Przejdź do głównej zawartości

Piknik na plazy/ Łazy


Dzika plaża w Łazach jest jest jednym z moich ulubionych miejsc nad Bałtykiem.
Szczególnie po zachodzie słońca, kiedy całkowicie się wyludnia.
Byliśmy nad morzem w ubiegły weekend i ponieważ pogoda była piękna, postanowiliśmy wykorzystać ją i urządzic sobie wymarzony piknik na plaży.
Wyobraźcie sobie takie miejsce: spokój, cisza, zero ludzi dookoła, koszyczek piknikowy przygotowany (jeden z moich ostatnich nabytków, marzyłam o takim koszu od lat:)), winko otwarte...
I nagle nadlecieli;)
Jak wielkie, bzyczące owady.
Kolejno pojawiali się na horyzoncie, przelatywali nad "naszą plażą" i odlatywali.
Tym razem paralotniarze stali się główną atrakcją naszego rodzinnego pikniku i wyglądali tak malowniczo na tle zachodzącego słońca, że postanowiłam pokazać Wam kilka zdjęć mimo, że jakości są marnej, bo robione aparatem z telefonu


  




A poniżej moje najmłodsze słoneczko poszukujące skarbów z morskich głębin... 




buźka
M.

Komentarze

  1. TEN KOSZ PIKNIKOWY NIEZIEMSKI:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była wyprzedaż, więc nie mogłam nie kupić:)))))

      Usuń
  2. paralotniarze;) milo popatrzec;p

    OdpowiedzUsuń
  3. So lovely!
    An evening at the beach!

    ♥ Franka

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj koszyczka to bym pozazdrościła ale wolę podziwiać:)
    ps.wygląda na to ,że było Wam miło:)))Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowne są takie puste plaże ...
    Ja bardzo lubię Białogórę ... pięknie tam
    Taki piknik to marzenie, a już z takim K O S Z E M ....
    Buziaki weekendowe :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w Białogórze byłam po raz ostatni 17 lat temu- moja Misia miała wtedy pół roku, stąd tak dokladnie pamiętam:))

      Usuń
  6. Piękny zachód słońca. Szkoda, że nie mieszkam bliżej. Przyjemnie tak posiedzieć na plaży kiedy nie ma tłoku.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z mojej Lodzi tez najbliżej nie jest, ale czasem warto zaszaleć w weekend:)

      Usuń
  7. piękne zdjęcia
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudne zdjęcia Maggie:) Kosz - tylko pozazdrościć:) I ja lubię morze i plaże najbardziej poza sezonem...Pozdrowienia cieplutkie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem więcej- w sezonie to ja za bardzo nie lubię siedzieć na plaży wśród "zaparawanionego" tłumu:))

      Usuń
  9. Uwielbiam nasz Bałtyk i uważam, że żadne inne plaże (kilka innych w Europie widziałam, nie za dużo ale wystarczy by wyrobić sobie zdanie) nie mają takiego uroku i klimatu. Żałuję, że w tym roku nie udało mi się pojechać... Lubię te małe miejscowości, gdzie nie ma za dużo turystów, nieważne czy jest piękna pogoda, czy wieje wiatr, mogłabym siedzieć bez końca...
    Super wypad Wam się udał
    pozdrawiam gorąco
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, że ten chłodny piasek nad zimnym moerzem tez ma niezaprzeczalny urok:)

      Usuń
  10. very beautiful photos:) i'd be happy if u'd visit my blog too :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie wiczory są cudowne ! :)
    A piknikowy kosz - obłędny ! :>

    OdpowiedzUsuń
  12. Koszyk rzeczywiście jest niezwykły! Mam motyle w brzuchu jak sobie wyobrażę ten klimat, który opisujesz...;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest tak pięknie - zdjęcia dobrze to oddają :)
    Koszyk rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  14. cały dzień się dziś zastanawiałam jak wstawić taką właśnie mozaikę zdjęć na blog???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściągnij sobie darmowy program do obróbki zdjęć PHOTO SCAPE i uzyj funkcji "łączenie"

      Usuń
  15. Bylismy w Łazach rok temu i jest to naprawdę wspaniałe miejsce, całkowicie się zgadzam z Tobą. Najwazniejsze, że idąc na plażę nie miałam 100 straganów i z dwójka dzieci spokojnie sobie na nią szłam (przynajmniej tym zejściem - też super zejście na wózek bez schodów ). Idealne miejsce na urlop z dziećmi!! a koszyczek naprawdę piękny:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…