Przejdź do głównej zawartości

Sweetie:)

I stało się! Zakochałam się:))
Z miłością jest jak z chorobą- bardzo łatwo się nia zarazić. A ja właśnie zaraziłam sie od mojej córeczki miłością do różu.
Od kilku dni nie mogę przejść obojętnie obok wszystkiego co różowe.
Na dodatek chyba jest to kolor sezonu, bo wszędzie go pełno.
Jest uroczy, świeży; idealny na lato.
Nawet zazwyczaj chłodna,  w skandynawski sposób, IKEA nagle bardzo się zaróżowiła...

(Co nie ukrywam ułatwiło mi przygotowanie dekoracji na uroczystość I Komunii mojej Mai- o aranżacji stołu i moich "różowych" zakupach w nastepnym poście)


do salonu:

fot. z IKEA


I do kuchni:

fot. z IKEA


A to zdjęcie aranzacji kuchennej z IKEA w Łodzi
(oczywiście różowe:))

 


Rózówe pozdrowienia
M.

Komentarze

  1. Śliczna ta kuchnia, jak z bajki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja w takim razie też choruję...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chorobę tę leczy sie dużymi dawkami różowego:))

      Usuń
  3. no coś ten róż w sobie ma, niby taki cukierkowy i pińdziarski jak mówi pewna znajoma młodzież :)ale przyciąga i to bardzo:), fotelik cuuudo

    OdpowiedzUsuń
  4. zgadzam się!! Ja uwielbiam pudrowy róż w dodatkach...
    Zaopatrzyć się muszę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ŚWIETNE RÓŻOWE DODATKI, KUCHNIA FAJNA :))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj nie mój klimat, nie mój.... Chociaż sama nie chciałabym mieć kuchni w tym kolorze, to muszę powiedzieć, że wygląda sympatycznie :)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też bym chyba długo nie wytrzymała w takiej różowej kuchni, ale ta bardzo mi się podobała:))

      Usuń
  7. Piękny !!!!szczególnie w pudrowym odcieniu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lovely pink trip!

    ♥ Franka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. This is not the end of the trip! I see pink everywhere:)))

      Usuń
    2. SAJMON SAYS: PIIINKKK :))))

      Usuń
  9. Rozowy tez uwielbiam, a niebawem bede w Ikea wiec pewnie siegne po ten kolor:)
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Twoich białych klimatach, Anetko bedzie jak rumieniec:))

      Usuń
  10. Hih :) O skądś znam to zarażenie się różem od Córki :) Śliczne rzeczy! Muuuszę się wybrać do Ikei , dawno nie byłam...a lubię być :) Ściskam!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Czołem! Fajne są te różowe różności w IKEA. Zakochałam się w serwetkach - mam ich bardzo duży zapas:) Dzięki za odwiedzinki, fajnie, że jesteś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kochana- ja tez się cieszę, że mam w końcu troche czasu dla siebie i oczywiście dla Was:))

      Usuń
  12. Ty mi tu takich rzeczy nie pokazuj, bo wrócę z Ikei z różowy naręczem :P

    OdpowiedzUsuń
  13. ...pięknie :)
    ..pół dnia szukałam dziś pudrowych spodni i w końcu nie kupiłam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zadanie dosyć trudne- pudrowe spodnie:))
      Chociaż ja ostanio kupowałam pastelowe niebieskie w Zara, więc moze róż pudrowy tez tam będzie;)

      Usuń
  14. ja tez jestem teraz na etapie różu, błekitu,miety;-))))no w końcu jestesmy kobietkami więc róz jest jak najbardziej na miejscu ( nie myslę tu o ,,wsciekłym'' bądz ,,majtkowym'' różu;-)))))))))))))) wczoraj własnie wróciłam z bluzeczką w w kolorze pudrowego różu. A swoja drogą jak to fajnie brzmi,, pudrowy''nieprawdaz? pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jako nastolatka za różowym nie przepadałam, mając dwóch synków różowy omijałam ale od kiedy pojawiła się córeczka przyznaję, że do różu się przekonuję:-) Szczególnie pastelowy, brudny odcień powoli skrada moje serce:-)
    A pod tą pościelką z Ikei świetnie się śpi:-) Natomiast obok dekoracyjnych poduch tak długo się kręciłyśmy z teściową, że od dłuższego czasu zdobią jej łóżko:-) Pięknie prezentują się na narzucie w kolorze ecru:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja zawsze lubiłam różowy kolor i często go nosiałam jako nastolatka i nawet jako osoba dorosła, ot jak się coś lubi to koniec i kropka, więc te ikeowskie różowości są jak najbardziej w moim stylu i guście, nijak nie graja w mojej kuchni, ale może coś się da zaaranżować niemniej jednak ;)
    uściski!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…