Przejdź do głównej zawartości

GRUSZKOWA TARTE TATIN


Gruszki jako takie, nigdy nie należały do moich ulubionych owoców. W przeciwieństwie do jabłek, czy śliwek, są raczej mało wyraziste w smaku i nie robią wrażenia na moim podniebieniu.  
Co innego w dobrym towarzystwie: np. w cieście, marynowane z goździkami itp...




Takim deserem, w którym gruszki bardzo mi smakują jest tarte Tatin, czyli francuski tarta "odwracana".
Klasyczna- oczywiście z jabłkami, ale ta z gruszkami jest też przepyszna i można podać ją w wersji zarówno słodkiej, jak i wytrawnej- jak na zdjęciu poniżej 




GRUSZKOWA TARTE TATIN 
(PEAR  TARTE TATIN):

- 6-7 gruszek
- 1 łyżeczka soku z cytryny
-2 łyżki masła
- pół  łyżeczki cynamonu
- pół  łyżeczki kardamonu
- łyżeczka imbiru
- dwie gwiazdki anyżu
- 1 opakowanie ciasta francuskiego

Gruszki obieramy ze skórki, kroimy na pół, wydrążamy gniazda nasienne. Na patelni rozgrzewamy masło, wrzucamy przyprawy i wkładamy gruszki, które obsmażamy z obu stron. Przekładamy do formy (lub pozostawiamy na patelni, na której się smażyły, jeśli nadaje się do piekarnika) nakrywamy lekko rozwałkowanym ciastem francuskim, które nakłuwamy widelcem i wstawiamy na 30 min do piekarnika rozgrzanego do 200 st. C. Po upieczeniu nakrywamy formę talerzem i szybkim ruchem odwracamy tartę  tak, żeby owoce znalazły się na wierzchu. 
Sposób podania pozostawiam Wam Kochani do wyboru: albo z kulka waniliowych lodów, albo z bitą śmietaną, albo tak jak ja z kawałkiem sera gorgonzola ( dlatego do tarty nie dodaję cukru:)




pa
m.

P.S. Zapomniałam napisać, że kupiłam w końcu nowy aparat i to są właśnie moje pierwsze zdjęcia, jakie nim zrobiłam. Jeszcze do końca nie znam wszystkich jego mozliwości, ale jestem zachwycona, oczarowana i baaaardzo zadowolona:)))







Komentarze

  1. mm... smaka mi narobiłaś tą tartą. Ja lubię gruszki, ale tylko te miękkie i soczyste:)
    a w cieście to inna bajka:)))
    zaciekawiłaś mnie tym sposobem na wytrawne podanie z serem pleśniowym. Tak jeszcze nigdy nie jadłam tarty... ciekawe połączenie dla języka. muszę spróbować:)
    pozdrawiam ciepło i dobrego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kładę kawałek na gorące ciasto i ser sie wtedy lekko rozpływa... Jest pyszne jeśli lubisz połączenie sera i owoców:)

      Usuń
  2. Mniam ... ja gruszki lubię bardzo, w każdej postaci ... brzmi i wygląda to bardzo smakowicie - wersja z serem pleśniowym bardzo mnie się podoba ... muszę wypróbować przepis :)
    Buziaki i uściski na cały tydzień przesyłam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. hmmmm buchnęła bym serek i nawiała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe


      mówiac wprost narazie mój zmysł samku nie zaszalał, ale jakby mi ktoś taką tartę zaserwował to moze bym się przekonała :)

      Usuń
    2. Pomysł wzięłam z jednej z moich ulubionych przystawek: gruszka z gorgonzolą. Ciasto francuskie jest tu "dodatkiem" xD

      Usuń
  4. Ale mam smaka. Drugi raz w ten weekend widzę gruszki i ochotę mam wielką. Ale na te moje ulubione, od babci i dziadka :) Ale muszę uzbroić się cierpliwość, bo do domu pojadę dopiero za jakiś czas, ciekawe czy jeszcze w ogóle cos dla mnei zostanie :D
    Och jak ja uwielbiam, ten czas, kiedy Aparat jest jeszcze "nowy"; człowiek chodzi taki szczęśliwy, i wszystko chce pstrykać, i powoli się zagłębia w jego możliwości, i raduje się przy każdej nowej nabytej umiejętnośći :) hihihi :)
    uściski !

    OdpowiedzUsuń
  5. Musi być pyszniutkie, aż tu czuję zapach ;)
    Bardzo lubię gruszki, chętnie pożyczę ten przepis od Ciebie ;) A zdjęcia wychodzą pięknie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. zdjęcia tak dobre, że aż zapach gruszek czuję:)

    OdpowiedzUsuń
  7. gruszki! lubie bardzo!
    pychotka zapewne!

    OdpowiedzUsuń
  8. wow nowy aparat,wspaniala rzecz w domu,moj maz tez sobie kupil niedawno aparat cieszylismy sie jak dzieci ale ja do tej pory nie znam funkcji,robie zdjecia tak jak jest przekracony hiii,a co do przepisu na gruszki bardzo fajny,jeszce nie jadlam wiec czas wyprowbowac cos nowego:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój mąż raczej nie był bardzo zainteresowany zakupem aparatu, ale dołożył się do moich długo odkładanych środków:))

      Usuń
  9. Koniecznie pochwal sie co to za aparat. Ja oststnio do mojego dokupilam obiektyw 50mm jest boski:)
    Gruszki lubie wiec ciacho pewnie tez by mi posmakowalo:))))))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupiłam mój wymarzony nikon D5100. Na razie mam tylko obiektyw 18-55, ale i tak jestem zachwycona możliwościami tej lustrzanki:)

      Usuń
  10. ale smakowitości :)))) zapaszam do mnie po weekendowe wyróżnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gruszki wyglądają super smakowicie:), zdjęcia super - prawie czuję ich smak hihi!

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję zakupu :) Niech służy!! A odnosnie gruszkowej tarty..Powiem Ci, że od lat Tarta Tatin gości w moim domu w wersji klasycznej, a tu taka siupriza?! Ja jakoś mało kreatywna ciasteczkowo jestem :) W weekend wypróbuję! Dzieki za pomysł! Ściskam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię klasyczną, jabłkową tarte "Tatin", ale wersja wytrawna też jest bardzo ciekawa (mam kilka innych wypróbowanych połączen, jak chcesz zdradzę Ci tajemnicę:)))

      Usuń
  13. Brzmi apetycznie. Musze sprobowac. Pozdrawiam Maggie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo apetycznie i aromatycznie, na sam widok ślinka cieknie:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…