Przejdź do głównej zawartości

TO ROME WITH LOVE

Czy ja już kiedyś mówiłam o mojej fascynacji Italią?
Mówiłam, mówiłam:)
Nawet całkiem niedawno (tu), i jeszcze, jeszcze wcześniej; wiele razy.
Wszystko co włoskie przyciąga mnie, jak magnes szpilki.
Nie mogałam więc nie napisać o filmie "Zakochani w Rzymie", który jutro wchodzi na ekrany polskich kin,
bo oprócz Woody'ego Allena i całej plejady gwiazd, jedną z głównych ról gra Rzym.
Wieczne Miasto ze wszystkimi swoimi zabytkami, muzeami, restauracyjkami, zapachem mocnego espresso, fontanną di Trevi, zielonymi ogrodami, brukowanymi, wąskimi uliczkami, dźwiękiem klaksonów jest jednym z takich miejsc, do których chciałoby się wracać W każde wakacje, a właściwie o każdej porze roku ( albo najlepiej nigdy stamtąd nie wyjeżdżać:))
Potraktujcie piękne kadry z filmu  Woody'ego Allena, jak szczególny, filmowy przewodnik po Rzymie
(treści filmu nie będę Wam opowiadać ;-) 


via


via

via



via

via


via

with love
M.

Komentarze

  1. Piękne miasto - ciekawe czy film będzie równie piękny i ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetna komedia, w której Woody Allen po raz kolejny pokazuje swój geniusz:)

      Usuń
  2. z pewnością się wybiorę na ten film :)

    OdpowiedzUsuń
  3. witaj:)
    ja już dawno postanowiłam, że koniecznie muszę się wybrać obejrzeć ten film w kinie!
    zapowiada się niesamowita historia w pięknym otoczeniu.
    to coś dla mnie:) poza tym uwielbiam filmy W. Allena:)
    nie wiem czy widziałaś komentarz pod poprzednim postem, jak nie to zajrzyj, a tu jeszcze raz wielkie podziękowania:*
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam oczywiście, tylko nie zdążyłam odpowiedzieć miedzy jedna, a druga praca:))

      Usuń
  4. Ha! a ja jeszcze nie ogladalam...ale koniecznie musze:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Rzym! Miałam to szczęście być tam 2 razy i chętnie zobaczę po raz kolejny, nie sposób się nim nasycić, nie mogę doczekać się filmu!!! A niedługo może, może za tydzień będe już na chwilę przed włoskimi wakacjami! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mogłabym tam zamieszkać:)) Tam, albo gdziekolwiek indziej we Włoszech:)) i zazdroszczę Ci oczywiście perspektywy tych włoskich wakacji - ja chyba dopiero za rok:))) chyba, ze uda mi sie jesienią wybrać do Rzymu właśnie xD

      Usuń
  6. ja juz też mojego męża "męczę" tym filmem, więc na pewno niebawem zobaczę go
    zreszta lubie W.Allena :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O yes - Rome has a special flair!

    ♥ Franka

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w planie ten film:)))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam filmy Allena :) a do rzymu udało mi się wybrać dwa lata temu na wakacje - wprawdzie w RZymie tylko na krótko a potem dalej, ale jak było się raz - trzeba koniecznie wrócić :D to miasto wciąga jak uzależnienie, no i jest niesamowity klimat i piękno - to trzeba zobaczyć samemu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam Włochy! a byłam raz tylko dawno temu...
    wrócę na pewno!
    a za info o filmie dziękuję - nie miałam o nim pojęcia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Po takich kadrach nie mogę się doczekać kiedy go zobaczę :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Qcze, a ja do Włoch mam stosunek ambiwalentny bardzo. Ja za Chorwacją optuję. Jednak Twój post aktualny dał mi do myślenia więc... przemyślę temat i może jeszcze raz tam wrócę ale już inaczej...

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzisiaj usłyszałam o tym filmie i pomyślałam,że pewnie fajnie byłoby się wybrać a tu Twój post taki na bieżąco:)Tym bardziej nabrałam ochoty :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham Romę za wszystko, oprócz hałasu skuterków:) Film - moje must see!

    OdpowiedzUsuń
  15. Moje rzymskie wakacje ( choć akurat przypadły na marzec) uważam za najpiękniejsze jakie miałam w życiu:-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…