Przejdź do głównej zawartości

An apple a day...


Znacie to stare angielskie przysłowie: 
An apple a day keeps the doctor away
(co w dowolnym tłumaczeniu znaczy: jedno jabłko dziennie trzyma doktora daleko ode mnie:))

Brzmi zabawnie, ale jak większość ludowych mądrości nie jest pozbawione głębokiego sensu- bo jabłka są naprawdę zdrowe: zapobiegaja miażdżycy, oczyszczają z toksyn i dzięki temu chronią przed zatruciem metalami ciężkimi; odkwaszają organizm, sa bogatym źródłem witaminy C, potasu, żelaza; ułatwiają przyswajanie wapnia i tym sposobem wzmacniają zęby, włosy i paznokcie; maja właściwości przeciwzapalne i antyoksydacyjne i są niskokaloryczne- przez co niezastąpione w dietach odchudzających. 
A do tego jakie są pyszne:)) Najlepiej zjadać je na surowo i ze skórką, bo gotowanie, czy pieczenie zmniejsza ich prozdrowotne właściwości. Ale nie likwiduje ich zupełnie, więc zjadając np takie placuszki z ricottą, jabłkami i cynamonem macie jabłko zaliczone.




Placuszki z jabłkami, ricottą i cynamonem 
(wg przepisu Nigelli Lawson po mojej modyfikacji)

-250 g twarożku ricotta (lub serka homogenizowanego naturalnego- ja bardziej lubię taki "zwykły" serek)
-125 ml mleka
-2 duże jajka
-100 g mąki
-1 łyżeczka proszku do pieczenia
-2 duże jabłka
-cynamon lub przyprawa do szarlotki
-cukier puder
-olej do smażenia

Ubić jajka, dodać mleko, serek, mąkę i proszek, dokładnie wymieszać, dodać jabłka obrane i pokrojone w cząstki. Nakładać łyżką na patelnię z rozgrzanym olejem, smażyć na rumiano. Po wyjęciu z patelni osączyć na serwetkach papierowych, posypać cukrem pudrem i cynamonem (lub gotową przyprawą do jabłecznika- jest świetna: bardzo aromatyczna, bo oprócz cynamonu zawiera imbir, goździki i skórkę cytrynową)  







Jedno jabłko z wieczora i nie trzeba doktora...







Komentarze

  1. uwielbiam jabłka- a Twój przepis koniecznie muszę wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie jabłka, to podstawa:)))Przepis wypróbuję na pewno, dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie próbowałam z ricottą - wyglądają smakowicie:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znalam tej wersji placuszkow. Chetnie wyprobuje. :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Jadłam dokładnie takie same tyle, że bez serka, koniecznie wypróbuję...a i powiedzenie do zapamiętania;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. Placuszki z jabłkami robię bardzo czesto , uwielbiamy je, ale z ricotta muszę spróbowac bo wcześniej nie znałam tego przepisu. Pozdrawiam cieplutko i zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. pychotka :D ja jadłam dzisiaj ciasto naleśnikowe z całymi krążkami jabłka :) u mnie ostatnio jabłkowy tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
  8. takich jeszcze nie jadłam:) mniam mniam mniam!

    OdpowiedzUsuń
  9. brzmi naprawdę smakowicie!koniecznie trzeba wypróbować:)p.s.fajnie tu u Ciebie:)pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
  10. mmm mniam pychotka! ale bym zjadła, nawet teraz , choć tak późno się nie powinno:P
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj tak... placuszki:) Racuszki... uwielbiam po prostu. Ale mi narobilas smaka na noc, niedobra Ty :-P
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, dziewczyny! to są placuszki typowo sniadaniowe:))) Do kubka kawy z mlekiem:P

      Usuń
  12. Taki pyszny przepis, że na bank go wypróbuję!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Brzmi smakowicie :) Pamiętać mi tu tylko, żeby jabłek nie jeść po umyciu zębów na dobranoc, bo ich kwas zęby "wytrawi" (zresztą z tego samego powodu nie powinno się ich jeść także bezpośrednio przed myciem zębów). Pozdrowienia !

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja własnie czytam tego posta gryząc jabłko :)
    ale przepis znakomity! :) sprobuje na pewno!
    śliczne zdjatka!

    OdpowiedzUsuń
  15. Smakowite zdjęcia :)
    Podkradam przepis i wypróbuję jutro na śniadanie :)
    Dziękuję i serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzień bez jabłka to dzień stracony :D A tak na serio to uwielbiamy jabłuszka, a największym smakoszem jest nasza psina, która codziennie wcina po kilka jabłek i i jeszcze czeka na każdy nasz ogryzek :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Mniam pyszności takie placuszki z jabłuszkiem:D
    Dzięki za smakowity przepis!
    bzi

    OdpowiedzUsuń
  18. to ja idę po jabłko :) ...

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubie jablka, wiec musze wyprobowac ten przepis:)))) usciski:))

    OdpowiedzUsuń
  20. U nas w domu placki jabłkowe to jeden z najlepszych przysmaków. Z twarożkiem jeszcze nie robiłam - wypróbuję Twój przepis jeszcze dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wyglądają smakowicie, palce lizać! Muszę któregoś dnia zrobić takie placuszki. Problem w tym, że mój starszy synek woli głodować niż zjesć cokolwiek z owocami. Mam z tym problem, ale przecież na siłę nie wcisnę mu jabłka :(
    Buziole :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oh how I wish I liked apples, I keep trying to eat them but I can't!! I do love fruit in general though. x

    OdpowiedzUsuń
  23. placki z jabłkami kojarzą mi się z dzieciństwiem i moją babcią. I ona również powtarzała, że trzeba jeść bo zdrowe :)

    OdpowiedzUsuń
  24. placuszki wyglądają smakowicie! :) a z przysłowiem się zgadzam jak najbardziej, u mnie w domu jabłka znikają w mgnieniu oka ;))

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie też :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ależ to wszytko smakowicie wygląda :) wspaniały przepis :) Dziękuję bardzo :)
    Kochana - wpadnij do mnie po odbiór wyróżniane za blog :) zapraszam :) Ania

    OdpowiedzUsuń
  26. święta prawda! też się tego trzymam i jabłka wcinam ;)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. Jabłka pod każda postacią!

    OdpowiedzUsuń
  28. Maggie, masz absolutna racje a ja kawalek jablka wkladam do rosolu z kury..robi sie taki klarowny i czysciutki i ziemniaki jak gotuje tez wrzucam jablko.Nie wiem po co ale tak robila moja babcia wiec ja tez .Ladnie podalas te placuszki.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Alicjo. To bardzo ciekawe co piszesz o rosole i ziemniakach. Zaintrygowałaś mnie tak, że chyba spróbuję:)

      Usuń
  29. Lecker, lecker und nochmal lecker :-)))

    Ganz liebe Grüße, Birgit

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…