wcale się nie dziwię Najstarszej - taki cudowny czas oczekiwania... :D Ja sama nie mogę się już doczekać!!!
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie:
    http://ubrydzi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za zaproszenie, zaraz się wybiorę:)

      Usuń
  27. Her post today has inspired me for christmas,beautiful tradition!!
    xx Vicky

    OdpowiedzUsuń
  28. Jejku, ale mnie zainspirowałaś! Zdecydowanie chciałabym, żeby tak właśnie wyglądały i u mnie święta! Myślę, że za kilka lat będę już mogła wdrożyć taki plan, żeby święta były miłe, przyjemne i w cudownej atmosferze.

    Pozdrawiam!
    Żelikowska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, ze to są lata pracy: nad sobą, nad rodzina. Ale jak sie uda to jest cudnie w Święta:)))

      Usuń
  29. Cudne dzieciństwo mają Twoje dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) chciałabym, żeby takie właśnie cudne wspomnienia z dzieciństwa miały w dorosłym życiu:)

      Usuń
  30. Po prostu brak mi slow. Najlepszy tekst, jaki czytalem ostatnimi czasy.
    Autorowi nalezy sie nagroda.

    Może warto zobaczyć moją stronę - Czarna Hańcza

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…