Przejdź do głównej zawartości

Szara rzeczywistosc

Szara rzeczywistość dopada mnie zawsze na początku wrześnie, wraz z początkiem roku szkolnego. Nie dość, że kończy się lato i wakacyjny luzik, to na dodatek staję wtedy przed wyzwaniem, które co roku wydaje mi się nie do pokonania, a mianowicie organizacji szkolnych i pozaszkolnych zajęć trójki moich dzieci:))
Każde z nich oprócz "normalnej" szkoły, chodzi jeszcze do szkoły muzycznej, na zajęcia sportowe itd., itd...
Zawsze wtedy żałuję, że nie skończyłam kierunku: LOGISTYKA, bo może byłoby mi łatwiej rozplanować codzienny harmonogram. W tym roku też chaos organizacyjny dał mi się mocno we znaki i przez kilka dni nie miałam ani chwili, żeby zajrzeć do spokojnego, wirtualnego świata. Ale powoli wszystko się układa i dzisiaj spokojnie mogłam usiąść do komputera. A ponieważ skończyły się wakacje i na letnisko zaglądać będziemy znacznie rzadziej, zapraszam na kilka chwil do mojego "szarego domu". Bo o ile letnisko w Kalinkach jest bardzo kolorowe, to w naszym całorocznym domu odpoczywamy od codziennego zgiełku w moich ulubionych, kojących szarościach. 



Szary jest najważniejszym kolorem, ale towarzyszą mu też biel, beż, brązy i krople intensywniejszych kolorów: fioletu, czerni, różu, czy żółtego ( zółty jest w kuchni, którą pokazywałam tutaj)





Buziaki dla Wszystkich
M.


P.S. Jakiś czas temu jedna z Was pytała, jak wstawić taka mozaikę zdjęć na bloga.
Ja osobiście używam programu PhotoScape- jest znacznie prostszy w obsłudze niz Gimp czy Photoshop, a na dodatek do ściągnięia za free:))

Komentarze

  1. no no no!! po Kilinkowych marynarskich kolorach, jestem zszokowana ta piekna i dostjna szaroscia!!

    sciskam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kalinkom moge utrzymac dyscypline kolorystyczna w domu

      Usuń
  2. piękne szarości - uwielbiam taką kolorystykę :D świeczniki i wiklinowe koszyczki na kwiatu - filiżanki są genialne :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zabiegana, rozbiegana, wiem coś o tym:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Dostojnie i elegancko, szarosc podoba mi sie:))) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. u Ciebie powrót do szarej rzeczywistości ma piekny odcien szarości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak można powracać do szarej rzeczywistości ;)
    Pozdrawiam serdecznie
    K.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że macie taką odskocznię! Po lecie dobrze jest zaszyć się w spokojnym kącie i marzyć o domku letniskowym :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna ta Twoja szara rzeczywistość:) Pozdrawiam i trzymam kciuki za logistyczne sukcesy :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Kazde wsparcie w tej materii się przyda :))))

      Usuń
  9. Oj! Współczuję, ja na szczęście mam juz to planowanie, wożenie za sobą. A było ciężko. Teraz jeden chodzi do LO w mieście o 40 km oddalonym ode mnie, wiec jest na stancji a drugi idzie na studia 200 km dalej, więc.... zapisałam się na angielski i sama będę siebie wozić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja Ci bardzo zazdroszczę:)) Ja na moment kiedy wozić będę tylko siebie poczekam jeszcze minimum 10 lat:))) (najmłodsza ma w tej chwili 8 lat:))

      Usuń
  10. Twoja szara rzeczywistość jest piękna. Też uwielbiam szarości.
    Masz troje dzieci?:)) Zawsze chciałam mieć trójeczkę. Życzę szybkiego pokonania wyzwania z zajęciami:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam trójkę: dwie córki (18 i 8 lat) i syna (11). I mimo wszelkich niedogodności, o których wyżej pisałam, to bardzo się cieszę, że jest ich 3:))

      Usuń
  11. Elegancko i luksusowo powiedzialabym..u mnie w domu jest ogromnie duzo kolorow i tak lubie..jak dopada mnie depresja to tylko zmieniam pokoj..hihi..Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam przede wszystkim ten luksus, że Kalinki są jakieś czterdzieści kilometrów od naszego domu i jak potrzebuję uciec od szarości to jadę na letnisko:))

      Usuń
  12. A mnie z wrześniem dopadł katar. Szary bardzo lubię, ale myślałam, że trudno go "użyć" w pomieszczeniach jako dominujący kolor. Tobie się świetnie udało:) Piękne wrzoście! (czy może wrzosy?)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podobam mi się u Ciebie bardzo. I te wysmakowane dekoracje i kolory.
    Ja kolaże robię w darmowym programie Picasa. Jest bardzo łatwy w obsłudze.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. I dla mnie początek września jest szalony...ostatni tydzień był zwariowany...Ale ładnie u Ciebie:-)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  15. U Mnie początek września to wyjazd syna do SMS-U do internatu w Wałczu .W tym roku zauważyłam że bardziej tęsknię. Bo rzadziej będziemy się widywać..Za to w pracy mamy co roku w tym czasie urwanie głowy...Pracuję w hurtowni biurowo-papierniczej , więc początek roku szkolnego to u Nas istne wariactwo.Pozdrowionka wieczorne...Dorcia.

    OdpowiedzUsuń
  16. oj ten wrzesień wszystkim nam się daje we znaki ;)))
    Szarości - to to co kocham najbardziej we wnętrzach ...
    Uściski przesyłam, udanego tygodnia Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak podczytuje komentarze, to zaraz jest mi lepiej:). Że nie jestem w tym Klubie Urwania Głowy Na Początku Września sama. Nie lubię, naprawdę nie lubię zajmować sie tą cała szkolną logistyką.A tak w ogóle, to uważam, że wszytkie kobiety mają magistra z logistyki na "dzień dobry". Też jestem fanką Photoescape :) Piękne wnętrza.

    OdpowiedzUsuń
  18. ja właśnie kończę urlop więc czuję podobnie... zdjęcia są bardzo inspirujące!
    udanego tygodnia kochana!:*

    OdpowiedzUsuń
  19. Może i szara ale ten blog pobudza ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. :):):)dokladnie ten blog na pewno nie jest szary!:)pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Lou! Chociaż czasami chciałabym mieć taki elegancki: szary, albo czarno-biały blog:))

      Usuń
  21. ha ha, logistyka powiadasz? ... skąd ja to znam?... a technik gastronomii, pielęgniarka, fryzjerka, sprzątaczka, nauczyciel dziedzin wielu, kierowca, krawcowa, psycholog, trener weterynarz i jeszcze parę innych profesji nic Ci nie mówi? :D
    miłego tygodnia,
    my to sobie jeszcze odbijemy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to tylko fryzjerką nigdy nie byłam:) I chyba nigdy się nie odważę...

      Usuń
  22. Zazdroszcze Ci tego calego urwania glowy, jak ja za tym tesknie ! Wiem, ktos powie moze ze jestem jakas stuknieta :)), ale kiedy czlowiek zostaje sam... no ok maz jeszcze jest i pies :)) ... kiedy dzieci "pojda' z domu, to mimo tego luzu, relaksu, marzy o calym tym rozgardiaszu ktory towarzyszyl nam prawie kazdego dnia. Starszy syn rok temu skonczyl studia, teraz mieszka juz na swoim... z dziewczyna, a mlodszego syna 'wywiezlismy' ( 7.5 godz. drogi od domu ) na studia... mieszka w akademiku.Juz sie nie moge doczekac swiat, bo wtedy znowu bedziemy wszyscy razem, w domu :)) Ciesz sie.. mimo bolu glowy, bo czas szybko mija i wyfruna z domu :)

    Bardzo ladnie u Ciebie !

    Pozdrowka posylam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja to czasami chociaż chwilę bardzo chciałabym pobyć sama w domu:)))) Ato jest prawie niemożliwe.

      Usuń
  23. Maggie, mimo że mam jedno dziecko to u nas podobny rozgardiasz co roku we wrześniu się zaczyna i czasem mam wrażenie, że tego wszystkiego po prostu nie da się pogodzić, a jednak....
    Piękne szarości, też je lubię, najbardziej w grubych swetrach z szarej włóczki i szalach:)
    pozdrowienia i powodzenia w szkolnych przedsięwzięciach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to w ogóle połowę ciuchów mam w kolorze szarym:)) A to szare, dzianinowe ponczo na zdjęciu to jedno z moich ubrań.

      Usuń
  24. Cześć Maggie:) A mnie czegoś brakuje w tym roku no i właśnie:))) Żadne Dziecię nie idzie do szkoły! Naprawdę po 14 kolejnych wrześniach - jakoś nijako.. Na pewno wszystko się ułoży i będzie działać szkolna machina:) A szarości u ciebie fajne, bardzo uspokajające..
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz że po 14 kolejnych... U mnie będzie ich ( jak dobrze pójdzie:)) aż 20:))) ( najstarsza edukację zaczęła w 2001, najmłodsza maturę będzie zdawała 2021/22:))

      Usuń
  25. Zawsze we wrześniu przechodzą mnie ciarki i mam ciągłe wrażenie,że zapomniałam a to o cyrklu ,a to o lekcji gitary.
    Szarości u Ciebie są piękne.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie przebije mojego męża, który czasami zapomina zabrać dzieci ze szkoły:))

      Usuń
  26. O! dziękuję za odpowiedź - jeśli chodzi o mozaikę zdjęć. Spróbuję.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś miała jakieś problemy chętnie pomogę:)

      Usuń
  27. U mnie już mniejszy misz-masz bo dzieci duże, a z takich "normalnych" to jedna gimnazjalistka, ale idzie ogarnąć ;)), jak zwykle poradzisz, wszak od tego jesteś mamą ;))) a mamy są najlepsze w logistyce.
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak sobie myślę, że jeśli co roku udaje mi się zarządzać tym "rodzinnym przedsiębiorstwem", to i tym razem jakoś sie ułoży:))

      Usuń
  28. Ja za 3 tyg sama wracam na studia dzienne a w domku Mała Oliwka i mnóstwo spraw. Kobieta jest jednak tak zaprogramowana, że jakoś zawsze udaje się jej to pogodzic.
    Piękne Kalinki i piękne Twoje szare wnętrza. Te filiżanki są takie piękne tez takie chcę!!!:))). Buziaki i dużo wytrwałości:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja tez strasznie nie lubię września! Moje dzieci ze zdziwieniem mówią: "Mama, przecież to my idziemy do szkoły, a czemu ty się denerwujesz?". Czemu? Ta ich nauka jest niczym w porównaniu z naszym bieganiem w koło tego... koszmar... Ale dobrze, że jest dom, który tak jak twój sprzyja odpoczynku i regeneracji. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. U Ciebie nie ma takich szarości ;) Pozdrawiam, Monika.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…