Przejdź do głównej zawartości

Przepis na życie...

Ogladam ten serial z przyjemnością juz drugi sezon, bo jest w nim wszystko to co lubię: świetne przepisy kulinarne, sympatyczni bohaterowie, absurdalnie zawikłana fabuła, muzyka operowa i... kuchnia Anki.
Kuchnia Anki czyli główne pomieszczenie w ich domu, gdzie toczy się życie, prowadzi się rozmowy, Anka wymyśla swoje przepisy.
Kuchnia nie jest hitem designu, ale ma w sobie urok prawdziwego wnętrza.




Poza tym proste, jasne szafki w serialowej kuchni są dokładnie takie, jak w mojej, więc czuję się tutaj prawie jak w domu :))


Prawie- bo moim marzeniem jest posiadanie takiego miksera KitchenAid, jak ma Anka.
Ona ma czerwony, ja chciałabym kremowy lub biały...
  





I ta duża ilość świeżych ziół w kuchni...



I na koniec przepis, który przyswoiłam z serialowej kuchni i dzięki któremu od kilku miesięcy jestem bardzo sławna wśród przyjaciół moich dzieci :)) 
Bo dzieci uwielbiają spaghetti bolognese i uwielbiają pulpeciki...Więc połączenie tych dwóch pomysłów kulinarnych jest dla dzieciaków hitem! 
Podaję przepis oryginalny z serialowego bloga, a moje zmiany w przepisie zaznaczyłam kursywą

Pulpety bolognese

Składniki:
po pół kg mięsa mielonego wieprzowego i wołowego
2 ząbki czosnku
1 jajko
1 czerstwa bułka- ja robię bez bułki
tarty parmezan (2 łyżki stołowe) -i bez parmezanu
natka pietruszka, sól i pieprz -dodaję też posiekaną miętę

Na sos:
- puszka pomidorów krojonych lub 4 świeże,
- 4 cebule
- 2 ząbki czosnku
- sól, pieprz, oregano, oliwa z oliwek

Sposób przygotowania:
Mięso wymieszać, dodać rozgnieciony czosnek, namoczoną i odsączoną bułkę, jajko, tarty parmezan i pokrojoną natkę pietruszki, doprawić do smaku solą i pieprzem, całość wyrabiać do uzyskania jednolitej masy. Formować ręcznie kuleczki, wrzucać do osolonej gorącej wody na ok. 3-4 min, po wyjęciu z wody wkładać do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika na ok. 10 min.

Przygotowanie sosu: cebulę drobno posiekać, zrumienić na patelni, do garnka wrzucać kolejno krojone pomidory z puszki, rozgnieciony czosnek i zrumienioną cebulę, dodać oregano i gotować przez ok. 15 min, doprawić solą, pieprzem.

Upieczone kulki zalać sosem i podawać np. z makaronem.



Fot. z bloga Anki



Komentarze

  1. Very *cooking inspiring*!
    :-)

    ♥ Franka

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też jestem fanką tego serialu. Dzięki za przepis na spaghetti bolognese.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta kuchnia serialowa również bardzo mi się podoba. Film zresztą też.

    Pozdrawiam

    Ada

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tez uwielbiam ten film. Moja sesja zdjęciowa kuchenna w hustce była zainspirowana właśnie tym filmem. Bardzo lubię jej półeczkę na której ma poukładane przyprawy. A mikser wprost uwielbiam ja marzę też marzę o kremowym.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć Kochana! Serialu nie znam, bo nie oglądam TV:) ale kuchnia wygląda na fajną, taką, której się używa, a nie która służy do "wyglądania" :)) Białe szafki kuchenne to moje marzenie.. I mam już plan:))jakie one będą.. Tyle, że muszę poczekać sporo czasu na nie:) Ale od czego są marzenia..
    Dzięki za przepis, sos boloński robię dosyć często w jego podstawowej wersji (mięsko plus sos pomidorowy), będzie zatem miła odmiana.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  6. to jest i mój serial, a w tamtym sezonie Beatka miała w gabinecie moją tapetę :P

    tez mam dziś bolonese, ale w rozciapcianej formie i szarlotkę dietetyczną :P właśnie się dymi z piekarnika :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzialam tylko kilka pierwszych odcinkow.Zapowiadal sie ciekawie. A te przepisy to oni w tym serialu podaja czy jak ?
    pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ha, też mi się marzy taki mikser :)
    Serial ogląda się bardzo przyjemnie, to fakt :)
    Ciekawy przepis, muszę kiedyś wypróbować.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. oglądam namiętnie i też "notuję" w głowie przepisy :)
    kuchni Ance zazdraszczam, miksera chyba jeszcze bardziej ;)
    pozdrawiam serdecznie
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  10. Super serial tez jestem jego fanką....A parapet w kuchni Anki wygląda podobnie jak u Mnie .Uwielbiam świeże zioła.Wczoraj zagrałam w totolotka i moim pierwszym marzeniem było, ze jak wygram to właśnie taki mikserek kupuje. ale skończyło się tylko na marzeniach .Pozdrawiam serdecznie Dorcia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziekuję Wam kochane za odwiedziny!
    Dla Joe i wszystkich wielbicielek pomysłów Anki dołączam link do kulinarnego bloga serialu, z którego często korzystam.
    Dorcia- ja w totolotka nie gram, bo sie trochę boję takiej wygranej:), ale na wymarzony KitchenAid zbieram od kilkunastu miesięcy i może uda mi się zrobić sobie taki prezent na Gwiazdkę...
    Buziaki
    M.

    OdpowiedzUsuń
  12. Swietny post! Rowniez ogladam ten film/ nawet moj M. go oglada! A to juz cos znaczy. :)
    Ach ten Kitchen! Marzy i mi sie, w Toich kolorach!

    Pozdrawiam serdecznie!
    Dagi

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…