Przejdź do głównej zawartości

"The Holiday". Dom Nr 2

Dzisiaj, zgodnie z wczorajszą zapowiedzią dom Amandy w Los Angeles, w którym zamieszkała Iris. Ten dom wielokrotnie był dla mnie inspiracją- głownie kolorystyczną- przy urzadzaniu domu głównego (czyli nie tego na Kalinkach). Spokojne beże i szarości z czysta bielą, gdzieniegdzie przełamane akcentami koloru wyszukanych dodatków i ciemnych kolonialnych mebli, sprawiają, że jest nowoczesny, ale jednocześnie stylowy i pełen ciepła.

Zacznę od łazienki, ktora bardzo mi się podoba- powiedziałabym, że od pierwszego wejrzenia:


Hol




Kuchnia:




Living




Schody


Sypialnia






I który Wam się bardziej podoba?
Dom Amandy w Los Angeles, czy domek Iris na angielskiej wsi?

Komentarze

  1. Hello Maggie,
    a beautiful house!
    Hugs,
    Yvonne

    OdpowiedzUsuń
  2. Naturalnie ze domek na wsi podobal mi sie bardziej..tam czulabym sie swojsko, byloby mi cieplo no i w kazdym kaciku moglabym sie zaszyc..tu ladna jest tylko lazienka pozostale pomieszczenia sa piekne ale chlodne, tak jakby w nich nikt nigdy nie miszkal..przygotowane do zdjec do katalogu..to tylko moje odczucie..pozdrawiam Cie milo.)

    OdpowiedzUsuń
  3. oba oba :)) ze względu na film i jego klimat :))
    te wnętrza nabierają ciepła kiedy zamieszkuje w nim nowa chwilowa właścicielka i wlewa w niego swoje ciepło;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Film bardzo mi się podobał :)
    A domki... dom na wsi przytulny,swojski, bardzo mi się podoba jego klimat.
    Dom Amandy piękny,wystylizowany, dla jednej osoby może ciut za duży ale już większa rodzinka mogłaby spokojnie w nim zamieszkać i ożywić swoją obecnością jego wnętrza :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hi Maggie!
    I love interior in movies, and The Holiday is a big favourite!

    OdpowiedzUsuń
  6. Domek na wsi...tylko moze w jakims innym kraju;)Piekne wnetrze,lubie taki klimat.Ale przyznam ze ta przestrzen chaty w LA jest imponujaca!Super posty kochana.Zawsze z niecierpliwoscia czekam na kolejne wpisy!Pozdrawiam cieplo:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzieki za wszystkie swietne komentrze!
    Buziaki
    M

    OdpowiedzUsuń
  8. Love seeing all of these photos...one of my favorite movies and i love both houses even though they are complete opposites.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ha:) ten amerykański ... ładny.. Ale za mało swojski i taki bardziej wystawowy.. Po latach gnieżdżenia się w rozmaitych M trudno odnaleźć się w takich metrażach :))
    Pozdrawiam cieplutko, na pewno będę do Ciebie zaglądać:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty z tego bloga

Białe kafelki- cegiełki- porównanie: Vives "Mugat" i Equipe "Metro"

Tak, jak obiecałam dzisiaj garść praktycznych informacji o płytkach ceramicznych w kształcie białych cegiełek, dla wszystkich, którzy pytali o nie w mailach i komentarzach pod postami.  A dokładnie o dwóch rodzajach takich płytek, których użyliśmy remontując łazienkę i kuchnię w naszym domku letniskowym. 
Jak już pisałam w ostatnim poście, w kuchni cegiełki są nieco inne, niż w łazience chociaż na pierwszy rzut oka  wyglądają w zasadzie tak samo.  W łazience, którą remontowaliśmy dwa lata temu położone są płytki MUGAT  firmy Vives, głownie dlatego, że były to jedyne kafelki wyglądające jak cegiełki, jakie wtedy znalazłam, w dość rozsądnej cenie 
(przy urządzaniu i wybieraniu materiałów do domku letniskowego,  który służy nam tylko przez kilka miesięcy w roku aspekt ekonomiczny ma spore znaczenie:))
Do kuchni, której remont właśnie się kończy zamówiłam nieco mniejsze kafelki- METRO z firmy Equipe Ceramicas



Podstawowe różnice pomiędzy tymi białymi kafelkami:
Vives MUGAT blanco: wymiary 10…

MOJA BIAŁA KUCHNIA

Uff!!! W końcu jest gotowa!
Moja wymarzona, letniskowa kuchnia:)
 Jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć: bardzo prosta, jasna i oczywiście biała. Biała, ale jednocześnie bardzo kolorowa, bo dzięki dużej ilości otwartych półek i wieszaczków, które mieszczą moje porcelanowe zbiory i kolorowe kuchenne ściereczki jest wielobarwna i w każdej chwili można zmienić jej kolorystykę...




Wielki ceramiczny zlew z zasłonką, to też jedno z moich kuchennych marzeń, które właśnie się spełniło.
Zlew Domsjo z IKEA, to zresztą największa fanaberia, na jaką sobie pozwoliłam w letniskowej kuchni- reszta mebli i wyposażenia jest zakupiona w wersji jak najbardziej ekonomicznej (szafki dolne IKEA- Faktum z frontami Stat), albo przerobiona ze starych mebli (jak na przykład jedyna wisząca szafka, która pozostała z dawnej kuchni)
Zasłonki do szafek i rolety na okna uszyłam sama:)

Cały projekt zresztą też by me;
Wykonanie trochę też moje, ale przede wszystkim mojego wspaniałego męża i szwagra Wiesia, którzy wy…

Post techniczny: bielenie scian i kafelki-cegiełki

Moja letniskowa łazienka doczekala sie przyklejenia listew wykończeniowych do płytek Mugat Blanco firmy Vives, na które czekałam kilka tygodni; a potem jeszcze kilka na naszego glazurnika, któremu nie za bardzo chciało sie do takiej małej "robotki" przyjeżdżać. No, ale w końcu są:




Niestety listwy wykończeniowe maja odcień ciemniejszy od kafelek o jakieś dwa tony i na tle białej ściany i bielutkich "mugatów" bardzo to widać. Planuję wiosną dodać trochę koloru łazience- albo pomalować ściany, albo powiesić zasłonkę na półeczce z bojlerem i miejscem na pralkę widocznym na dolnych zdjęciach powyżej. Pomalowanie ścian ma taka zaletę, że zmniejszy kontrast pomiędzy listewkami a kafelkami i ścianą. Ale z drugiej strony ja bardzo lubię białe łazienki...








Lampa (IKEA) w kolorze bezowym jest jedynym nowym zakupem jakiego dokonałam przed zakończeniem sezonu. Mam do zagospodarowania jeszcze okno, zawieszenie zasłonki przy wnęce na pralkę, półki, wieszaczki itp.


O bieleniu drewnian…